Dodaj do ulubionych

Rowerzyści

05.12.02, 15:44
Czemu tak wielu rowerzystów nie umie korzystać ze swoich pojazdów, jeżdżąc
bez świateł czy choćby odlasków do tego całą szerokością drogi.
Do tego nierzadko mają wielkie pretensje gdy się ich zgoni klaksonemw pobliże
prawej krawędzi jezdni...
A i jeszcze jedna sytuacja, moja ulubiona, dojeżdżasz i zaczynasz wyprzedzać
rowerzystę a on w tym momencie ogląda się przez lewe ramie i.... skręca w
lewo, prosto pod Twój samochód!!!!
Pozdrawiam,
vwdoka
Obserwuj wątek
    • mad__max Re: Rowerzyści 05.12.02, 16:12
      Czemu ten post pusciles na forum motoryzacyjnym a nie na forum rowerowym?
      • vwdoka Re: Rowerzyści 05.12.02, 16:26
        mad__max napisał:

        > Czemu ten post pusciles na forum motoryzacyjnym a nie na forum rowerowym?

        Bo ja jestem przede wszystkim kierowcą samochodu, rowere to dla mnie rozrywka w
        miarę dostępnego czasu... A poza tym ma to zasadnicze znaczenia dla
        bezpieczeństwa ruchu drogowego także dla zmotoryzowanych.

        vwdoka
        • mad__max Re: Rowerzyści 05.12.02, 16:39
          vwdoka napisał:

          > Bo ja jestem przede wszystkim kierowcą samochodu,

          Nie rozumiem. Jak to: Ty jestes przede wszystkim kierowca? A myslalem ze
          kierowca jest sie tylko i wylacznie kiedy prowadzi sie samochod.

          rowere to dla mnie rozrywka

          Dla mnie rozrywka jest gra w szachy, a rower sluzy mi jaka podstawowy srodek
          komunikacji w miescie.

          w
          > miarę dostępnego czasu...

          A wiec autko bardzo duzo czasu ci zajmuje... wspolczuje. Zacznij jezdzic wiecej
          na rowerze a przekonasz sie ile czasu mozna zyskac.

          > A poza tym ma to zasadnicze znaczenia dla
          > bezpieczeństwa ruchu drogowego także dla zmotoryzowanych.

          Oj tak. Zwlaszcza dla zmotoryzowanych. Masz oczywiscie na mysli zadrapany
          lakier podczas kolizji z rowerzysta, nieprawdaz?
          • vwdoka Re: Rowerzyści 05.12.02, 16:46
            mad__max napisał:

            > vwdoka napisał:
            >
            > > Bo ja jestem przede wszystkim kierowcą samochodu,
            >
            > Nie rozumiem. Jak to: Ty jestes przede wszystkim kierowca? A myslalem ze
            > kierowca jest sie tylko i wylacznie kiedy prowadzi sie samochod.
            >
            > rowere to dla mnie rozrywka
            >
            > Dla mnie rozrywka jest gra w szachy, a rower sluzy mi jaka podstawowy srodek
            > komunikacji w miescie.
            >
            > w
            > > miarę dostępnego czasu...
            >
            > A wiec autko bardzo duzo czasu ci zajmuje... wspolczuje. Zacznij jezdzic
            wiecej
            >

            Nie wiem jak Ty, ale mi nie uśmiecha się jazda 65km w taką pogodę jak jest
            dzisiaj, ani w żadną inną zresztą aby zdążyć do pracy.

            > na rowerze a przekonasz sie ile czasu mozna zyskac.
            >
            > > A poza tym ma to zasadnicze znaczenia dla
            > > bezpieczeństwa ruchu drogowego także dla zmotoryzowanych.
            >
            > Oj tak. Zwlaszcza dla zmotoryzowanych. Masz oczywiscie na mysli zadrapany
            > lakier podczas kolizji z rowerzysta, nieprawdaz?

            Nie napisałem "zwłaszcza" tylko "także"! A to jest zasadnicza różnica! A miałem
            na myśli to, iż próbując nie rozjechać takiego wała na rowerze wożesz wjechać
            na drzewo czy do rowu itd...

            vwdoka
            • mad__max Re: Rowerzyści 05.12.02, 16:53
              vwdoka napisał:
              > aby zdążyć do pracy.

              Wlasnie dla tego wybralem rower. Dojezdzajac na rowerze jeszcze ani razu sie
              nie spoznilem a przy tym w cale sie nie spieszylem.

              > na myśli to, iż próbując nie rozjechać takiego wała na rowerze

              Czyli Ty takze jestes " walem" . A wiec pozwol ze od dzisiaj bede zwracal sie
              do Ciebie: Wale!

              wożesz wjechać
              > na drzewo czy do rowu itd..

              Wale! Dlaczego chcesz wjezdzac do rowu?
              Wale! Dlaczego chcesz wjezdzac na drzewo?
              • vwdoka Re: Rowerzyści 05.12.02, 16:56
                mad__max napisał:

                > vwdoka napisał:
                > > aby zdążyć do pracy.
                >
                > Wlasnie dla tego wybralem rower. Dojezdzajac na rowerze jeszcze ani razu sie
                > nie spoznilem a przy tym w cale sie nie spieszylem.
                >
                > > na myśli to, iż próbując nie rozjechać takiego wała na rowerze
                >
                > Czyli Ty takze jestes " walem" . A wiec pozwol ze od dzisiaj bede zwracal sie
                > do Ciebie: Wale!
                >

                Nie, nie jestem wałem, ponieważ jeżdżę rowerem w sposób odpowiedzialny.

                > wożesz wjechać
                > > na drzewo czy do rowu itd..
                >
                > Wale! Dlaczego chcesz wjezdzac do rowu?
                > Wale! Dlaczego chcesz wjezdzac na drzewo?
          • vwdoka Re: Rowerzyści 05.12.02, 16:47
            mad__max napisał:

            > vwdoka napisał:
            >
            > > Bo ja jestem przede wszystkim kierowcą samochodu,
            >
            > Nie rozumiem. Jak to: Ty jestes przede wszystkim kierowca? A myslalem ze
            > kierowca jest sie tylko i wylacznie kiedy prowadzi sie samochod.
            >
            > rowere to dla mnie rozrywka
            >
            > Dla mnie rozrywka jest gra w szachy, a rower sluzy mi jaka podstawowy srodek
            > komunikacji w miescie.
            >
            > w
            > > miarę dostępnego czasu...
            >
            > A wiec autko bardzo duzo czasu ci zajmuje... wspolczuje. Zacznij jezdzic
            wiecej
            >

            Nie wiem jak Ty, ale mi nie uśmiecha się jazda 65km w taką pogodę jak jest
            dzisiaj, ani w żadną inną zresztą aby zdążyć do pracy.

            > na rowerze a przekonasz sie ile czasu mozna zyskac.
            >
            > > A poza tym ma to zasadnicze znaczenia dla
            > > bezpieczeństwa ruchu drogowego także dla zmotoryzowanych.
            >
            > Oj tak. Zwlaszcza dla zmotoryzowanych. Masz oczywiscie na mysli zadrapany
            > lakier podczas kolizji z rowerzysta, nieprawdaz?

            Nie napisałem "zwłaszcza" tylko "także"! A to jest zasadnicza różnica! A miałem
            na myśli to, iż próbując nie rozjechać takiego wała na rowerze wożesz wjechać
            na drzewo czy do rowu itd...

            vwdoka
    • qrakki999 Re: Rowerzyści 05.12.02, 16:17
      vwdoka napisał:

      > Czemu tak wielu rowerzystów nie umie korzystać ze swoich pojazdów, jeżdżąc
      > bez świateł czy choćby odlasków do tego całą szerokością drogi.
      > Do tego nierzadko mają wielkie pretensje gdy się ich zgoni klaksonemw pobliże
      > prawej krawędzi jezdni...

      Bo ich Zuki i Maluszki tez nie maja świateł:)
      A tak na serio to większośc rowerzystów 'wiejskich' wychodzi z założenia, że na
      co mu światełka jak on jezdzi codzinnie po tej drodze, a i pewnie ich nie stac
      na lampke za 20 zł bo to niekiedy dzień - dwa zycia dla kilkuosobowej rodziny!
      A 'miejscy' pewnie wychodzą z załozenia, ze przy swiatłach ulic bedzie ich
      zawsze widac!

      I trzecia rzecz - pewnie wiekszość z nich nigdy nie była kierowcą samochodu i
      nie ma pojęcia, co i jak widac z wnętrza po zmroku, przy złych warunkach itp.

      >
      > Pozdrawiam,
      > vwdoka

      też pzdr.
      Q.
      • mad__max Re: Rowerzyści 05.12.02, 16:47
        qrakki999 napisał:

        > A tak na serio to większośc rowerzystów 'wiejskich' wychodzi z założenia, że
        na co mu światełka jak on jezdzi codzinnie po tej drodze,

        Czy ty jestes wiejskim rowerzysta?

        > A 'miejscy' pewnie wychodzą z załozenia, ze przy swiatłach ulic bedzie ich
        > zawsze widac!

        Czy ty takze jestes miejskim rowerzysta?
        >
        > I trzecia rzecz - pewnie wiekszość z nich nigdy nie była kierowcą samochodu i
        > nie ma pojęcia, co i jak widac z wnętrza po zmroku, przy złych warunkach itp.

        Nie wiem czy wieksza czesc. Ja bym tego nie generalizowal. Jestem rowerzysta
        jak jade na rowerze a takze jestem kierowca jak prowadze samochod. Znam bardzo
        dobrze swiat z za prostej jak i okraglej kierownicy. Moge Ci powiedziec, ze
        rowerzysta w nocy jest slepy ( na drodze wiejskiej w pochmurna noc) pomimo
        posiadania nawet najlepszego przedniego oswietlenia. To kierowca jest
        szczesciazem bo widzi droge na kilkaset metrow przed soba.

        • qrakki999 Re: Rowerzyści 05.12.02, 16:50
          mad__max napisał:

          > qrakki999 napisał:
          >
          > > A tak na serio to większośc rowerzystów 'wiejskich' wychodzi z założenia,
          > że
          > na co mu światełka jak on jezdzi codzinnie po tej drodze,
          >
          > Czy ty jestes wiejskim rowerzysta?
          >
          > > A 'miejscy' pewnie wychodzą z załozenia, ze przy swiatłach ulic bedzie ich
          >
          > > zawsze widac!
          >
          > Czy ty takze jestes miejskim rowerzysta?
          > >
          > > I trzecia rzecz - pewnie wiekszość z nich nigdy nie była kierowcą samochod
          > u i
          > > nie ma pojęcia, co i jak widac z wnętrza po zmroku, przy złych warunkach i
          > tp.
          >
          > Nie wiem czy wieksza czesc. Ja bym tego nie generalizowal. Jestem rowerzysta
          > jak jade na rowerze a takze jestem kierowca jak prowadze samochod. Znam
          bardzo
          > dobrze swiat z za prostej jak i okraglej kierownicy. Moge Ci powiedziec, ze
          > rowerzysta w nocy jest slepy ( na drodze wiejskiej w pochmurna noc) pomimo
          > posiadania nawet najlepszego przedniego oswietlenia. To kierowca jest
          > szczesciazem bo widzi droge na kilkaset metrow przed soba.
          >
        • qrakki999 Re: Rowerzyści 05.12.02, 16:58
          mad__max napisał:

          > qrakki999 napisał:
          >
          > > A tak na serio to większośc rowerzystów 'wiejskich' wychodzi z założenia,
          > że
          > na co mu światełka jak on jezdzi codzinnie po tej drodze,
          >
          > Czy ty jestes wiejskim rowerzysta?
          >
          > > A 'miejscy' pewnie wychodzą z załozenia, ze przy swiatłach ulic bedzie ich
          >
          > > zawsze widac!
          >
          > Czy ty takze jestes miejskim rowerzysta?
          > >
          > > I trzecia rzecz - pewnie wiekszość z nich nigdy nie była kierowcą samochod
          > u i
          > > nie ma pojęcia, co i jak widac z wnętrza po zmroku, przy złych warunkach i
          > tp.
          >
          > Nie wiem czy wieksza czesc. Ja bym tego nie generalizowal. Jestem rowerzysta
          > jak jade na rowerze a takze jestem kierowca jak prowadze samochod. Znam
          bardzo
          > dobrze swiat z za prostej jak i okraglej kierownicy. Moge Ci powiedziec, ze
          > rowerzysta w nocy jest slepy ( na drodze wiejskiej w pochmurna noc) pomimo
          > posiadania nawet najlepszego przedniego oswietlenia. To kierowca jest
          > szczesciazem bo widzi droge na kilkaset metrow przed soba.
          >
          fakt generalizacja jest zła!
          Jednak brak nawet odblasków albo swiadczy o takim podejsciu jakie podałem albo
          o totalnej bezmyslnosci! MadMaxie tez jestem kierowca i rowerzystą!
          I odpowiem tak: nie chodzi o przednie oswietlenie aby rowerzysta widział
          droge /zadne na bateryjke czy dynamo nie zapewni dostatecznej widocznosci choc
          napewno by sie przydało/ chodzi o to by rowerzysta był widoczny dla kierowcy,
          który mimo silnych swiateł staje sie bezradny wobec rzeszy fantomasów na
          rowerach w naszym kraju! I jednak rowerzysta juz z daleka widzi w nocy czy w
          dzien mocno pochmurny , ze nadjezdza samochod z zapalonymi swiatłami.

          pzdr.
          Q
          • mad__max Re: Rowerzyści 05.12.02, 17:10
            qrakki999 napisał:

            > Jednak brak nawet odblasków albo swiadczy o takim podejsciu jakie podałem
            albo
            > o totalnej bezmyslnosci! MadMaxie tez jestem kierowca i rowerzystą!
            > I odpowiem tak: nie chodzi o przednie oswietlenie aby rowerzysta widział
            > droge /zadne na bateryjke czy dynamo nie zapewni dostatecznej widocznosci
            choc
            > napewno by sie przydało/ chodzi o to by rowerzysta był widoczny dla kierowcy,
            > który mimo silnych swiateł staje sie bezradny wobec rzeszy fantomasów na
            > rowerach w naszym kraju! I jednak rowerzysta juz z daleka widzi w nocy czy w
            > dzien mocno pochmurny , ze nadjezdza samochod z zapalonymi swiatłami.
            >
            O braku jakiegokolwiek oswietlania juz sie wypowiedzialem. Nie rozumiem tego
            faktu a co za tym idzie nie akceptuje czyli po prostu neguje.
            > Q
    • mad__max Re: Rowerzyści 05.12.02, 16:34
      vwdoka napisał:

      > Czemu tak wielu rowerzystów nie umie korzystać ze swoich pojazdów,

      Oj chyba potrafia skoro na nich jezdza.

      > jeżdżąc
      > bez świateł czy choćby odlasków

      Na to pytanie Ci nie odpowiem. Dla mnie tez to jest wielka zagadka.

      > do tego całą szerokością drogi.

      Drogi czy pasa ruchu na drodze wielopasowej? Jesli miales na mysli to drugie to
      odpowiem Ci pytaniem na pytanie?
      - Dlaczego na skraju jezdni ( chodzi mi o jej prawa krawedz) sa koleiny,
      wystajace badz zapadniete studzienki kanalizacyjne?
      - Dlaczego podczas odsniezania snieg jest zgarniany tylko do krawedzi jezdni a
      nie calkowicie na pobocze?
      - Dlaczego podczas remontow ( a dokladniej latania nawierzchni) najwieksze
      deniwelacje pionowe znajduja sie na skaraju drogi?
      - Dlaczego slupki podczas remontow umieszcza sie przy samej krawedzi a nie w
      odleglosci okolo 0,5 m?

      > Do tego nierzadko mają wielkie pretensje gdy się ich zgoni klaksonemw pobliże
      > prawej krawędzi jezdni...

      Klakson nie sluzy do przeganiania a rowerzysta nie jest intruzem!

      > A i jeszcze jedna sytuacja, moja ulubiona, dojeżdżasz i zaczynasz wyprzedzać
      > rowerzystę a on w tym momencie ogląda się przez lewe ramie i.... skręca w
      > lewo,

      Jest to naturalna sprawa wynikajaca z fizjonomi. Przeprowadz na sobie taki
      test: Idz ( nie jedz tylko idz na piechote) po dosc szerokim chodniku najlepiej
      jego srodkowa czescia. Niech Twoj chod bedzie dosc szybki. W pewnym momencie ,
      nie przerywajac marszu, obejrzyj sie za siebie tak aby objac wzrokiem cala
      szerokosc chodnika. Nastepnie, zakladam ze w dalszym ciagu idziesz, spojz przed
      siebie. Co zauwazysz? Zapewniam Cie, że Twoj tor drogi wyraznie zboczyl i to
      niekiedy o cale 2 metry. Podobnie jest z rowerzystami. Ja unikam ogladania za
      siebie. Wole spojrzec w lusterko umieszczone na kierownicy.


      • qrakki999 Re: Rowerzyści 05.12.02, 16:45
        mad__max napisał:

        > odpowiem Ci pytaniem na pytanie?
        > - Dlaczego na skraju jezdni ( chodzi mi o jej prawa krawedz) sa koleiny,
        > wystajace badz zapadniete studzienki kanalizacyjne?
        To nie jest wina kierowców - wspólnie na to narzekamy:)

        > - Dlaczego podczas odsniezania snieg jest zgarniany tylko do krawedzi jezdni
        a
        > nie calkowicie na pobocze?
        Bo pług musiałby miec ponad 3m szerokości i zgarniałby rónież latarnie i znaki
        dorgowe:)

        > - Dlaczego podczas remontow ( a dokladniej latania nawierzchni) najwieksze
        > deniwelacje pionowe znajduja sie na skaraju drogi?
        To juz pytanie do Panów 'drogowców'!

        > - Dlaczego slupki podczas remontow umieszcza sie przy samej krawedzi a nie w
        > odleglosci okolo 0,5 m?
        Nie widziałem jeszcze rowerzysty, który by jezdził nieutwardzonym poboczem,
        nawet tam gdzie nie ma słupków /wiele bocznych dróg na Mazurach/.
        >
        > > Do tego nierzadko mają wielkie pretensje gdy się ich zgoni klaksonemw pobl
        > iże
        > > prawej krawędzi jezdni...
        >
        > Klakson nie sluzy do przeganiania a rowerzysta nie jest intruzem!
        Ja nie zganiam klaksonem tylko informuje ze jade - samochody i opony sa coraz
        cichsze, często człowiek na rowerze ma słuchawki na uszach, sam wiatr w
        uszach:) tez powoduje pogorszenie słuchu - wiec uwazam, ze jest to dobry sposób
        komunikacji z rowerzystą!

        >
        > > A i jeszcze jedna sytuacja, moja ulubiona, dojeżdżasz i zaczynasz wyprzedz
        > ać
        > > rowerzystę a on w tym momencie ogląda się przez lewe ramie i.... skręca w
        > > lewo,
        >
        > Jest to naturalna sprawa wynikajaca z fizjonomi. Przeprowadz na sobie taki
        > test: Idz ( nie jedz tylko idz na piechote) po dosc szerokim chodniku
        najlepiej
        >
        > jego srodkowa czescia. Niech Twoj chod bedzie dosc szybki. W pewnym
        momencie ,
        > nie przerywajac marszu, obejrzyj sie za siebie tak aby objac wzrokiem cala
        > szerokosc chodnika. Nastepnie, zakladam ze w dalszym ciagu idziesz, spojz
        przed
        >
        > siebie. Co zauwazysz? Zapewniam Cie, że Twoj tor drogi wyraznie zboczyl i to
        > niekiedy o cale 2 metry. Podobnie jest z rowerzystami. Ja unikam ogladania za
        > siebie. Wole spojrzec w lusterko umieszczone na kierownicy.

        Tu sie zgodze - OPRÓCZ SWIATEŁEK ROWERZYSTA POWINIEN MIEC PRZYNAJMNIEJ JEDNO
        LUSTERKO!

        pzdr.
        Q.


        • mad__max Re: Rowerzyści 05.12.02, 17:06
          qrakki999 napisał:

          > mad__max napisał:
          >
          > > odpowiem Ci pytaniem na pytanie?
          > > - Dlaczego na skraju jezdni ( chodzi mi o jej prawa krawedz) sa koleiny,
          > > wystajace badz zapadniete studzienki kanalizacyjne?
          > To nie jest wina kierowców - wspólnie na to narzekamy:)

          A wiec wspolnie je omijamy. Wiec prosze nie trab na rowerzyste gdy ten wlasnie
          omija taka zapadnieta studzienke.

          > > - Dlaczego podczas odsniezania snieg jest zgarniany tylko do krawedzi jezd
          > ni
          > a
          > > nie calkowicie na pobocze?
          > Bo pług musiałby miec ponad 3m szerokości i zgarniałby rónież latarnie i
          znaki
          > dorgowe:)

          Oj chyba tak nie jest. Latarnie i znaki drogowe sa umieszczane troche dalej.


          > > - Dlaczego podczas remontow ( a dokladniej latania nawierzchni) najwieksze
          >
          > > deniwelacje pionowe znajduja sie na skaraju drogi?
          > To juz pytanie do Panów 'drogowców'!

          Wiec nie miej pretensji do rowerzysty gdy ten wyjedie na srodek pasa aby moc
          przejechac po plaskim. Miej pretensja do drogowcow.

          > > - Dlaczego slupki podczas remontow umieszcza sie przy samej krawedzi a nie
          > w
          > > odleglosci okolo 0,5 m?
          > Nie widziałem jeszcze rowerzysty, który by jezdził nieutwardzonym poboczem,
          > nawet tam gdzie nie ma słupków /wiele bocznych dróg na Mazurach/.

          Chodzilo mi o slupki umieszczane podczas remontow a nie slupki drogowe-
          odleglosciowe.
          A co sie tyczy nietwardzonych powierzchni. Czy probowales jezdzic rowerem po
          taki podlozu? Ja tak. Porownalbym to do jazdy wyscigowka po swiezo zaoranym
          polu.

          > Ja nie zganiam klaksonem tylko informuje ze jade - samochody i opony sa coraz
          > cichsze, często człowiek na rowerze ma słuchawki na uszach,

          Tego nie popieram, chyba ze w lesie. Ale w lesie po co? Przeciez w lesie ptaki
          spiewaja?

          sam wiatr w
          > uszach:) tez powoduje pogorszenie słuchu - wiec uwazam, ze jest to dobry
          sposób komunikacji z rowerzystą!
          >
          Jesli klakson ma byc tylko i wylacznie informacja o tym ze sie zblizasz do
          niego to OK. Ale nie rob tego bezposrednio za nim, ani przerazliwie dlugo.
          Najlepiej 2 krotkie sygnaly.

          > Tu sie zgodze - OPRÓCZ SWIATEŁEK ROWERZYSTA POWINIEN MIEC PRZYNAJMNIEJ JEDNO
          > LUSTERKO!

          To sie ciesze ze chociaz tu jestesmu zgodni.
      • vwdoka Re: Rowerzyści 05.12.02, 16:54
        mad__max napisał:

        > vwdoka napisał:
        >
        > > Czemu tak wielu rowerzystów nie umie korzystać ze swoich pojazdów,
        >
        > Oj chyba potrafia skoro na nich jezdza.
        >
        > > jeżdżąc
        > > bez świateł czy choćby odlasków
        >
        > Na to pytanie Ci nie odpowiem. Dla mnie tez to jest wielka zagadka.
        >

        Chyba jednak nie potrafią... Nie chodzi tylko o machanie pedałami ale całość...
        > > do tego całą szerokością drogi.
        >
        > Drogi czy pasa ruchu na drodze wielopasowej? Jesli miales na mysli to drugie
        to
        >

        Miałem na myśli drogę.

        > odpowiem Ci pytaniem na pytanie?
        > - Dlaczego na skraju jezdni ( chodzi mi o jej prawa krawedz) sa koleiny,
        > wystajace badz zapadniete studzienki kanalizacyjne?
        > - Dlaczego podczas odsniezania snieg jest zgarniany tylko do krawedzi jezdni
        a
        > nie calkowicie na pobocze?
        > - Dlaczego podczas remontow ( a dokladniej latania nawierzchni) najwieksze
        > deniwelacje pionowe znajduja sie na skaraju drogi?
        > - Dlaczego slupki podczas remontow umieszcza sie przy samej krawedzi a nie w
        > odleglosci okolo 0,5 m?
        >
        > > Do tego nierzadko mają wielkie pretensje gdy się ich zgoni klaksonemw pobl
        > iże
        > > prawej krawędzi jezdni...
        >
        > Klakson nie sluzy do przeganiania a rowerzysta nie jest intruzem!

        Z tego co pamiętam rowerzysta powinien jechać w pobliżu prawej krawędzi jezdni
        a nie środkiem! Nie jest intruzem, jest współużytkownikiem drogi, a to oznacza,
        iż ma nie tylko prawa czy przywileje, alr również obowiązki!
        >
        > > A i jeszcze jedna sytuacja, moja ulubiona, dojeżdżasz i zaczynasz wyprzedz
        > ać
        > > rowerzystę a on w tym momencie ogląda się przez lewe ramie i.... skręca w
        > > lewo,
        >
        > Jest to naturalna sprawa wynikajaca z fizjonomi. Przeprowadz na sobie taki
        > test: Idz ( nie jedz tylko idz na piechote) po dosc szerokim chodniku
        najlepiej
        >
        > jego srodkowa czescia. Niech Twoj chod bedzie dosc szybki. W pewnym
        momencie ,
        > nie przerywajac marszu, obejrzyj sie za siebie tak aby objac wzrokiem cala
        > szerokosc chodnika. Nastepnie, zakladam ze w dalszym ciagu idziesz, spojz
        przed
        >
        > siebie. Co zauwazysz? Zapewniam Cie, że Twoj tor drogi wyraznie zboczyl i to
        > niekiedy o cale 2 metry. Podobnie jest z rowerzystami. Ja unikam ogladania za
        > siebie. Wole spojrzec w lusterko umieszczone na kierownicy.
        >

        I to jest właśnie jeden z przykładów braku umiejętności jeżdżenia rowerem. Boto
        coś więcej od kręcenia pedałami!

        >

        Pozdrawiam,
        vwdoka
        • mad__max Re: Rowerzyści 05.12.02, 17:18
          vwdoka napisał:

          > Miałem na myśli drogę.

          A to przepraszam. Takiego zachowania nie rozumiem.

          > Z tego co pamiętam rowerzysta powinien jechać w pobliżu prawej krawędzi
          jezdni
          > a nie środkiem!

          Mozliwie blisko! Jak blisko to ocenia rowerzysta. Czesto przy prawej krawedzi
          sa takie przeszkody, ktore sa niebezpieczne dla rowerzysty i widoczne dla
          rowerzysty. Kierowca tych przeszkod albo nie dostrzeze albo je zignoruje bowiem
          dla jego samochodu nic nie beda znaczyc.

          > Nie jest intruzem, jest współużytkownikiem drogi, a to oznacza,
          >
          > iż ma nie tylko prawa czy przywileje, ale również obowiązki!

          Prawde rzekles!

          > I to jest właśnie jeden z przykładów braku umiejętności jeżdżenia rowerem.
          Boto coś więcej od kręcenia pedałami!

          Czy przeprowadziles ten test? Czy przeprowadziles ten test bedac na rowerze?

          Jesli nie to nie poruszaj tematu umiejetnosci jazdy na rowerze.

          • vwdoka Re: Rowerzyści 06.12.02, 12:32
            mad__max napisał:

            > vwdoka napisał:
            >
            > > Miałem na myśli drogę.
            >
            > A to przepraszam. Takiego zachowania nie rozumiem.
            >
            > > Z tego co pamiętam rowerzysta powinien jechać w pobliżu prawej krawędzi
            > jezdni
            > > a nie środkiem!
            >
            > Mozliwie blisko! Jak blisko to ocenia rowerzysta. Czesto przy prawej krawedzi
            > sa takie przeszkody, ktore sa niebezpieczne dla rowerzysty i widoczne dla
            > rowerzysty. Kierowca tych przeszkod albo nie dostrzeze albo je zignoruje
            bowiem
            >
            > dla jego samochodu nic nie beda znaczyc.

            może tak się zdarzyć, ale nie cały czas!


            >
            > > Nie jest intruzem, jest współużytkownikiem drogi, a to oznacza,
            > >
            > > iż ma nie tylko prawa czy przywileje, ale również obowiązki!
            >
            > Prawde rzekles!
            >
            > > I to jest właśnie jeden z przykładów braku umiejętności jeżdżenia rowerem.
            >
            > Boto coś więcej od kręcenia pedałami!
            >
            > Czy przeprowadziles ten test? Czy przeprowadziles ten test bedac na rowerze?
            >
            > Jesli nie to nie poruszaj tematu umiejetnosci jazdy na rowerze.
            >

            Wyobrź sobie, że tak i nieskromnie mówiąc oduczyłem się takowej skłonności.
    • undisclosed-recipient Re: Rowerzyści 05.12.02, 16:38
      Nie mam złych doświadczeń co do rowerzystów, ale niestety nieużywanie światełek
      jest nagminne, pomimo nałożonego przez ustawodawcę obowiązku. Dlatego z tego
      miejsca pozdrawiam rowerzystów dobrze oświetlonych (światłem elektrycznym), a
      nieoświetlonym mówię: lepiej nie wyjeżdżajcie na drogę.

      P.S.
      Czy Twój wóz to VW Doppelkabin? Jak się sprawuje? (wiem, to nie to forum ;-)
      • vwdoka Re: Rowerzyści 05.12.02, 16:58
        undisclosed-recipient napisał:

        > Nie mam złych doświadczeń co do rowerzystów, ale niestety nieużywanie
        światełek
        >
        > jest nagminne, pomimo nałożonego przez ustawodawcę obowiązku. Dlatego z tego
        > miejsca pozdrawiam rowerzystów dobrze oświetlonych (światłem elektrycznym), a
        > nieoświetlonym mówię: lepiej nie wyjeżdżajcie na drogę.
        >
        > P.S.
        > Czy Twój wóz to VW Doppelkabin? Jak się sprawuje? (wiem, to nie to forum ;-)
        A i owszem, w tej chwili niewiele jeździ, głównie jest odrdzewiany itp.
        Pozdrawiam,
        vwdoka
      • mad__max Re: Rowerzyści 05.12.02, 17:19
        undisclosed-recipient napisał:

        > Nie mam złych doświadczeń co do rowerzystów, ale niestety nieużywanie
        światełek
        >
        > jest nagminne, pomimo nałożonego przez ustawodawcę obowiązku. Dlatego z tego
        > miejsca pozdrawiam rowerzystów dobrze oświetlonych (światłem elektrycznym), a
        > nieoświetlonym mówię: lepiej nie wyjeżdżajcie na drogę.
        >
        Po raz pierszy od Ciebie slysze mile slowo ku rowerzysta. Czyzby jakas
        metamorfoza?
        • undisclosed-recipient Re: Rowerzyści 05.12.02, 19:09

          > Po raz pierszy od Ciebie slysze mile slowo ku rowerzysta. Czyzby jakas
          > metamorfoza?

          Nie, ja zawsze lubiłem rowerzystów. W lecie jeżdżę głównie na rowerze
          (oczywiście oprócz używania samochodu jako źródła zarobku).
          Zawsze postulowałem tylko równość wobec przepisów - kierowcy nie wolno na
          czerwonym - rowerzyście też. Kierowca ma mieć oświetlony pojazd - rowerzysta
          też itp.
          • Gość: makol Re: Rowerzyci IP: 213.25.164.* 11.12.02, 11:45
            itp itd. Kierowca skreca w lewo i zmienia w zwiazku z tym
            pas ruchu i rowerzysta tez tylko niestety wolniej i
            nalezy mu w tym pomoc jezeli zasygnalizowal reka taki
            manewr a nie trabic i zajezdzac droge. On niestety nie
            moze jechac caly czas z glowa do tylu ani przyspieszyc.
            Pozdrawiam kierowcow i rowerzystow.
    • Gość: Ajot Re: Rowerzyści IP: *.borek-wielkopolski.sdi.tpnet.pl 23.12.02, 13:46
      Jeżdżę rowerem i samochodem. Uważam że przy rowerze ważniejsze są odblaski niż
      światło (no chyba że bardzo dobre). Odblaski w świetle samochodowym widać
      wcześniej niż świetlik z dynama. Uważam za karygodne wyjeżdżanie na drogę po
      zmroku bez odblasku na tylnym błotniku, jak i na pedałach. Takie rowery nie
      powinny poruszać się po jezdni po zmroku.
      "Górale" kupowane sa dzieciom na komunię. Dla bezpieczeństw dzieci wozi się je
      na wsiach gimbusami. Kiedy już przyjadą do domu to kilka godzin ujeżdżają pod
      domem (oczywiście na jezdni) na tych góralach, światło najczęściej psuje się po
      kilku tygodniach, a odblaski odpadają po pierwszych wywrotkach.

      Niestety widząc rower lepiej z góry zakładać iż nie pojedzie zgodnie z
      przepisami, w szczególności, że skręci nagle w lewo w miejscu gdzie się nie
      spodziewamy.
      • Gość: Robert Re: Rowerzyści IP: *.astercity.net 23.12.02, 17:21
        Gość portalu: Ajot napisał(a):
        Uważam za karygodne wyjeżdżanie na drogę po
        > zmroku bez odblasku na tylnym błotniku, jak i na pedałach. Takie rowery nie
        > powinny poruszać się po jezdni po zmroku.

        A co jesli jezdze w SPD? Czy mam zakladac platformy?

        > "Górale" kupowane sa dzieciom na komunię.

        Czy "górale" o wartosci ponad 5 000 zl rowniez?

        > Dla bezpieczeństw dzieci wozi się je na wsiach gimbusami.

        Jednak na Szwedzkich drogach jest inaczej i nikt by sie nie schanbil aby
        dziecko 5 km podwiesc samochodem, zawsze dojezdzaja na rowerach.

        > Niestety widząc rower lepiej z góry zakładać iż nie pojedzie zgodnie z
        > przepisami,

        Tak! Ciekawa teoria. To by znaczylo ze jak widze samochod to powinienem
        zakladac ze bedzie poruszal sie zgodnie z przepisami, nieprawdaz? To wytlumacz
        mi dalczego jest wiecej kolizji pomiedzy samochodami niz pomiedzy samochodami a
        rowerzystami?
        • nelsonek Re: Rowerzyści 23.12.02, 19:00
          robert: To wytlumacz mi dalczego jest wiecej kolizji pomiedzy samochodami niz
          pomiedzy samochodami a rowerzystami?

          nelsonek: a moze dlatego ze po drogach jezdzi baaaaardzo duzo samochodow, a
          rowerow w porownaniu z nimi baaaardzo malo.

          pozdrawiam
          • Gość: Robert Re: Rowerzyści IP: *.astercity.net 24.12.02, 11:51
            nelsonek napisał:

            > robert: To wytlumacz mi dalczego jest wiecej kolizji pomiedzy samochodami niz
            > pomiedzy samochodami a rowerzystami?
            >
            > nelsonek: a moze dlatego ze po drogach jezdzi baaaaardzo duzo samochodow, a
            > rowerow w porownaniu z nimi baaaardzo malo.
            >
            Byc moze tak ale nie na pewno.
            Jedno mozna zauwazyc: gdy nagle pogoda sie zmienia i kapnie troche na droge to
            ilosc kolizji niesamowicie wzrasta. Gdy jednak w lecie wyjezdzaja na droge
            niedzielni rowerzysci, zwlaszcza w weekend, to Policja wcale nie odnotowuje
            zwiekszonych kolizji pomiedzy rowerzystami a samochodami. Mowa tu oczywiscie o
            samej Warszawie.
            • nelsonek Re: Rowerzyści 25.12.02, 14:00

              robert: Jedno mozna zauwazyc: gdy nagle pogoda sie zmienia i kapnie troche na
              droge to ilosc kolizji niesamowicie wzrasta. Gdy jednak w lecie wyjezdzaja na
              droge niedzielni rowerzysci, zwlaszcza w weekend, to Policja wcale nie
              odnotowuje zwiekszonych kolizji pomiedzy rowerzystami a samochodami. Mowa tu
              oczywiscie o samej Warszawie.

              nelsonek: bo ci "niedzielni" rowerzysci jezdza po sciezkach rowerowych
              (oczywiscie mowimy tutaj o warszawie)

              pozdrawiam
              • Gość: Robert Re: Rowerzyści IP: *.astercity.net 27.12.02, 15:45
                nelsonek napisał:

                > nelsonek: bo ci "niedzielni" rowerzysci jezdza po sciezkach rowerowych
                > (oczywiscie mowimy tutaj o warszawie)

                I jak sadze masz na mysli bardzo popularny wsrod niedzielnych rowerzystow szlak
                z Wilanowa do Powsina, nieprawdaz? Tylko pragne Ci uswiadomic iz ten szlak nie
                jest sciezka rowerowa tylko lokalna droga.

                Po drugie, jesli ci wlasnie niedzielni, czyli niedoswiadczeni, rowerzysci
                jezdza po sciezkach rowerowych to sila zeczy musza jezdzic takze po chodnikach
                albowiem nie ma w Warszawie spojnej sieci sciezek rowerowych. Analizujaz dalej,
                jesli ci niedoswiadczeni rowerzysci jezdza po chodnikach to wytlumacz mi
                dlaczedo nie dochodzi do zwiekszonych wypadkow z pieszymi?
                >
                > pozdrawiam
                • nelsonek Re: Rowerzyści 27.12.02, 19:15
                  robert: I jak sadze masz na mysli bardzo popularny wsrod niedzielnych
                  rowerzystow szlak z Wilanowa do Powsina, nieprawdaz?

                  nelsonek: nie wiem o ktorej konkretnie mowimy, poniewaz nie jestem z warszawy

                  robert: dlaczedo nie dochodzi do zwiekszonych wypadkow z pieszymi?

                  nelsonek: nie dochodzi do wypadkow chocby dlatego iz rowerzysta na chodniku
                  jest gosciem i zachowuje bardzo szczegolna ostroznosc (ktorej z pewnoscia
                  brakuje wsrod kierowcow na drogach)

                  pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka