da się to zrobić. Creative writing to po polsku kształcenie powieściopisarzy. Nie wątpię, że tych bardzo brakuje na lokalnym rynku pracy. Podobnie z humanistyką cyfrową -- to akurat mogą być poważne studia, ale a) chyba raczej magisterskie, b) znów dość elitarne i skierowane do bardzo wąskiej grupy
Moje zdziwienie może wynikać z nieznajomości ówczesnych realiów... Dziś jednak złapanie pracy dorywczej w postaci korekty to duże wyzwanie. Jestem po edytorstwie i polonistyce, ode mnie z kierunku pracę w zawodzie dostały osoby aż dwie (ja i koleżanka). Reszta nie. I to nie dlatego, że nie chcieli
literatury mniej ambitnej (a5 wydaje poezję, eseistyke itp), za to znacznie bardziej popłatnej. Frapuje mnie natomiast Nutria, onego czasu studentka drugiego roku polonistyki. Kiedyż to dziewczę hoże zdołało się nauczyć jakiegokolwiek języka obcego w stopniu pozwalającym na wykonywanie tłumaczeń? Nawet
sto na teście, bez wypełniania testu ołówkiem i sprawdzania mojego egzaminu przez twoich znajomych z pracy. Pierwsze dwa razy powinny być bezpłatne. Bierne prawa wyborcze powinny przysługiwać po ukończeniu 40 roku życia, a praca w wojsku i policji powinna być możliwa po ukończeniu 30 roku życia. Dla
azalia02 napisała: Dlaczego Aurelia, nawet po skończ > eniu polonistyki, nie mogłaby zostać dziennikarką? Do tego wcale nie potrzeba s > tudiować dziennikarstwa. Jako Gieniusia była dzieckiem śmiałym, łatwo nawiązują > cym kontakty z ludźmi, towarzyskim i rozmownym, jako dorosła
A nie, gdyż "po humanie" można być również archeologiem, etnografem, antropologiem kulturowym, orientalistą czy kulturoznawcą, a o pracę dla nich w szkołach raczej trudno, zarówno w "tamtych", jak i w "tych" czasach. Nawet ukończenie polonistyki nie prowadzi prostą drogą do szkoły; wszelkie
jeszcze na etat - przede wszystkim przez choroby. Chroniczn > e niewyspanie to cholerstwo ;) > > Ja czytałam KK w wieku bardzo już zaawansowanym, gdyż Jeżycjadę poleciła mi koleżanka, która na polonistyce pisała pracę magisterską o literaturze dla młodzieży. :) Kończyłam więc studia i
> syczną, Nutria na polonistykę, a Józin na architekturę? A choćby i Ida na medyc > ynę? Studia wymagają tylko opanowania pewnej porcji wiedzy i umiejętności z jak > iejś dziedziny plus porcyjki wiedzy z innych dziedzin, doklejonych do programu > studiów Ale niby dlatego, ze po studiach
prezesem, wrócił do Polski w wieku 3 lat w latach 50 ubiegłego wieku. Ciekawe rzeczy mówił, np że jego mama nie miała w polsce problemu z pracą bo mówiła po chińsku i japońsku (tam od chyba 1911 była okupacja japońska i japonizacja społeczeństwa) i znalazła zatrudnienie w biurze morskim zajmującym się
do Warszawy z jakiejś wsi - miała problemy z poprawną polszczyzną. Polonistykę kończyła, jednocześnie ucząc w szkole - jak ona skończyła ten kierunek mówiąc "pójdziem" - to nie wiem. Przypominam, że po wojnie nawet matury nie trzeba było mieć, żeby trafić na studia. Do tego wyższe studia dla
miaumia napisała: > Nie studiuję polonistyki, a ogólnie filologię łączoną, wielojęzykową. > Studia łączę z pracą. Pracuję od najmłodszych lat, gdzie tylko mogę zdobyć prac > ę. Zamierzam mieć minimum 2, a docelowo 3 etaty po 18. 😀 Leki zmień, te nie działają
Nie studiuję polonistyki, a ogólnie filologię łączoną, wielojęzykową. Studia łączę z pracą. Pracuję od najmłodszych lat, gdzie tylko mogę zdobyć pracę. Zamierzam mieć minimum 2, a docelowo 3 etaty po 18.
robić po polonistyce). A Pulpostwo co, pracowników nie widać, ich samych przy pracy też nie, nie wiadomo czy w ogóle sprzedają te swoje porzeczki, miody i inne konie. -- Stowarzyszenie Nieanonimowych CKNUKów