To ja mam wszystko w ten sposób dostępne. Oprócz pracy... Ale 15 minut a nawet góra 10 mam do przychodni NFZ, kilku aptek, bazaru, sklepu a'la duże Społem, Biedronki, Stokrotki, Lidla (tu 15min), kościoła, szkoły podstawowej (do drugiej 18, do trzeciej 20min), przedszkola (jeszcze mniej), PKP 10
https://norlandiaprzedszkola.pl/stokrotki Prywatne przedszkole Olsztyn czy polecacie jakas placówkę, gdzie jeszcze są wolne miejsca?
Szkoła to szkoła, praca to praca, przedszkole to przedszkole, żłobek to żlobek i obowiązują tam inne zasady, W przedszkolu pani pomaga się ubrać i skorzystać z wc, a szkole 12 latek ogarnia to sam. 10 latek może wrócić sam do domu, 4latek nie. 5 latek uczy sie piosenki o stokrotce i ogląda bajki
Słuchaj a jak to jest jak w przedszkolunsie maluch zesika, kupę zrobi w gacie, to myślisz, ,ze na drugi dzień całe przedszkole o tym dyskutuje, bo jakas matka widziała na monitoringu? I toczą dysputy jak na ematce, czy 3latek nieodpieluchowany to patologia, że szczególnym wskazaniem na Brajanka z
I to jest powód, dla którego tak dobrze trzyma cenę wielką płyta. W promieniu kilometra mam szkołę podstawową, przedszkole, żłobek, tzw. pawilony, że stokrotką, pocztą, sklepem typu "hasie, szkło i bele co". Wszędzie dojdę chodnikiem. Do tego sąsiad z naprzeciwka nie zagląda mi w talerz z zupą
jej ze idzie do przedszkola tylko powiedz, ze w drodze do przedszkola poszukacie stokrotek. Albo poszukanie dwoch identycznych kamieni. Albo ze masz dla niej pieklny pierscionek i chcialabys by w drodze go niosla. Zeby wyrobic w niej pozytywne skojarzenia. Skoro corka zaczela dzialac schematycznie
prowadzi Stokrotkę Express - to w końcu taki "osiedlowy sklepik", formuła podobna do Żabki - i całe papiery, wszystkie umowy, wszystkie kwity ma tip-top bo Polacy (wcześniej) i Litwini (teraz) z centrali zawsze bardzo o to dbali. Owszem w Żabkach jest wyzysk i śmieciówki, bo bogobojni zarządcy Żabki w
spółdzielnia postawiła na tym nowe osiedle. I tak dostaliśmy dwa przedszkola, trzy szkoły podstawowe, liceum, apteki, bibliotekę, ośrodek sportowy z kortami, kościół, przychodnię, oczywiście bazar oraz kino. Do tego restaurację. Wszystko właśnie w zasięgu spaceru. Potem z czasem doszedł mały dom handlowy
. Oczywiście zabawy odbywały się w lesie na pięknej zielono soczystej polanie na której jak płatki śniegu rozsiane były subtelne leśne stokrotki, spacery wzdłuż uroczego cichutko szumiącego strumyku z wodą czystą jak kryształ. Przy stawie gdzie pijawki były dla mnie atrakcją i kijem łowione sprawiały dużo
komentarzy odnosnie swoich imion lub imion swoich dzieci, więc postanowiłam przekopiować niektóre. @martamrozowicz:Ja mam Jaśminkę :) @evelinas77:A moje córki to Tamara i Szechina.Pozdrawiam🤗 @magdabaudler:U mnie na Maria było okey ale młodsza ma Róża i były teksty czemu nie Stokrotka @borkowska