Koniecznie zrób histeroskopie. Już piszę dlaczego. Miałam dokładnie tak samo przez jakieś 4 lata. Początkowo taki felerny okres trafiał się co któryś cykl, potem już co miesiąc. Wszyscy zrzucali winę na mięśniaka. Chciałam zajść w ciążę więc go zostawiłam i tak żyłam z tymi krwotokami. W ciążę nie
testami przez kolejny miesiąc. Wszystkie negatywne. No ale co z tego jeżeli ja w nie nie wierze? Za miesiąc dostałam trzeci okres. Bardzo bolesny bardzo obfity ze skrzepami. No to chyba jest oznaka braku ciąży. Jak niby maja być skrzepy i tyle krwi? Plamienia rozumiem no ale nie kilkudniowe krwawienia
z tum związane). I mam dwa pytania. Czy dwa okresy normalne (krew czerwona ze skrzepami) odrzucają ciążę? I czy jeśli test z 13 i dzisiaj w terminowym czasie (sprawdzić i odczytać wynik do 15 minut) był negatywny a po czasie kilkunastu godzin na wskaźniku widzę lekkie odbarwienie (w kolorze
możliwość zapalenia pęcherza. Piszę do Was dlatego, że we wrześniu (15) dostałam normalnie okresu- idealnie. Trwał on 7 dni. Był obfity i ze skrzepami, czyli normalny. Poprzedziło to brązowe plamienie i nie wiem co to oznacza. Pomocy,czy ciążą jest możliwa?dodam,że seks był bez zabezpieczenia w ostatni
Sunnyday jeszcze raz Ci piszę idź na betę! Piszę Ci to z własnego doświadczenia. Nie zrobiłam bety, a później usłyszałam, że to nie była ciąża, że test może wyjść fałszywie dodatni. I że "normalne" jest jak po 10 dniach opóźnienia dostaje się okres z olbrzymimi skrzepami. Taki był mój przypadek. U
Cześć, od dawna śledzę Wasz wątek mocno Wam kibicujac. Plamienia bardzo często zdarzają się w okresie kiedy miała pojawić się miesiączka. Do momentu aż nie ma żywej świeżej krwi nie świadczą o czymś złym. Ja obecnie jestem w 10 tygodniu. (Ciąża również wywalczona i wyczekana) Na początku plamilam
pamiętam zawsze miałam nieregularne miesiączki. Gdy poznałam mojego aktualnego męża postanowiłam zacząć stosować antykoncepcję było to ponad 9 lat temu i ponad rok brałam diane35. Po odstawieniu okres zanikł na 3 miesiące a jak już się pojawił trwał ponad miesiąc i trafiłam do szpitala gdzie usg nic nie
pamiętam zawsze miałam nieregularne miesiączki. Gdy poznałam mojego aktualnego męża postanowiłam zacząć stosować antykoncepcję było to ponad 9 lat temu i ponad rok brałam diane35. Po odstawieniu okres zanikł na 3 miesiące a jak już się pojawił trwał ponad miesiąc i trafiłam do szpitala gdzie usg nic nie
obfite misiaczki z dużymi skrzepami (ginekologicznie w porządku nie mam mięśniaków ani innych nieprawidłowości. Na mniej więcej 10 dni przed okresem mam strasznie bolesne i obrzmiałe piersi (podobnie jak miałam na początku ciąży, powiększają się co najmniej o 1 rozmiar) może to jest powód ??
nie miałam żadnych wyników robionych a ta sytuacja z okresem w tych dniach pojawiła sie już dwukrotnie. Zwrócę na to uwagę przy rozmowie z lekarzem..następnym razem będę tez robić betę wcześniej żeby zobaczyć czy jest w ogóle ciąża. Chyba lepiej wiedzieć czy sie zagnieździła czy nie. Myśle, ze dużym