partnerów do dyskusji na onecie gdzie dużo dzieciarni > pisze w twoim stylu ? Jednak to Twoje zwracania się do innych per durniu, głupcze, pisanie że ktoś ze wsi kwalifikuje Cię na onetowe dziecko neostrady. > Polscy kierowcy są najgorsi w Europie a gdybyś nie był trollem lub głupcem odes
samochodu to powinno was stac na jego naprawe. > Powinniscie byc szczesliwi, ze nie macie dziecka na sumieniu. > Moim zdaniem zadanie zwrotu kosztow za naprawe samochodziku od rodzicow, > ktorych nie stac na odwozenia dziecka do szkoly to po prostu swinstwo! To już szczyt bezczelności
Dzięki Roberto za dobre słowo! Tak poza tematem ciekawe czym ty jeździsz? AKurat my zapożyczyliśmy się na to auto gdzie się tylko dało, mamy 2 małych dzieci(3 lata i 7 m-cy) więc nie mów mi co powinni a co nie robić rodzice w stosunku do swoich dzieci i jakie z tego wynikają konsekwencje
a54 napisał: > > W tym przypadku sprawcą kolizji jest kierowca samochodu, > natomiast rowerzysta "tylko" popełnia wykroczenie w ruchu drogowym. > > Nie zgadzam się z powyższym rozumowaniem. > Kierowca przejeżdżając przez chodnik spodziewa się tylko obiektów
> Chodzi tu prawdopodobnie > o domniemanie, że kierowca, który nie zauważył rowerzysty, mógłby > również potrącić jak najlegalniej poruszającego się tam pieszego. lub jak najbardziej legalnie jadących rowerzystow (np. rodzic z dzieckiem) -- postowykasowywywacz ... nie
Współczuję, sama jeżdżę po chodniku, ale przede mną, zawsze pieszy ma pierwszeństwo. Szlag mnie trafia jak widzę idiotów gnających na rowerach na złamanie karku, przecież taka kolizja z rowerem nawet przy niewielkiej prędkości jest bardzo niebezpieczna. -- "Zdajesz sobie sprawę, że próbujesz
I to sie chwali. Prawdopodobnie nigdy bysmy -Ty i ja- nie mialy kolizji. Prawdopodobnie, bo nawet rowerzyscie moze zdarzyc sie cos nieprzewidzianego. Kiedys wpadl mi jakis owad do oka- ale jakis wielki, taki bol, wlasciwie bolesne uklucie i w dodatku z zaskoczenia ze stracilam panowanie i
www.obserwatoriumbrd.pl/pl/rejestracja/definicje). Za tego typu kolizję na drodze rowerowej przewidziana jest kara mandatu karnego w wysokości 500 zł, 6 punktów karnych a nawet zabranie prawa jazdy na pół roku. Kierowca bagatelizujący rowerzystów na ścieżkach rowerowych jest potencjalnym zagrożeniem dla wszystkich, także dzieci.
dzieciom na komunię. Czy "górale" o wartosci ponad 5 000 zl rowniez? > Dla bezpieczeństw dzieci wozi się je na wsiach gimbusami. Jednak na Szwedzkich drogach jest inaczej i nikt by sie nie schanbil aby dziecko 5 km podwiesc samochodem, zawsze dojezdzaja na rowerach. > Niestety widząc
). A te 99% to wyssane z palca, czy bezpośrednio z d*py? > Oraz - spróbuj na rowerze ze sporą prędkością wjechać w cokolwiek, może być kar > tonowe pudło wielkości dziecka, i utrzymać się w pionie. > > Kierowca w "starciu" z rowerzystą ryzykuje wgniecenie karoserii lub potłuczone
wjechać w cokolwiek, może być kartonowe pudło wielkości dziecka, i utrzymać się w pionie. Kierowca w "starciu" z rowerzystą ryzykuje wgniecenie karoserii lub potłuczone szkła, może szybę. Rowerzysta w każdej kolizji ryzykuje także własnym życiem.
> Jasne, najwyżej wjedzie z impetem w dziecko/psa/staruszkę, bo przecież on jest > królem szos, jeździ rowerem! Jakoś nie widuję w mediach informacji i potrąceniach pieszych i psów przez rowerzystów, a jeśli już to od wielkiego święta. Trzeba znać proporcje, a dopiero potem wypowiadać
czechofil napisał: > Tylko, że kretyn na rowerze jest praktycznie niegroźny dla otoczenia, Jasne, najwyżej wjedzie z impetem w dziecko/psa/staruszkę, bo przecież on jest królem szos, jeździ rowerem! Albo będzie jechał środkiem pasa ruchu, blokując jadące za nim samochody, bo przecież
nie oceniam tu zachowania rowerzysty, a oceniam wine przy kolizji. Dziecko moze tez wbiec pod jadace auto i wtedy tez nie zawsze jest to wina kierowcy. -- 171Nm@2500, 90kW@5500, rear wheel drive 250Nm@2250, 92kW/4250, front wheel drive "Mamy spadającą ludność" - L.K.
W razie kolizji z pieszym rowerzysta jest "słabszy"? Jeśli ma buty przypięte do pedałów? Albo wiezie dziecko w foteliku nad tylnym kołem? Wolałbym tego nie sprawdzać na własnej skórze, kolego.
Powiedzmy, zwykle jest słabszy. Zdecydowana większość rowerzystów nie jest przypięta do pedałów i nie ma dziecka ze sobą. Z drugiej strony najwięcej osób narażonych na kolizję to rozbiegane po całej szerokości dzieci, które nigdy nie wiesz jaki obiorą kierunek i osoby starsze. Te z kolei