przy rozwoju transport > u mówi się o kosztach dla jednego podróżnego (ewentualnie grupy, która jedzie z > nim samochodem). I zapomina się, że pociągiem czy samolotem jedzie trochę więc > ej osób, niż samochodem. Podany przez Ciebie ICE3 przewozi 441 osób w pozycji s > iedzącej. I
Właśnie to jest kluczowa kwestia. W wielu miejscach ograniczenia są nastawiane, a tam nie powinno ich być, albo są miejsca gdzie powinny być, a ich nie ma. Jeżeli jest jakaś kręta, dziurawa droga i nawet lekki łuk, to często bezpieczna, podróżna prędkość to tylko 60 km/h, a jest za zabudowanym i
małymi kroczkami. Szynobusy. Jak nie wystarczają to się zwiększa składy. Nikt z KD nie padł na pomysł, by wysłać Pendolino do Trzebnicy. Nie to zapotrzebowanie. Może dlatego KD są rentowne. Zysk niewielki, kilka baniek rocznie. Ale nie o to chodzi, by zarżnąć podróżnych. Ma się kręcić i tyle. Rzymu też
ogólna 0-1 (bo minimalnie lepszy stosunek HP/tonę) Zasięg 1-1 (większy zapas paliwa umożliwiający znacznie dalsze podróże z prędkością podróżną) Układ maszynowni 1-2 (Littorio teoretycznie miał układ mniej podatny na wyłączenie całego napędu z akcji jednym czy dwoma trafieniami) Układ śrub/steru 1
- dzięki podniesieniu prędkości do 320 km/h, najszybszym pociągom będzie można uzyskać bezkonkurencyjne czasy przejazdu między Warszawą, Łodzią a Poznaniem, a z drugiej, umożliwią nieco wolniejszym składom KDP sprawną obsługę podróżnych na stacji Kalisz, gwarantując szybkie i regularne połączenia z
podwarszawski tłok podróżnych. Polaków należy zachęcać do zamiany samochodu nie na samolot, tylko na kolej. Jednak kolej zhubifiksowana, szprychowa, to słaba zachęta." Ja też mogę, bo dlaczego nie? Tyle, że Warszawa właśnie nie wyrabia i tak czy inaczej będzie potrzebna rozbudowa lotniska, a tak się składa, że
riki_i napisał: > W Azji Płd.-Wsch gdzie na autostradach są od ponad 30 lat odcinkowe pomiary prę > dkości ulubionym sportem miejscowych jest zapierdalanie ile fabryka dała, a po > tem przystanek na ichnim MOP-ie (Miejsce Obsługi Podróżnych), gdzie kulturalnie > pije się
punkcie odcin > ka doszło do przekroczenia prędkości. W Azji Płd.-Wsch gdzie na autostradach są od ponad 30 lat odcinkowe pomiary prędkości ulubionym sportem miejscowych jest zapierdalanie ile fabryka dała, a potem przystanek na ichnim MOP-ie (Miejsce Obsługi Podróżnych), gdzie kulturalnie pije
wiadomości i inne informacje wywiadowcze mogły być przekazywane z zadziwiającą prędkością. Drogi te były często zarządzane w ten sam sposób, co współczesne autostrady. Kamienne znaczniki milowe i znaki informowały podróżnych o odległości do celu, podczas gdy specjalne uzupełnienia żołnierzy pełniły funkcję