W trakcie burzliwej dyskusji na temat czrnej listy lekarzy jedna z młodych lekarek powiedziała:"czy naprawde podczas bolow partych naprawde nie bylo Ci wszystko jedno czy jeszcze jedna para oczu patrzy jak przychodzi na swiat nowy czlowieczek?". Ja naszczęście rodziłam jedynie w obecności
Na mój poród patrzyli: 2 położne, mąż, 2 ginekologów, neonatolog oraz anestezjolog. Myślę, że studenci nie sprawili by mi wiekszej różnicy. Gdyby nie te kobiety, co ich nie było stać na opłacenie porodu w Gdańsku na Klinicznej w zyciu bym nie zobaczyła porodu live. A to sie jednak przydaje
katja.katja napisała: > W tym szpitalu rzeczony stołek ma większą godność niż pacjentki, którym zagląda > w d..... nawet 20 osób. Samo zaglądanie grupy studentów to jeszcze nie jest problem, w końcu na czyjejś d*pie ci studenci muszą się nauczyć lekarzingu. Acz nie trzeba tego
katja.katja napisała: > Kopernik ma bardzo złe opinie, krowy rodzą godniej niż kobiety w Koperniku. > Gazet, byłeś, rodziłeś? Czy klepiesz opowieści z mchu i paproci? PS byłam, rodziłam, żaden student w nic mi nie zaglądał, a na perinatologii uprzejmie pytali czy zgodzę się
Tylko czy mi się wydaje, czy ty masz poczucie wyższości nad tymi, które pozwalają studentom się przypatrywać? Zamiast, cholera, trochę wdzięczności, bo jakby one nie pozwalały studentom się uczyć, to miałabyś pewnie koszmarny moment a nie magiczny moment?
No, ale ona studentów TEŻ by nie chciała (zresztą to nie był szpital kliniczny).
dlatego facetów kiedyś nie wpuszczano na porodówki - żeby nie wyszło na jaw, że tak naprawdę to jest sama przyjemność... w tenże sposób kobiety mogły mówić, że to strasznie ciężkie i faceci byli pod wrażeniem.... a teraz nawet student filmówki chce wejść na porodówkę z kamerą - pewnie chce to
Gratuluję dzidziusia:) i cieszę sie bardzo,że mimo tych trudności jestes zadowolona z opieki moich kolezanek!Właśnie tak najcześciej jest,że studentki położnictwa są najlepszymi opiekunkami podczas porodu:)
Witam:) mam do Was pytanie czy któraś z Was jest może chętna aby wypelnić ankietę (te z Was, którymi studenci opiekowali się podczas porodu) jest to dla mnie bardzo ważne, gdyż chcę już zakończyć całą część badawczą a zostało mi jeszcze kilka ankiet do wypełnienia. Jeśli któraś z Was będzie
Jeszcze z dwa lata temu nie miałaś prawa nie zgadzać się na obecność studentów podczas porodu, chyba, że procedury miały mieć charakter wyłącznie pokazowy. Tzn. studenci mogli np. wejść na Twoje badanie usg, ale nikt nie miał prawa organizować Ci takiego badania tylko i wyłacznie dla potrzeb
na Polnej chociaż nikt nie monitoruje KTG w sali rodzącej, to zapis z urządzenia dostępny jest też poza nim, czyli tam gdzie przebywa personel. gdy zapis wskazuje, ze dzieje się coś niepokojącego włącza się alarm. co do spadku tętna gdy nie oddychałaś podczas skurczu to normalne zjawisko. skurcz
podczas porodu sn kobiecie robi się wielka rana i wychodzą przez nią wnętrzności... I potem krążą takie opinie w narodzie. Jak studenci medycyny mają na studiach zobaczyć pierwszy poród, to są zieloni ze strachu- a wychodzą z niego ze łzami wzruszenia w oczach- a to przecież nie ich dzieci się rodzą:))
położnych i odwrotnie. Badanie ekstra ma się zwykle zapewnione przy wizycie i zmianie dyżuru. Jeżeli poród odbywa się na oddziale klinicznym, na którym szkoli się studentów położnictwa i medycyny - to i oni mogą badać - ale na to można nie wyrazić zgody. Jeśli chodzi o przebieg porodu, to bada się
elza78 napisała: wlasnie ci studenci sa czesto o wiele bardziej > ludzcy niz caly personel szpitala... właśnie!!! ja mialam taka sytuacje - podczas szycia krocza lekarz ignorowal moje prośby o uregulowanie podnozków, wrzeszczal tylko, ze sie wierce a ja rzeczywiscie sie wiercilam, bo
studentów podczas badania i porodu. Jednej nie przekadza tłum przy porodzie i obchodach lekarskich innym przeszkadza i trzeba to uszanować. Wszystko za zgodą pacjenta.