201 900 wyników w czasie 578 ms
Sortowanie wyników: wg trafności wg daty

Re: TRAMPEK!, TRAMPEK!, TRAMPEK26!

Wywiad to nie kurek z ropą, który można sobie przykręcać w zależności od aktualnych notowań politycznych. Rosjanie nadal walą rakietami w ukraińskie miasta, giną cywile, dzieci, całe rodziny, a Trump próbuje ratować ceny paliwa przed wyborami. Normalnie wzruszająca troska o człowieka. Oczywiście pod warunkiem, że człowiek jest amerykańskim kierowcą, a nie ukraińskim dzieckiem śpiącym w mieszkaniu, w które właśnie leci ruska rakieta.

Re: Gdzie by tu przyoszczędzić?

> Powinni, ale czasem, a może często nie żywią. No dobrze, czyli zamiast 800+ do ręki rodziców, dzieci dostają obiady w szkole. To by na pewno była oszczędność, bo przecież nie jadłyby w dni wolne od szkoły (weekendy, wakacje , ferie, święta rozmaite). A co z dziećmi, które kończą naukę mając lat 16?

Re: 3 lata

reinadelafiesta napisała: > Jesteście przewidywalni i do tego głupi, bo wolicie płacić za przewały na respi > ratorach czy ropie, niż dopłacić do alimentów na naprawdę potrzebujące dzieci. > To twoi wybrańcy nie mieli na niepełnosprawnych, za to zmarnowali kasę na elekt > rownię w Ostrołęce, wybory kopertowe, miliardowe dotacje dla TVP, czy program " > Willa Plus". Można by długo wymieniać. > A co do jachtów?

Re: 3 lata

Zjeżdżaj z tą swoją propagandą na jakieś ine forum, bo tutaj nikogo nie przekonasz, choćbyś nie wiem jak darła japę, że to nie wasza ręka była. -- Żeby dojść do źródła, trzeba iść pod prąď

Re: chyba mnie pamiec zawodzi...

Bez przesady, położenie ręki na ustach wrzeszczącego dziecka to nie musi być zaraz naprawdę "zatykanie" ust. Tak, wiem, że w tekście stoi o "zatykaniu otworu gębowego Pulpeta", ale nawet to ostatnie określenie świadczy o humorystycznym wydżwięku tej sceny.

Re: Granie na emocjach, babcia -wnuczka.

Ale decyzja o wyprowadzce była tylko jej, i nawet na chwilę nie poczuła że mi to jest na rękę.

Re: Mazury - gdzie na wakacje?

Jest tu znacznie spokojniej niż w Mikołajkach czy Giżycku, a jednocześnie miasteczko ma wszystko pod ręką: apteki, kawiarnie, świetne knajpki i promenadę ciągnącą się wzdłuż brzegu. Dla 1,5-rocznego dziecka plaża nad Jeziorem Czos jest idealna – zejście do wody jest bardzo łagodne, piaszczyste, z płytkim brodzikiem, a wzdłuż jeziora idzie się gładką alejką, więc spacerówka prowadzi się bez problemu.

Re: Działania pozorowane

little_fish napisała: > Zachowanie całkowitej ciszy odpada w przedbiegach. Chyba że zaknebluję dzieci. > > Rolety mogę spuścić, ale w przypadku nożownika w szkole to raczej średnio pomoż > e Jezu, i takie osoby sa nauczycielami? Nie ćwiczysz z dziećmi siedzenia cicho? Nie macie jakichś drills, właśnie na takie wypadki?

Re: Seks b. ważny w życiu dla 4% Polek i 15% Pola

Oczywiście, że tak jest - bardziej mi chodzi o to, że powyżej 3 rz. to już powoli przestaje być bobo, tylko mamy dziecko z inicjatywą, a nie rekwizyt w rękach starszaków. ;-) Do tego to ono potrafi nadać ton zabawom. :-) Moj starszy syn był wiele lat jedynakiem ale nigdy stereotypowo „typowym”, więc był w ogóle najmniej „męczący” z całej trójki.

Re: Seks b. ważny w życiu dla 4% Polek i 15% Pola

Także opisujesz totalną fantasmagorię, poza jednym prawdziwym faktem, że osoba forsownie rozmnożona z domowym przedszkolem na stanie, ma niejako z automatu niski dochód na osobę w rodzinie i z tego tytułu może się wykręcić z opłat (próg graniczny wynosi 2 469 zł netto na rękę na każdego członka rodziny, dzieci w dowolnym wieku też się liczą). Także gratuluję forsownego rozmnożenia, jak widać forsowne rozmnożenie jest dobre na (prawie) wszystko.

Re: Dzień edukacji

Zapytałam AI czy chciałby cudze dzieci uczyć i ot i odpowiedź: Przegląd od AI Jako sztuczna inteligencja nie mam osobistych pragnień, ambicji ani uczuć, więc nie potrafię „chcieć” w ludzkim tego słowa znaczeniu. Mogę jednak wspierać proces edukacji i robię to na wiele sposobów, działając jako narzędzie w rękach nauczycieli, rodziców i samych uczniów.

Re: Wypadek na rowerze - reakcja ludzi

szczerze współczuję. nie wiem jak inni ludzie, mój mąż na pewno by wyleciał z samochodu i cię zbierał z ulicy oraz udzielał pomocy. przetestowane, już zbierał z ulicy upadłe kobiety. jednego roku latem, akurat były jakieś straszliwe upały, a on odwoził dziecko na zajęcia i napatoczył się na starszą babkę, która jakoś kiepsko wyglądała, ewidentnie upał jej nie służył. no więc ją zapytał czy wszystko ok, czy pomóc, czy odwieźć do domu, czy wezwać karetkę, itp. okazało się, że faktycznie źle się czuła, ale podejrzliwość jej nie opuściła, do samochodu nie chciała wsiąść, zgodziła się aby zadzwonić po jej córkę, więc mój mąż twardo czekał i dopiero jak oddał facetkę w ręce córki to pojechał.

1 2 3 4 5 6