Witam potrzebuję zrobić coroczny przegląd samochodu, auto jest bez instalacji gazowej. Może wie ktoś gdzie jest najlepiej, bez żadnych problemów, nawet za dodatkową opłatą . Proszę pisać na meila oolliimmppiiaa@wp.pl
Na forum pewnie jest sporo kierowców. Mam pytanie, którą stację kontroli pojazdów byście polecili, gdzie nie robią za dużych problemów przy przeglądzie technicznym samochodu?
Bardzo wielkie dzięki za namiary. Byliśmy zrobić przegląd na Rudzkiej i faktycznie- bez problemów. Bardzo szybko, sprawnie i według cennika. Teraz ja gorąco polecam.
pitahaya1 kazdy ma inne upodobania. Ja do pracy mam 29 mil w kazda strone wiec naprawde mam dosc w ciągu 5 lat wymieniłam dwie żarówki > przegląd, wymiana oleju, płynów tak ale naprawy? > chyba, że ktoś starszym autkiem jeździ, wtedy może te naprawy są upierdliwe to twoj pierwszy
Mam jedną znajomą z 2 dzieci i mężem bez samochodu, mieszkają w stolicy, przy metrze, praca przy metrze, więc nie potrzebują samochodu. Dodatkowo poruszanie się po Warszawie komunikacją jest czasami łatwiejsze. Rodziny poza Warszawą nie mają, więc nie odwiedzają, babcię mają za granicę, w grę
Dlaczego "palant"? Warszawa jest totalnie nieprzystosowana do ruchu rowerowego - zwłaszcza takiego "codziennego": do pracy i z pracy, po zakupy itp. Zaczynając od braku ścieżek rowerowych, żałosnego stanu tych nielicznych, co są, poprzez brak stpjaków do rowerów przy sklepach, szkołach
znaczy się ty będziesz miał problem z tym, że ktoś by chciał się przejechać twoim autem bez stempelka? no to może być duży problem dla kupującego brać samochód po jeździe próbnej po ogródku i wracać z nim na lawecie. ja bym tak nie zrobił, bo wstyd :P a co do mojego auta to ono, gdy nie miało
a dlaczego sobie nie wyjedzie? jak auto jest sprawne, to wyjedzie. i przegląd sobie potem opłaci, o ile nie będzie miał z tym problemu ideologicznego. ja też ostatni samochód kupiłem bez ważnego przeglądu, bo dziadek zapomniał o tym. tylko zaraz po zakupie jeszcze z dziadkiem pojechaliśmy do jego
No to chyba też pomagają w walce z korupcją.Amerykanie przećwiczyli ten problem chyba dawno temu i tam robi się badanie samochodu tylko przy zmianie właściciela (bo może inny ma mniej prze...bane).A u nas?
Można się było spodziewać - Kaczyński to prezydent pozbawiony jaj, brak mu pomysłu co zrobić z nadmiarem samochodów w Warszawie. Woli tropić mniej lub bardziej wyimaginowane afery niż rozwiązywać realne problemy.
Warszawie! A co do autobusów, to jedzie nimi ze 100 osób, więc i tak trują mniej niż 100 samochodów. > Dzien bez elektrycznosci (niech tu se tez rowerzysci pomykaja po ciemku na > szwedzkiej) Jeździłem tam wielokrotnie tak rowerem jak i autem. Zdarzało mi się tam też chadzac piechotą
Ja na rowerze... Większość warszawiaków Dzień bez Samochodu... Odpowiedziałem na apel Europy oraz organizacji ekologicznych i zostawiłem auto przed domem. Dzień bez Samochodu okazał się, niestety, w Warszawie dniem bez rowerzystów. Dzień jak co dzień, trzeba pojechać w kilka odległych od
I właśnie w tym gościa problem. On wsiadł na rower bo chciał być OK, albo napisać artykulik do gazetki, a może jedno i drugie. Bez przygotowania, bez znajomości topografii miasta (miasta, a nie ulic miejskich, którymi dotychczas poruszał się samochodem). Pewnie facetowi wydawało się, że to
Sprzedałam auto i jestem zadowoloną (i szczupłą!) spacerowiczką. Mieszkam w dużym mieście i wszystko mam blisko, więc po prostu odpadł mi problem z przeglądami, OC i jeżdżeniem na siłę, żeby nie padł akumulator. Rodzinę mam w zasięgu komunikacji miejskiej. Bardzo sobie chwalę odważną decyzję, ale
wspominając o naprawach czy postłuczkowych problemach. A zaoszczędzone na "niemaniu" auta pieniądze idą na podróże wakacyjne. Sześć lat bez auta po 20 latach wożenia się bez przerwy - to boli: dwa, trzy miesiące odwyku. Teraz cudowna wolność.