W PiSie śmierdzi gniciem i stęchlizną. Nikt nie chce słuchać starej kaczki, ani ekstremalni nacjonaliści ani umiarkowane prawactwo. Kaczka zabroniła teraz pisiorom przynależności do innych organizacji politycznych, m.in. do stowarzyszenia krzywogębiarza
czciborwielki napisał(a): > W PiSie śmierdzi gniciem i stęchlizną. Nikt nie chce słuchać starej kaczki, ani > ekstremalni nacjonaliści ani umiarkowane prawactwo. Kaczka zabroniła teraz pis > iorom przynależności do innych organizacji politycznych, m.in. do stowarzyszeni > a
Jak w trwały sposób usunąć zapach stęchlizny. Nieruchomość położona 300 km od miejsca zamieszkania gdzie nie bywamy zbyt często poza feriami i wakacjami. Są jakieś sposoby? korzystał ktoś z usług ozonowania?
No ale dachy z zalozenia sa mokre wiekszosc czesc roku. Woda nie powinna wnikac do srodka
Stęchlizna. Gdzie ją trzymasz?
To chyba dobrze, że nie stęchlizną?:D
Dla mnie dobrze wyprane ubrania nie mają zapachu. Nie chcę na nich ani zapachu potu czy stęchlizny, ani chemicznego zapachu płynu do płukania czy proszku do prania.
Używa któraś ozonatorów? Umie to usunąć ostry zapach stęchlizny?
Bo do zaczadziałych prawaków nie dochodzi, że istnieją ludzie wyzwoleni z plemiennej stęchlizny. Alternatywą wydaje im się komuna ze wspólnymi żonami.
No właśnie. Nawet jak się otworzy okno, to i tak meble typu łóżko czy fotel, ciuchy. Pal licho uroczy zapach stęchlizny, ale to zwyczajnie niezdrowe. Może stąd potrzeba bielenia ścian ;)
Ciekawe ile lat to wytrzyma. 7? 10?. Mam normalny dom deweloperski z 2000 roku i już są problemy ze stęchlizną, jakimiś drobnymi przeciakami, a tutaj mówimy jednak o maszynowej produkcji niezbyt wysokiego standardu.
stefan4 napisał: W dodatku ta obelga jest już tak głupia i zużyta, że aż z > ajeżdża stęchlizną. Tak, szczególnie dla lewaków, właśnie. Doskonale definiuje szeroki front neokomunistyczny w świecie, Europie i Polsce. -- Widmo krąży po Europie – widmo (neo)komunizmu
jest już tak głupia i zużyta, że aż zajeżdża stęchlizną. - Stefan -- http://stefan.info.pl/Wierszyki Wierszyki
Ja jednak wolałam te "bez norm" niż dzisiejsze tłuste i kapiące solanką "rarytasy". Podobnie jak polskie "ekologiczne warzywa", których część ląduje w koszu podczas obierania, a pozostałe są tak wysuszone, lub trącające stęchlizną, jakby kilka lat spędziły w kopcu. -- 兀er♪🦊s=ć 兀s