aagnes napisał: > Nigdy nie wstają jak widzą kobietę z dzieckiem i siatkami w zębach. Ale to dzieciom trzeba ustępować czy nie? Bo raz pretensje, że dziecko siadło, a raz że nikt dziecku nie ustępuje. Na coś się w końcu zdecydujcie.
nick_z_desperacji2 napisała: > Ale to dzieciom trzeba ustępować czy nie? Bo raz pretensje, że dziecko siadło, > a raz że nikt dziecku nie ustępuje. Na coś się w końcu zdecydujcie. Umiesz czytać? Że kobiecie z dzieckiem nie ustępuje. -- Tylko dla próżnych wszystko jest próżne
To po co do nich takie młode ciągnęla -- www.tiktok.com/@slawek73sk/video/7362613902657539360
Jasna Góra zawsze była wzorem i dumą. Częstochowianie powinni być dumni i szczególnie witać pielgrzymów. A już Warszawską pielgrzymkę szczególnie. Jak jestem w Warszawie to widząc nasz baner częstochowski starsi ludzie pozdrawiają. To Częstochowa dała schronienie wygnanym mieszkańcom stolicy po
Jako matka dzieciom mam szczerą nadzieję, że będę tak w stanie zorganizować opiekę nad sobą, żeby nie obciążać nią dzieci. A jesli chodzi o bezdzietnych - po to teraz dorzucają się do 800+ dla moich dzieci, żeby te w przyszłości dorzucały się do dpsów czy innej opieki dla nich.
> Majac dzieci masz statystycznie jakies tam wieksze szanse (oczywiscie nie ma gw > arancji) ze ktos pokieruje tym wszystkim No ale dyskusja jest o bezdzietnych. Oni dzieci nie mają to skąd wezmą.
wciąż 50 kilka lat na babcię to całkiem normalne. Choć oczywiście są starsze babcie zupełnie młode. Wiek to pojęcie względne.
Co??? Mieć dziecko w wieku 25 lat to takie dziwne?
Może w jakiś benchmarkach, albo wymagających grach lub specjalistycznych programach (grafika, inżynieria etc.) Windows 10 na moim Lenovo B5400 z 2013/2014 r. (Pentium CPU 3550M @ 2.30 GHz Haswell, Intel HD 4600, 8 GB RAM) śmiga idealnie; w przypadku dziecka jedyną wątpliwość miałbym najwyżej
Dokładnie tak. Dziwnym trafem pacjent ze szpitala wychodzi bardziej chory niż przyszedł. A już na pewno osoby starsze i dzieci. Pediatra mojemu dziecku też chciała władować antybiotyk i straszyła szpitalem, że może będzie trzeba. Zabrałam dzieciaka, wezwałam do domu stara doświadczona pediatre
Jak Tobie się będzie wydawało na temat Twojej branży, to wtedy się podziel przemyśleniami. -- W nocy wszystkie dzieci zmieniają się w odwodnionych filozofów potrzebujących przytulenia.
Moja babcia miała 5 dzieci. Mieszkała z synem i jego żona. Niestety obydwoje zmarli. Gdy mama chorowała opiekowałam się nią. Tata zmarł nagle. W drodze dziedziczenia otrzymałam po tacie dom wraz z dziadkami, którzy mają w nim wypowiedzianą nieodpłatna służebność osobista, polegająca za
Ale służebność polega na udostępnianiu miejsca do mieszkania, a nie na sprawowaniu osobistej opieki, bo taki obowiązek spoczywa na dzieciach, a dopiero potem na wnukach, jak dzieci nie ma, albo nie są w stanie.
jest to i moja sprawa, ciągle zadaje sobie pytanie czy tak powinny wyglądać relacje i kontakty rodzinne, szczególnie gdy mówimy o mocno starszej osobie. Dodam, ze jedno z dzieci matki nie lubi, co nie przeszkodziło jej naście lat temu intensywnie angażować ją w opiekę nad wnukami. Wnuki dorosły i
Ja mysle ze za jakosc relacji rodzic-dziecko ZAWSZE odpowiada rodzic. Jezeli ta pani nie nauczyla dzieci bliskosci to te dzieci tej bliskosci nie potrzebuja.
Historia też pokazuje, że można być dobrym rodzicem, a na starość nie dziecko może nawet tego rodzica nie odwiedzić w szpitalu i zorganizować pogrzebu.
To raczej nie była taka historia. Ale pewności nie mam. Myślę raczej o sobie, kto mnie i męża pochowa. Dzieci nie mamy, mąż jedynak, ja mam brata nieogara. Ehh
A rzeczywiście każde dziecko odpowiada za bachora biegającego po restauracji? Mam dzieci od 20+ lat i tego nie zauważyłam. -- jedzenie posiłków w półmroku może być szkodliwe, bo nie widzimy co mamy na talerzu (ekspert serwisu "Medonet")
Dzieci muszą odpowiadać za wszystkie „bezstresowe bachory złych madek”