Ja mam inne doświadczenia. Tatara jem tylko tam, robiony przy stoliku. Fakt że tanio nie jest ale jak najbardziej warte ceny.
Nie, Stary dom jest mega drogi, nie wiem czy te jelenie i inne dania to jest typowo polska obecnie kuchnia, porcje małe nawet dla niezbyt głodnych. ja wyszlam glodna i niezadowolona. jadlam tarara - porcja byla jak dla niemowlecia i jakis wynaalezk z kalafiora - danie za 5 zł kosztujace ze 100 i ilo
ograniczona. Dla przykładu, w liczącym ponad milion mieszkańców Sztokholmie działa ich zaledwie około 20-25" W warszawie jest około 6 tyś punktów gdzie można ten alkohol kupić. Z czego połowa przypada na restauracje, bary
Niedaleko mojej działki jest agroturystyka. Chętnie skorzystałabym z obiadów gdyby nie to że państwo cenią je sobie na 60 zł. Trochę dużo biorąc pod uwagę że w Warszawie ofertę lunchową bez problemu można znaleźć w cenie 35-40 zł i to w restauracjach z obsługą kelnerską, a nie przaśnej zagrodzie
Oraz ceny w restauracjach w Warszawie są wysokie. Nieadekwatnie do jakości często. -- Riki w ramach uprzejmej konwersacji o zaburzeniach odżywania: "A Ty jesteś może rzygulinką?"
riki_i napisał: > W Polsce jest o tyle fajnie, że w większości restauracji nie jest jakoś straszn > ie drogo, a do tego w tygodniu panuje kultura przyciągania klientów biznes lanc > zami z naprawdę przystępnymi cenami. > Nie w Polsce, a w Warszawie. Macie super ofertę
Tak zwane polskie jedzenie jest od dziesięcioleci w Leniwej Gospodyni na Nowowiejskiej. To głównie garmaż, ale można też zjeść na miejscu (z mikrofalówki, ale przynajmniej tego nie ukrywają). Gotują bardzo uczciwie. Mają tez dania z innych kuchni, np lasagne - ale moim zdaniem powinni się trzymać ku
Bordo zajezdzila popularność, jedenie jeśli raczej wymęczone. Ja bym się w ogóle trzymała z dala od szlaków turystycznych. Moi, jeśli już, to lepiej wpaść na obiad tuż obok, do Lukullusa - ilość kalorii będzie się zgadzać, a przyjemność o wiele większa :) -- al_sahara: Jak wesele to alkohol, jak
zarośnięty, co się da - zdewastowane. Architektura jak na tamte czasy rewolucyjna - nie mam wrażenia, że oparła się próbie czasu, zresztą, budynek można obejrzeć z zewnątrz. W ramach podróży sentymentalnej lepiej wpaść do pobliskiej restauracji Lotos, istniejącej od dziesiątek lat, w której cały czas czuć
białe czereśnie to przysmak mojego męża, zatem kompot z czereśni to u nas w sezonie robiony zawsze, teraz mieszkamy w czereśniowym eldorando, wiec kompoty z białej czereśni są normlanie do kupienia i są przepyszne. również w restauracjach są serwowane, z czego namiętnie korzystamy. ale naszym
Ja sie zatrzymuje w okolicy Wilenskiej. Blisko ma stare miasto a lubie praskie restauracje.
ich restauracji? Za PiSu jednego oficera który zgłaszał jakieś problemy w wojsku w Warszawie zaaresztowali po tym jak odprowadził dziecko do przedszkola. Zawieźli skutego do Zakopanego. Tam Dali mu jedno pytanie: ma pan adwokata? Nie. Jest pan wolny
przypomina Kijów. W wielu restauracjach, kawiarniach i sklepach Ukraińcy są dziś bardzo widoczni, a w sektorze usług spotyka się ich wyjątkowo często. To przede wszystkim młodzi ludzie. W Warszawie i okolicznych gminach mazowieckich mieszka 341 tys. obywateli Ukrainy. We wrześniu 2025 r. władze odnotowały