Bywałem ongiś na wielu imprezach które byście określily jako katolickie i było całkiem spoko, dużo fajnych, ładnych, zgrabnych, samotnych dziewczyn, można było poznać kogoś, pobawić się, potańczyć a i czasami co nieco skosztować trunków - to różnie, przy kościele raczej nie, ale jak impreza była w
. > > OJP jak wyzej, wesle z mentalnoscia z przez 30 lat. Serio na wesleu ludzie tanc > za w parach tylko? Czy jednak bawia sie.wspolnie? Wyobraź sobie, że w Polsce na weselach tak jest, że się tańczy. I owszem można potańczyć w kółeczku ale dużo ludzi tańczy też w parach o wtedy co? Wtedy jak
na poznanie normalnego faceta maleją i zaczynam przyzwyczajać się do tego, że już do końca będę samotna. Nadmieniam, że nie jestem typem "siedż w kącie a znajdą cię" ale też nie jestem typem desperatki, która rzuca się na każdego potencjalnego mężczyznę bo portki dla portek nie są tego warte.
Btw jak byłam młoda to często chodziłam z moim mężem potańczyć - bo on lubił. Poznałam wtedy lgrom facetów którzy w tym klubie tańczyli. Z kimkolwiek. Z 60 letnią panią, z KOLEGĄ, że mną, z siostrą.
Witam wszystkie Panie, Poznam i zaproszę w ten weekend😁 co najmniej dwie dziewczyny, kobiety, najchętniej Matkę z córką, lecz wiem, że to graniczy z cudem 😉 Ciężko w w/w konfiguracji więc chętnie siostry, przyjaciółki, koleżanki 😈 Zaproszę na fajne, ogniste spotkanie, najpierw poznamy się
A co lubisz robić? Bo możesz: 1. rzucić hasło na lokalnej grupie facebooka że np "czy ktoś ma ochotę w weekend na wycieczkę rowerową do..." i tu jakieś niedalekie miejsce. Albo "mam ochotę potańczyć w klubie, znajdzie się jakaś chętna koleżanka do towarzystwa w sobotę? w grupie raźniej" 2. kluby
Dokładnie, zalane w trupa, potykające się o własne nogi, chodzące z świeżo poznanym facetem na szybki numerek do toalety. Blech.. Najgorzej, że w większości lokali gdzie można potańczyć to zaczynają dominować takie obrazki.
> ale w dzisiejszych czasach nie ma takiej potrzeby, wesele to transakcja: > my was zapraszamy a wy przynosicie pieniądze w kopercie smile Nieprawda. U mnie na wesela zaprasza się całą rodzinę aby mogła się poznać, zintegrować, porozmawiać, potańczyć. Całą rodzinę, również tę biedniejszą
razem spędzać więcej czasu, by że tak powiem od nowa się lepiej poznać. Spontaniczne zachowania, na przykład spacer po parku i obrzucanie się liśćmi?:-) Wspólny wypad na basen. Macie dzieci, pomysłów na wspólną zabawę i integrację rodziny jest wiele. Ja ostatnio przez wodę przeszłam w adidasach, by być
No to tym bardziej za 20 - 30lat nie odmówią pociotkowi, skoro to jedyna taka impreza w roku. Kolejną moze byc już ich własna stypa, to ani nie wypiją, ani nie potańczą... -- "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń"