Czasy to Grechuty były i jeszcze takiego śpiewaka, który dawno temu już zmarł, a mój najstarszy syn na imię Mirek miał i pół roku temu, na oczach, mych zmarł w domu. https://youtu.be/rd8FL9_Og_Y;;rd8FL9_Og_Y;;https://i.ytimg.com/vi/rd8FL9_Og_Y/default.jpg;;Dni, których nie znamy - Marek Grechuta (t
Monidła to były, kiedy internetu nie było, choć chętnie bym je miała i na nie patrzyła. A póki co , takie dawne zdjęcie mam: -- irsila-eurytka.blogspot.com/
> przydatności wydają mi się zaś bezwartościowe, zawaliprzestrzenie i irytujące. > Mop może być trzeci, czemu nie. czytam co piszesz i brechtam ;) serio, fajnie o tym swoim starym zgredzie piszesz :D rozumiem w kwestii prezentów, też jestem pragmatyczna i praktyczna- lubię prezenty konkretne i
"AGD, sztućce, garnki, patelnię to nie jest prezent dla żony. To zasadniczo nie jest prezent dla nikogo. To coś, co się kupuje, bo się tego potrzebuje" Też niekoniecznie. Na rocznicę ślubu dostałam od męża komplet sztućców - platerowanych, z wybranym starannie wzorem (nie powiem jakim, bo robiony
andace napisała: > Coś w tym stylu, tyle że nie żaby, tylko wykonanie jeszcze bardziej „rustykalne > ”, ok 20x30 cm, ciężkie i spora część to surowa glina więc nie lubię tego dotyk > ać. I damska postać ma gołe cycki 🙄 > Prezent na rocznicę ślubu 😂 > > Nie
Coś w tym stylu, tyle że nie żaby, tylko wykonanie jeszcze bardziej „rustykalne”, ok 20x30 cm, ciężkie i spora część to surowa glina więc nie lubię tego dotykać. I damska postać ma gołe cycki 🙄 Prezent na rocznicę ślubu 😂 Nie chińszczyzna tylko kupione od artysty robiącego takie rzeczy.
wesele (czy przyjecie z innej okazji), na jakie go stać i ma ochotę. Natomiast przyjscie na wesele (urodziny, imieniny, rocznicę ślubu, świetowanie doktoratu, chrzciny czy co tam jeszcze) bez prezentu wydaje mi się, owszem, nietaktowne i obciachowe. -- "George, while his intelligence was way above
Mój tak zaszalał z prezentem na rocznicę ślubu - zachwyciła mnie widziana na starym zdjęciu filiżanka, wzór zamknięty w 1939 i nigdy nie wznowiony. Szukał długo i znalazł! Pewnie jedyna taka, która przetrwała wojnę... -- Kocynder - w gwarze śląskiej słowo określa sytuację ciężką do ogarnięcia
podlewać podarunkami". W końcu na odczepnego mąż kupił małą zawieszkę z tureckim okiem, najtańsze co tam mieli. Jedyny prezent z biżuterii od męża, którego tak naprawdę nie chciałam i sama nie wybrałam. Ale mam faktycznie kilka świecidełek od niego, ja noszę chętnie małe kolczyki i mąż lubi mi co jakiś
: sklep.weekendowka.pl/produkt/diadem-polskich-gor-mapa-sciane-zaznaczania-pinezki/ To także fantastyczny prezent dla miłośnika gór, pary czy rodziny na urodziny, rocznicę, ślub czy parapetówkę. Mapa wykonana jest z wysokiej jakości płótna canvas naciągniętego na 4 mm warstwę prawdziwego korka. Całość usztywniona jest płytą HDF, dzięki czemu mapa jest stabilna i gotowa do
angazetka napisała: > Biżuteria byłaby dla ciebie. Kuchnia nie jest. > No kuchnie to jeszcze jako prezent na rocznicę ślubu można zrozumieć i to pod warunkiem, że oboje mają fioła na punkcie remontowo/kuchennym.
Nie robiłam imprezy. W ramach prezentu (bo oboje z mężem piędziesiątka i okrągła rocznica ślubu) wyjechaliśmy pierwszy raz za granicę - Nicea, Genua, La Spezia. Mąż nie tylko ogarnął logistykę hoteli i przemieszczania między nimi. Ale wyszukał piękne miejsca i fantastyczne trasy. Choć nie wszystko
Dostawać spodzianki. Prezenty zamówione, zwłaszcza książki, no mój mąż zapomina, co już mamy i mam zdublowane egzemplarze. Z dawaniem mam problem, z pomysłami, więc tez wolę po prostu zapytać. Tylko małżonek nic nie chce, bo wszystko ma. Więc w tym roku dostanie bilety na "Sceny niemalże
Nowe, w sensie, że nie używane, ale pewnie jakiś prezent typu rocznica ślubu 50 lat temu czy coś:p Bo podobne miała moja babcia 😅 i dlatego, przez złe wspomnienia to akurat oddałam bez żalu :p