ja raczej piję ze względu na włosy cerę, trochę wypełniają żołądek ale...od 2 dni mam mocną biegunkę podejrzewam ze od tego.ja zalewałam 2 łyżki ziarenek (chyba są prażone)i takie "śluzowate":) zjadałam.
Zajadaj to paskudztwo, bo warto. Działa nie tylko na śluz ale poprawia system immunologiczny. Ja go dostawałam zamiast również zamiast encortonu, z którego efektami ubocznymi nie mogłam sobie poradzić. Poza tym poprawia cerę, włosy i paznokcie. Świetny na problemy z gardłem i żołądkiem. Jeśli
miele w młynku 1 łyzke siemienia lnu ,wrzucam do malego naczynia dolewam 1,5 łyzki wody i podgrzewam aż zrobi się papka (jest migiem) potem dodaje ciut gliceryny ,witaminy A ,E itp ,niekiedy żółtko jaka przepiórccego - po lekkim ostygnięciu na twarz , dekolt ,szyję trzymam az zaschnie ok
ha! ale jak się po nim tyje!mówię o mielonym.Ja używam siemienia do maseczek na twarz ,rozgotowuje troszke potem dodaje gliceryne ,witaminy, żółtko .Cera po takim zabiegu jest delikatna, naprężona , wspaniały koloryt chociaż palę papierosy.
bagarmosen napisał: > ha! ale jak się po nim tyje!mówię o mielonym.Ja używam siemienia do maseczek na > > twarz ,rozgotowuje troszke potem dodaje gliceryne ,witaminy, żółtko .Cera po > takim zabiegu jest delikatna, naprężona , wspaniały koloryt chociaż palę
zajadam sie slonecznikiem, kurczaka na obiad posypalam sezamem a obok stoi szklanka z siemieniem lnianym:)) aha, pani w zielarkim mi powiedziala, ze ona pije siemie lniane zeby sie odchudzic bo dobrze zapycha plus duzo blonnika ma. poza tym od przedwczoraj jem SILICE na paznikcie i zamierzam tez
galaretowato-kiesielowatej konsystencji (bleee :( ). Może się jednak znowu skuszę na małą kuracyjkę, bo mi cera szwankuje. Aha - ostatnio kupiłam siemię prażone, które można normalnie podjadać, dodawać do musli itp. Na opakowaniu jest napisane, że ma wszystkie wartości odżywcze, jakie zawiera "zwykłe
zadziałał ochronnie, należy brać go co najmniej 6 tygodni przed wyjazdem na wakacje. Do swojej tabletkowej diety włącz też jedną kapsułkę bogatego w kwasy omega-3 rybiego tłuszczu (np. Trienyl lub Ecomer) albo wyciąg z oleju roślinnego, np. kapsułki z lnu czy wiesiołka. To będzie superbonus dla cery
Na pewno woda tez swoje zrobila, ale niestety nie jest jedynym sprawca. Tez slyszalam o tej metodzie z lnem (siemie lniane?) ale nie probowalam. Mozesz mi przypomniec, czy tym sie po prostu myje twarz i zostawia, czy sciera te gluty z twarzy? Nie pamietam jak to bylo.
wiedzialam ze kwasy omega to na serce, kosci, nawet mozg:) ale nie slyszalam ze tez na cere... jak juz suplementy to tran j.w., ale warto tez dbac o diete: oleje rzepakowy, oliwa z oliwek, ryby, siemie lniane itp...
ja tez jem od dwoch tygodni chyba:)robie z mieszanka studencka, rodzynkami, orzechami, suszonymi sliwkami, dodaje siemie lniane, platki kokosowe i potem miodzik. gotuje na mleko...po prostu uwielbiam, ale zastanawiam sie, czy nie za duzo cukru w tym mam? wiecie rodzynki, wiorki i lyzka