18 725 wyników w czasie 356 ms
Sortowanie wyników: wg trafności wg daty

Re: Prawie była frajerka i rozwód czyli co u mnie

nasz bliski kolega) większość majątku jaki posiada nabył w drodze darowizny od rodziców do majątku osobnego. Więc podział majatku nie będzie aż tak bolesny jak utrzymywanie dalej tej osoby.

Re: Prawie była frajerka i rozwód czyli co u mnie

Ile masz lat że masz już z gorki? Tak, ludzie otrzepują się po zmianach, żyją dalej i to całkiem dobrze - jestem najlepszym przykładem. Tylko trzeba się o to trochę postarać bo z podejściem „nic mnie nie czeka” to słabo. -- Sami Wiecie Kto

Re: Kłodzko- polska wyspa Epstina,

Nagie imprezy, kluby dla swingersów, narkotyki, nagrywane gwałty. Koszmarne sekrety b. działaczki KO z Kłodzka Wizyty w klubach dla swingersów w całej Polsce, orgie z udziałem lokalnych VIP-ów i nagrywane gwałty - z materiałów sądowych i prokuratorskich wynika porażający obraz tego co się działo w

Re: Najbardziej ekstremalny wyskok

związku? W imię czego? Nie da się nawet tego tłumaczyć religijnością Gaby, gdyż nie ma żadnych dowodów na istnienie tejże, a ślub z Pyziakiem był WYŁĄCZNIE CYWILNY. Czyli z punktu widzenia osoby religijnej nieistotny, nie było przysięgi w obliczu Boga że nie opuszczę i tak dalej, której należało dotrzymać

Re: Najbardziej ekstremalny wyskok

ako17 napisała: > 5. Rozwód Gabrieli - cóż, tu rodzina chyba nie winiła jej absolutnie, co miała > zrobić, skoro Pyziak wymusił. Zatem to nie może (chyba) być potraktowane jako ź > ródło zgorszenia i potępione przez rodzinę. Przepraszam, ale ten wymuszony rozwód to jest

Re: Co dalej..... Bardzo proszę o radę.

Czyli zbliżasz się do 50tki i za chwilę będziesz do tych problemów które masz dokładać poczucie całkowicie zmarnowanego życia sobie i dzieciom, pozew o rozwód i podział majątku i zakaz widywania się z dziećmi bez nadzoru - chyba nic innego nie da sie zrobić? Ps bardzo ci współczuję, choroba

Re: Co dalej..... Bardzo proszę o radę.

Jechał pijany z dzieckiem? Rozwód z orzeczeniem o winie i widzenia z dziećmi pod nadzorem. Nie ma się nad czym zastanawiać, będzie następny raz i następny, aż coś się stanie. I terapia dla współuzależnionych. Ale najpierw odseparowanie go od dzieci, zanim je po pijaku pozabija.

Re: A jednak to "nic" zapraszają2?

sporów wewnątrzśrodowiskowych. To, co martwi – to po pierwsze odległość perspektywy uregulowania całego kompleksu spraw wymiaru sprawiedliwości, wymagających uchwalania ustaw. Do przecięcia gordyjskiego węzła tu jeszcze bardzo daleko. Po drugie – naturalna powolność zmian zachodzących poprzez

Re: Męskie teorie związkowo-psychologiczne a życi

biedaku dalej wierzysz w to, co ebabcie piszą. > Mizogonem jest ten, kto się babie nie podoba. Jak się babie podoba, to jest sil > ny i męski.

Re: Męskie teorie związkowo-psychologiczne a życi

za służącego. Nie było zakazu. Oczywiście musiała mieć majątek na życie. Zwykle spadek. -- feel_good_inc napisał: > A ty biedaku dalej wierzysz w to, co ebabcie piszą. > Mizogonem jest ten, kto się babie nie podoba. Jak się babie podoba, to jest sil > ny i męski.

Re: Udane związki dla bardzo nielicznych

.: "upierdliwe brzęczenie" i żyją dalej. Aż do momentu gdy suma tych wcześniej tolerowanych drobiazgów osiąga masę krytyczną (a bombelki podrastają i pan przestaje być nieodzowny organizacyjnie). Wtedy są szalenie zdziwieni, bo przecież w zasadzie nic się ostatnio nie zmieniło. Ba, dość często przed

Narodziny syna (początek wątku)

żona wysłała mi wiadomość SMS, w której wyraziła skruchę za cały ten burdel, oraz powiedziała, że nasz syn, Wojciech, urodził się zdrowy. Waży 3,3 kg. Kiedy to piszę, dalej mam przed oczami te wydarzenia i jestem pewien, że za niedługo zaczną mi się śnić. Jestem jednak szczęśliwy, że Wojtek urodził się

Re: Jestem inna niż wszyscy

wyginęły - część wchodzi w kolejne związ > ki z nierokujacymi kolesiami, część się ogarnia i jest single lub wiąże się z b > ardziej rokującymi. -- feel_good_inc napisał: > A ty biedaku dalej wierzysz w to, co ebabcie piszą. > Mizogonem jest ten, kto się babie nie podoba

Re: Jestem inna niż wszyscy

wśród kumpeli sytuacja jest zgoła inna - ponad połowa nie ma męża ani partnera. Ktoś się tam pałętał ale przegoniły. Więc to nie jest tak jak piszesz że w moich czasach każdy wychodził za mąż. -- feel_good_inc napisał: > A ty biedaku dalej wierzysz w to, co ebabcie piszą. > Mizogonem

Żona zdradza mnie z prezesem firmy budowlanej (początek wątku)

kosztem mojej psychiki i zaufania? Najgorsze jest to, że w tym miesiącu moja żona urodzi dziecko, które planowaliśmy nazwać Wojciech i teraz nie wiem, czy ona przystanie na ten kompromis, czy jednak ucieknie z Jarkiem a syna nazwie Ciechosław? Jestem naprawdę bezradny i nie wiem co dalej zrobić. Dzisiaj

1 2 3 4 5 6