(chcesz się z nią pobawić) Casami mówię jej zdanie po polsku, po czym dodaję, że musi je powiedzieć po katalońsku, tak jak do taty, i podpowiadam jej, jak ono ma brzmieć. Nie sądzę, żeby było to najlepszym rozwiązaniem, ale żal mi jej kiedy stara się porozumieć z kimś i nie może, zwłaszcza z innym dziećmi.
Ale mowie w ten sposob: Prosze powiedz do dziewczynki: "Puedo jugar con tigo?" Mysle, ze jesli podajesz dziecku, ktore jeszcze nie mowi w innym jezyku, forme trzeciej osoby czasownika, trudno jest mu/jej sie domyslic formy drugiej osoby.
nocnamagia napisał(a): > www.nejm.org/doi/full/10.1056/NEJMc2003717 OMG, a co mamy powiedzieć? Toż chyba już wszystkie serwisy sto razy napisały, że mieli w Chinach kilka przypadków wśród dzieci i wszystkie wyzdrowiały. Ludzie, ogarnijcie się z tym pędem do wzbudzania sensacji. Czy to jakieś zawody "będę mieć własny wątek o wirusie ematce"?
Okazało się, że ona jest w ciąży. Ale ostatnią osobą, z którą chciałaby mieć kiedykolwiek jeszcze kontakt jest ojciec tego dziecka, on. Ona nie wyobraża sobie jak on mógłby w ogóle zaistnieć teraz w ich (dziecka i jej) życiu. Nie nadaje się na ojca. Widzi to teraz, z perspektywy czasu, wspominając jego charakter. Czy powiedzieć mu o dziecku?
ja bym powiedziała, ale powrotu by nie było. Dziecko miałoby nazwisko po ojcu i tyle. -- Kury, kaczki, droga na Ostrołękę...
zibiwrocek napisał: > e na peryferie miasta, za dwa lata najlepsze będzie III. > I tam poślę córkę. ----- "Tatusiu", a nie przyszło ci do głowy, aby zapytać swoja córkę, gdzie chce się dalej kształcić? Jak ci wszyscy rodzice lubią planować życie... innym, gorzej z realizacją własnych planów.
Dlaczego warto dac sobie spokoj z dziecmi? -bo nie zawsze ta nasza kopia moze byc kopią ulepszoną -bo to zupelnie nieekonomiczne (bodajze z SGH robili badania, ze od urodzenia inwestuje sie w toto 150 tys zlociszy) -save the planet! Kto da wiecej? pe es wszelkie obiektywne sugestie dzieciatych beda mile widziane;)
Coz wydaje mi sie, ze dzieci to niezla sila napedowa. Kiedy zarabiasz i pracujech bo chcesz a nie tylko musisz. A zapewniam, ze przy dzieciach tych checi wiecej. Wole swoj glosny dom, umorusane dzieci i pobazgrane sciany (to wszystko minie;) niz zastanawianie sie pod jaka palma wypijac drinki.
to, że nie ma żony nie znaczy, że nie ma dzieci. Nie tak dawno, jeszcze w Polsce laickiej, było to legalne i niekaralne.
Córuniu kochana, ja Ci nie umię odpowiedzieć na te pytania, bo juz z tata razem długo nie mieszkam i nie wiem, czy ta pani to kolezanka, czy zona, czy mieszka z tata jak my z NM. Musisz o to zapytać taty sama i osobiście jak się z nim spotkasz. I nie pytaj mnie również dlaczego tata nie odbiera telefonu bo nie mam pojęcia zielonego. Wiem natomiast że mama Cie kocha bardzo i teraz moze zamiast zawracąc sobie główkę tym wszystkim chodź (i tu moze nastapić szereg propozycji wspólnej zabawy, czytania ksiązki, ogladania bajki, pomocy w domowych zajeciach itp, etc.) Niech te wszystkie nurtujace ja pytania i problemy rozwiazuje tatus. W końcu się odezwie, wtedy powiedz córce, zeby nie zapomniała go o to spytać, bo jak nie spyta to dalej nie będzie znała na te pytania odpowiedzi. I jeszcze jedno: Psycholog, jak napisałaś mówił, abyś mówiła, ze ojciec juz z WAMI mieszkać nie będzie bo CIEBIE nie kocha, za to ja tak. Natomiast Ty piszesz i podejrzewam, że tak córce mówisz " Tata NAS opuścił, bo MNIE już nie kocha" Z całym szacunkien, ale to jednak nie to samo.
nataszo, od 2 lat jej powtarzam, nie wiem zapytaj tatusia jak będzie, ale ona w ferworze radości że się pojawił "zapomina" pytać, i później znowu te pytania zadaje mi, dlatego od jakiegoś pół roku, kedy ex sie pojawia, to przypominam jej o tym, ze miała pytania do taty. > I jeszcze jedno: > Psycholog, jak napisałaś mówił, abyś mówiła, ze ojciec juz z WAMI mieszkać nie > będzie bo CIEBIE nie kocha, za to ja tak. > Natomiast Ty piszesz i podejrzewam, że tak córce mówisz " Tata NAS opuścił, bo > MNIE już nie kocha" > Z całym szacunkien, ale to jednak nie to samo. Dokładnie to mówię, jej, że tatuś cię bardzo kocha, ale z nami nie mieszka, bo mnie już nie kocha.
że sie rozwodzicie, że tatuś się wyprowadzi? Jak zareagowały? Może lepiej nie mówić prawdy (zasadniczo jestem temu przeciwna), bo może jednak nie dojdzie do rozwodu? Jak to ugryźć? Dzieci zaczną ryczeć, a wtedy ja też. Czy jest jakiś "dobry" sposób?
Po ilosci wpisow widac, ze to jeden z trudniejszych tematow. Jakos nikt sie nie kwapi wracac do tej chwili - tak sobie to tlumacze.
Mam dwie małe córeczki- 4 i 2,5 letnią. Jak mam im powiedzieć że tatuś musi mieszkać gdzie indziej? Jak ustalić kontakty ojca z dziećmi? Kiedy gdzieś się wybierają beze mnie, to dziewczynki czują niepokój i wciąż chcą do mamy. A kiedy nie ma taty w domu zdarza się że młodsza córeczka płacze z tęsknoty.
Może ta zdrada, o której wspomniałaś, to tylo jakiś nieszczęsny epizod, który warto by było jakoś wspólnie przerobić (dlaczego tak się stało) i ewentualnie pogrzebać...? Piszę tak, bo u mojej przyjaciółki było tak, że wyjechała na parę tygodni, mąż w tym czasie "się zakochał"...Była straszliwa trauma, szok i tak dalej, ale właśnie jakoś z tego wyszli, przez szczerą rozmowę i próbę wybaczenia. Minął rok, paradoksalnie wiele spraw między nimi się poprawiło i wyszło na prostą, jego miłość odeszła w przeszłość (co też, niestety, wiele kosztowało tą dziewczynę, również się nacierpiała) Zdrada gdzieś tam ją ciągle boli, ale rodzina przetrwała i jest dobrze. Może czasem warto próbować w ten sposób- choć na pewno to ogromny wysiłek i cierpienie...
Co powiecie dziecku jak zapyta dlaczego mama nazywa się inaczej a ono i tata inaczej ?? W szkole dzieci moga z ciekawości zapytać o to a nasze dziecko będzie miało mały problem.Jak to wytłumaczyc ??
tu gdzie mieszkam, kobity w moim wieku maja 3 dzieci z 2-3 roznymi panami:) wiec spokojnie, nie martwie sie, a w Polsce?moze byc problem, dzieci sa wredne. -- Malinka 02.05.06, 3:10, 3.43kg img163.imageshack.us/my.php?image=pic0116vk3.jpg