> białe podkolanówki, > i kitki upięte wysoko. Tak się kiedyś, dawno temu, ubierało i czesało dziewczynki w wieku żłobkowym. > Żłobkowym! Bez przesady, w latach 80-tych biale podkolanowki na rozpoczecie roku i akademie rozne byly norma w mlodszych klasach podstawowki. Zadne dawno dawno
sekundę. No, chyba że chcesz wyglądać przed koleżankami ;- Ale nadal podtrzymuję- bez skrajności typu sukienka łyżwiarki czy też bawełniana dresówka i bylebyś się czuła świetnie. Mam nauczycielkę w rodzinie i ona zawsze kupowała nową kreację na rozpoczecie roku, żeby wyglądać dobrze, bo rodzice na nią
tajna_kryjowka_pyziaka napisała: > paryska_hortensja napisała: > >Poszla na rozpoczecie roku w stroju > >niedbalym bo pies jej poszarpal buty i cos > >tam jeszcze bylo chyba o wloasach. > > Nawet jakby jej nic nie poszarpał, i tak nie wyglądałaby
paryska_hortensja napisała: >Poszla na rozpoczecie roku w stroju >niedbalym bo pies jej poszarpal buty i cos >tam jeszcze bylo chyba o wloasach. Nawet jakby jej nic nie poszarpał, i tak nie wyglądałaby najlepiej. Patrycja spakowała jej strój galowy do plecaka, więc pewnie był
"Kiedy się wypełniły dni i przyszło zginąć latem, prosto do nieba czwórkami szli żołnierze z Westerplatte." I tak przynajmniej przez 3-4 lata podstawowki, tych pierwszych po prostu nie pamietam. Wiersz byl zadawany na wakacje, mial byc recytowany chorem albo kilka osob po jednej zwrotce. Mial, bo
, że wystarczą dwie pary butów na rok... to uważasz, że strój galowy uznają za potrzebny?! A tymczasem uczciwie byłoby tak: matka udowadnia, że przez ostatnie lata wydawała na syna 3000zl (2500 od siebie, 500 od ojca). Taka kwota jest jak najbardziej realna. To teraz czas na zamianę. Ojciec płaci
kora3 napisała: > Co do końcowego zdania. Zależy chyba też jakie rozpoczecie. czy zakończenie rok > u. U pierwszaków zwykle rozpoczecie pierwszego dla nich roku szkolnego ma char > akter uroczusty Tak. Dla dzieci i to od nich wymagany jest odpowiedni strój
innej wyższej klasie, czy zakończenie roku podstawówkowiczów ostatniej klasy, o ile rodzice są - bo tu juz nie musza koniecznie :) Codzienny strój - no własnie - nie dla każdego rodzica to garnirur, garsonka, czy sukienka. Ludzie na co dzień chadzaja rżónie, zależy od charakteru pracy, jesli
Nie wiem jak twoje, ale moje dziecko posiada jedna pare bitow halowych,na rzepy, rok temu i dwa lata temu tez posiadal halowki na rzepy.Nie kupilabym nowych tylko dlatego, ze pani ma takie widzimisie, nie kupilabym tez spodenek i koszulek, bo syn ma ich sporo ze wzgledu na treningi i wszystkie sa z
w szkole moich dzieci nie ma zadnego dress code'u. przejdzie wszystko, a sukienka z tamtego watku, to jest grzeczna sukienka. w naszej szkole rozpoczecie i zakonczenie roku jest w kosciele (choc to nie jest msza i nie ma obowiazku bycia w kosciele) i widzialam na tych uroczystosciach juz nawet
Ale jakie odpuscic?od przynajmniej stulecia krotkie spodnie byly odpowoednim strojem dla chlopcow.Tak chodzono na rozpoczecie roku,do komunii i w niedziele do kosciola.Portrety dzieci z rodzin krolewskich,wszystkie maja jak jeden maz krotkie spodenki,ksiaze Jerzy tez tak jest ubierany.Wychodzi na
My. Kupiliśmy dzisiaj stroje na rozpoczęcie roku szkolnego. Był problem z butami, bo w sklepach albo resztki sandałków albo kozaki :/ ale udało się. Wczoraj kupowaliśmy buty i stroje na wf, kapcie do szkoły, zeszyty i piórnik starszemu - młodsza jeszcze nie wybrała. Książki starszy ma, mlodsza