Dodaj do ulubionych

Intymność podczas porodu

26.03.15, 22:04
Jak już wspominamy w innym wątku wink Często słyszę, że podczas porodu przeszkadza obecność innych ludzi i zawsze mnie to intryguje. Rodziłam wszystkie dzieci w szpitalu klinicznym, w tym dwa razy na jesieni w czasie praktyk studenckich, czyli pokazowo. I byłam tak skoncentrowana na tym, by jak najszybciej mieć to za sobą, że było mi totalnie obojętne, czy stoi przy mnie 0, 1 czy 10 osób. Naprawdę ktoś zwraca na to uwagę w takiej chwili?
Obserwuj wątek
    • asmarabis Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 22:08
      Wyrazilas zgode na obecnosc studentow, czemu?
      • kk345 Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 22:12
        Bo jakoś muszą się nauczyć leczenia ludzi?
      • aankaa Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 22:13
        żeby mogli zobaczyć poród ? kiedyś muszą się nauczyć "na żywca"
        szpitale kliniczne mają to do siebie, że studenci plączą się po nich 24/dobę smile
        • asmarabis Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 22:18
          Wiedzac ze mozecie nie wyrazic zgody na takie przedstawienie, swiadomie zgadzacie sie wystepowac jako eksponaty do nauki? Myslalam ze porod jest dla kobiety i dziecka a nie dla studentow....
          • wioskowy_glupek Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 22:24
            A nauczyć odbierać poród mają się z kreskówki ? Dorośnij
          • aankaa Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 22:29
            Myslalam ze porod jest dla kobiety i dziecka a nie dla studentow....

            a Twój ginekolog/położnik gdzie pobierał nauki ? Wikipedia, google czy tv ?
          • czar_bajry Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 22:30
            Myslalam ze porod jest dla kobiety i
            > dziecka a nie dla studentow....

            Ok a co zrobisz jak ci już wykształceni lekarze powymierają a następcy się nie wyuczą bo nie będzie na kim?
            • asmarabis Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 22:37
              Widze ze tu tyle chetnych do publicznych pokazow, ze jak ja odmowie to nawet tego nie zauwaza. No w szoku jestem, myslalam ze polki to raczej wstydliwe sa.....
              • kk345 Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 22:51
                No jedna na pewno...
          • leni6 Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 22:31
            Poród odbierają lekarze lub położne. Wolę, by uczyli się na porodówce niż z książki.
          • arwena_11 Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 22:35
            w szpitalu klinicznym nie mozna nie wyrazić zgody. Taka uroda tych szpitali. Chociaż jak się ma tam swojego lekarza i jest on przy porodzie, to studenci nie wchodzą.
            • asmarabis Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 22:41
              Myslalam ze wszedzie przy przyjmowaniu do szpitala musza to ujac w papierach, moze ci po prostu nie powiedzieli ze mozesz zakreslic na ktorejs tam stronie ze sobie nie zyczysz.....
              • aankaa Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 22:47
                moze ci po prostu nie powiedzieli ze mozesz zakreslic na ktorejs tam stronie ze sobie nie zyczysz.....

                pojawiasz się na izbie przyjęć (nie każda ma kilka godzin czasu) i studiujesz ... stron zakreślając to i owo big_grin
              • arwena_11 Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 22:59
                Nie dotyczy to szpitali klinicznych.
                Art. 36 ustawy o zawodzie lekarza


                Art. 36. 1. Lekarz podczas udzielania świadczeń zdrowotnych ma obowiązek poszanowania intymności i godności osobistej pacjenta.
                2. (uchylony).
                3. Lekarz ma obowiązek dbać, aby inny personel medyczny przestrzegał w postępowaniu z pacjentem zasady określonej w ust. 1.
                4. Do klinik i szpitali akademii medycznych, medycznych jednostek badawczo-rozwojowych i innych jednostek uprawnionych do kształcenia studentów nauk medycznych, lekarzy oraz innego personelu medycznego w zakresie niezbędnym do celów dydaktycznych nie stosuje się art. 22 ust. 2 ustawy z dnia 6 listopada 2008 r. o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta.


                art.22 ust 2ustawy o prawach pacjenta


                2.
                Osoby wykonujące zawód medyczny, inne niż udzielające świadczeń zdrowotnych, uczestniczą przy udzielaniu tych świadczeń tylko wtedy, gdy jest to niezbędne ze względu na rodzaj świadczenia lub wykonywanie czynności kontrolnych na podstawie przepisów o działalności leczniczej.
                Uczestnictwo, a także obecność innych osób wymaga zgody pacjenta, a w przypadku pacjenta małoletniego, całkowicie ubezwłasnowolnionego lub niezdolnego do świadomego wyrażenia zgody,jego przedstawiciela ustawowego, i osoby wykonującej zawód medyczny, udzielającej świadczenia zdrowotnego.
            • thea19 Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 22:41
              jak nie mozna jak mozna. prawo pacjenta do intymnosci nadrzednym prawem nad obecnoscia studenciakow.
              • arwena_11 Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 23:01
                Nie w szpitalu klinicznym
                • thea19 Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 23:03
                  bzdury opowiadasz. przeczytaj karte praw pacjenta. ps rodzilam w szpitalu klinicznym
                  • arwena_11 Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 23:07
                    poczytaj wyżej wklejone przepisy. Ja też rodziłam w klinicznym i też nie miałam studentów, bo na początku był ze mną mój lekarz, a potem było cc
                    • asmarabis Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 23:10
                      Czyli jak widac po twoim przypadku mozna odmowic.... i nie sadze zeby tak to wykorzystywali , bo co jak ktos sie uprze ze bez studentow to w ciezkim stanie wystawia go na ulice?
                      • arwena_11 Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 23:17
                        Ja nie odmawiałam. Mój lekarz im nie pozwolił wejść. Do innych sal wchodzili.

                        Przy drugim porodzie pogonił ich mój mąż, ale to ie był szpital kliniczny,
                        • asmarabis Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 23:20
                          Niewazne czy ty czy lekarz w kazdym razie przepisy zlamano i nic sie nie stalo....czyli to martwe przepisy
                          • arwena_11 Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 23:24
                            To nie są martwe przepisy. Wchodzą, nie pytając sie ( wiem bo dziewczyny rodzące na innych salach potem opowiadały, że nikt nie słuchał ich, że nie chcą ).
                            Mój lekarz w tym szpitalu miał dyżury, ale u mnie był prywatnie. Poród kosztował moich rodziców ok 3000. Za te pieniądze miałam załatwioną intymność.
                            • asmarabis Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 23:32
                              Ale ty chyba dawno rodzilas, widze po sygnaturce? Moze wtedy traktowano pacjentow jak worki z kartoflami ale teraz chyba bardziej sie przestrzega praw pacjenta i intymnosci nie trzeba kupowac.....
                              • zuleyka.z.talgaru Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 23:37
                                Chciałabyś. W szpitalach klinicznych jest taki przerób, że nie ma czasu na certolenie się.

                                Dlatego ja wybieram drugi raz malutki powiatowy szpitalik, gdzie kobieta nie jest traktowana jak góra mięcha.
                              • arwena_11 Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 23:38
                                Nie ma obowiązku rodzenia w szpitalach klinicznych. Tam na wstępie przy przyjęciu informują że studenci mogą się znaleźć na sali. Jak ci się nie podoba to cię nie przyjmą.

                                Zobacz daty ustaw, są zdecydowanie młodsze od moich dzieci. Szpital kliniczny, ma za zadanie uczyć kadry i albo przyjmujesz warunki albo nie. Ja tam miałam poród prywatny, na innych zasadach.
                                • thea19 Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 23:44
                                  patrz, mnie tam do niczego nikt nie zmuszali, o zadnych studentach nie uprzedzali (choc wiedzialam). znieczulenie sami zaproponowali i dali bez pieniedzy (choc wczesniej nie chcialam), sala jednoosobowa byla i nie zaplacilam ani zlotowki.
                                  • arwena_11 Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 23:57
                                    ale ja chciałam cc. W szpitalu też ani za zzo ani za osobną salę do porodu nie płaciłam. Pojedynczych po porodzie wtedy nie było.
                                    Mnie zależało na lekarzu, który zrobi mi cc, dlatego zaczynałam normalnie i po 4h była decyzja o cc. Można powiedzieć że cc kosztowała 3000.
                          • baltycki Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 23:52
                            > Niewazne czy ty czy lekarz w kazdym razie przepisy zlamano i nic sie nie stalo.
                            Zacytuj ten zlamany przepis.
                            • arwena_11 Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 23:53
                              wyżej zacytowałam art. 36 ustawy o zawodzie lekarskim..
                              • baltycki Re: Intymność podczas porodu 27.03.15, 00:11
                                Ej no, przeciez widzisz kogo cytuje, kogo pytamsmile
                    • thea19 Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 23:11
                      u mnie jak lazili studenci po salach, to nie bylo zadnego obowiazku pokazywania czegokolwiek, tylko sie pytali. rodzilam tez bez studentow ale z asysta kilku lekarzy i 2 poloznych bo noc byla i nic sie nie dzialo to przylezli.
                    • lafiorka2 Re: Intymność podczas porodu 27.03.15, 10:15
                      arwena_11 napisała:

                      > poczytaj wyżej wklejone przepisy. Ja też rodziłam w klinicznym i też nie miałam
                      > studentów, bo na początku był ze mną mój lekarz, a potem było cc



                      rodziłam dwa razy w klinicznym i studentów nie miałam przy porodzie.Bardziej wqr..ły mnie wycieczki na oglądanie krocza po porodzie.
                      • arwena_11 Re: Intymność podczas porodu 27.03.15, 18:58
                        bo nie zawsze są. Widocznie nie byłaś ciekawym przypadkiemsmile Chodzi o to że mają taką możliwość a pacjent nie może odmówić
            • sanciasancia Re: Intymność podczas porodu 27.03.15, 16:12
              Oczywiście, że można. Sama obsobaczyłam studenta, który wszedł w trakcie parcia i się nie zapytał, czy może uczestniczyć (uroki znieczulenia). Zgodzić się zgodziłam, w końcu gdzieś się muszą nauczyć, a mnie po pierwszej cesarce w trybie ostrym było wszystko jedno, kto mnie w jakich okolicznościach ogląda, byle tylko żywe i zdrowe dziecko urodzić.
          • echtom Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 22:36
            A gdyby pytali, to bym się zgodziła - nie jestem zafiksowana na punkcie swoich praw. Z perspektywy - przynajmniej czułam się bezpiecznie, otoczona ludźmi, w przeciwieństwie do tego nocnego porodu, kiedy urodziłam prawie sama, bo nikomu nie chciało się podejść. Studenci są "przejmujący" - zwłaszcza młode kandydatki na położne.
            • kk345 Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 22:42
              Mnie przez caky poród towarzyszyła stażystka-położna. Dosłownie przez cały, siedziała ze mną i rozmawiała, masowała i pocieszała. Luksus, polecam każdemubig_grin
              • kota_marcowa Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 23:17
                Pewnie, że tak, bo studenci są jeszcze pełni zapału, empatyczni i im się chce. Na dodatek strasznie się wczuwają i przejmują tymi swoimi pierwszymi zabiegami i bardzo się starają smile
                • kk345 Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 23:30
                  No własnie- super byłosmile
      • echtom Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 22:22
        Nie pamiętam, żeby mnie ktoś pytał - to były lata 1990 i 1994.
        • aka10 Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 22:46
          Mnie pytali, nie chcialam studentow przy porodzie.
          Sporo lat wczesniej wsadzilam reke do szklanki (w celu umycia tejze), ktora byla peknieta. Na pogotowiu mieli to szyc. Najpierw przyszedl chirurg lat okolo 55, poogladal, potem do szycia przyszedl praktykant (student ktoregos tam roku medycyny). Zapytalam, ile razy cos takiego robil, odpowiedzial szczerze, ze to jego pierwszy raz. Poprosilam o zawolanie chirurga. Temu mlodemu powiedzialam, ze reka, to jednak reka i chce miec pewnosc, ze to bedzie porzadnie i "ladnie" zeszyte. Chirurg przyszedl od razu i zeszyl. W kilka tygodni prawie sladu nie bylo po szyciu.
          • kota_marcowa Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 23:26
            Ja tam bym mu pozwoliła bez problemu, może niekoniecznie chciałabym żeby zaczynał naukę od twarzy, ale rękę niech sobie szyje.
      • klamkas Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 22:30
        Bo to procedura medyczna jak każda inna (dla mnie). Bo poród dla mnie nie był (z założenia i praktyki) intymnym i misternym przeżyciem, nie wiązałam z nim żadnych nadziei emocjonalnych. Bo lekarze jakoś muszą się kształcić i poród jest równie dobrą okazją, jak każdy inny zabieg. Bo poród to NIE jest "przestawienie" jak to nazwałaś, tylko naturalny finał ciąży (która też nie jest przedstawieniem). Nadmiar ludzi mi nie przeszkadzał. Przeszkadzał mi brak kompetencji i zrozumienia niektórych (zupełnie niezależny od zaludnienia). Paradoksalnie - im mniej człowiek ma doświadczenia, tym więcej ma wrażliwości (to doświadczenie z porodówki).
        • echtom Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 23:06
          > Bo poród dla mnie nie był (z założenia i praktyki) intymnym i misternym przeżyciem, nie wiązałam z nim żadnych nadziei emocjonalnych.

          Dla mnie był kawałkiem ciężkiej roboty do wykonania i tyle. Tzn. przed pierwszym byłam trochę zindoktrynowana po szkole rodzenia, ale szybko to zweryfikowałam smile
          • klamkas Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 23:18
            No właśnie - "urodzić i przetrwać" wink. Ja do szkoły rodzenia nie chodziłam, więc nie miałam problemu z indoktrynacją.
            • zuleyka.z.talgaru Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 23:39
              No wiesz, teraz w modzie są mistyczne przeżycia porodowe - tak przyjaciel męża próbował męża przekonać, że ten drugi ma ochotę ze mną rodzić ( ja chce sama, bo na cholerę mi chłop na sali - szybciej ogarnę temat sama) big_grin Padłam jak to usłyszałam.
    • leann32 Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 22:17
      Ja zwracałam. Chciałam być sama z mężem i w intymny sposób przeżyć przyjście na świat naszego dziecka a nie wystawiać krocze do 15 studentów, Na szczęście są takie którym to nie przeszkadza i studenci nauczą się porodów tak czy siak. Jakby mi wycinali jakieś wnętrzności to może się na mnie pod narkozą gapić nawet i setka ludzi, na tyłek, krocze - wszystko jedno. Ale przy porodzie - chciałam ten magiczny moment przeżywać z mężem i położną a nie z tabunami ludzi.
      • asia_i_p Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 23:25
        Tylko czy mi się wydaje, czy ty masz poczucie wyższości nad tymi, które pozwalają studentom się przypatrywać? Zamiast, cholera, trochę wdzięczności, bo jakby one nie pozwalały studentom się uczyć, to miałabyś pewnie koszmarny moment a nie magiczny moment?
        • aankaa Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 23:42
          nie pozwoliła się przypatrywać bo chciała w intymny sposób przeżyć przyjście na świat naszego dziecka a że inna nie skorzysta ? jej strata
        • kk345 Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 23:44
          Celne.
        • leann32 Re: Intymność podczas porodu 27.03.15, 11:59
          bredzisz asiu i wyciągasz za dużo wniosków z jednego zdania. nie mam żadnej wyższości i każdy może sobie oglądać moją trzustkę czy nerki abo być przy operacji. miałam ich trochę i nie miałam problemu na wyrażenie zgody. nawet jakbym sobie cycki poroawiała u szczyta to mogłaby mnie cała polska oglądać w TVN. Ale poród to była moja intymna sprawa i nie muszę nikomu chyba tłumaczyć że wolałam być sama. Kobiety mają wybór więc nie podważaj tego. Jedne się zgodzą, drugie nie i każdy ma prawo do swojej decyzji - tobie nikt nie kazał się pokazywać, żebyś się teraz czuła gorsza bo to widać aż bije z twojego postu skoro mnie zarzucasz że się czułam lepsza. otóż nie - nie czułam się. po porodzie moje krocze widziało chyba pół szpitala i 4 zabiegi medyczne przeprowadzali studenci. ale na sam moment porodu wolałam być sama i kropka. dopóki są kobiety którym to wisi, mogą też być takie które chcą być same. po to jest pytanie o zgodę bo każdy ma do tego zdania prawo i upadek jakości praktyk dla studentów medycyny naszemu krajowi przez to nie grozi. poza tym za co mam okazywać wdzięczność? żadna tu nie pisze że się poświęciła raczej przeważają opinie że im to wisiało totalnie to co mam komuś pomnik budować? to chyba ty się czujesz lepsza że się tak poświęciłaś dla nauki smile
    • biotka Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 22:30
      Dla mnie nie miało to większego znaczenia. Ważne, że był ze mną mąż.

      Przed pierwszym porodem byłam tydzień w szpitalu, na porodówce cały czas i w tym czasie jak przychodzili studenci lekarze pytali, która z nas jest chętna posłużyć za pomoc naukową np. do słuchania tętna dziecka. Zgłaszałam się sama, po pierwsze z nudów tongue_out a po drugie - na kimś musza się uczyć nie?
    • beataj1 Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 22:38
      Przy porodzie nie miałam studentów ale miałam przy pewnym zabiegu ginekologicznym.
      ostatnie wspomnienie przed podaniem narkozy to widok około 15 osób zaglądających mi miedzy nogi i zapamiętale coś notujących w wielkich zeszytach. I lekarz mówiący - panie Michale niech pan bliżej podejdzie będzie pan lepiej widział.

      Do tej pory to wspomnienie mnie bawi...

      Koleżanka rodziła w pozycji kolanowo łokciowej - podobno stosunkowo rzadkiej. Z tego co mówiła zleciało sie pół szpitala studentów by zobaczyć kobietę która tak sama, z własnej woli smile
      • echtom Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 22:46
        Ja mam dwa wspomnienia. Z pierwszego, kiedy po znieczuleniu byłam na lekkim haju i nie rozumiałam, czemu jeden z tych studentów jest taki zielony na twarzy, kiedy przecież nic strasznego się nie dzieje. Nawet chciałam go pocieszyć, że wszystko ok, ale pomyślałam, ze chyba nie wypada tongue_out
        Drugie (z trzeciego porodu) zaczęło się jak horror, a skończyło jak bajka. Na etapie szycia jeden z tych młodych zapytał nieśmiało: "Panie doktorze, czy mogę spróbować?" big_grin
        • aankaa Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 22:54
          Na etapie szycia jeden z tych młodych zapytał nieśmiało: "Panie doktorze, czy mogę spróbować?"

          takie cerowanie było (by) z pewnością majstersztykiem godnym zdjęć w kolejnym podręczniku a nie "byle nie pusciło" u starego wygi big_grin
          • beataj1 Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 22:59
            Haft Richelieu co najmniej smile
          • echtom Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 23:08
            Dokładnie tak było smile Ale nie zapomnę, jak w pierwszej chwili chciałam się zerwać z łóżka i uciec big_grin
          • kota_marcowa Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 23:19
            >
            > takie cerowanie było (by) z pewnością majstersztykiem godnym zdjęć w kolejnym p
            > odręczniku a nie "byle nie pusciło" u starego wygi big_grin

            Na bank, pewnie szył by 3 razy dłużej, ale starał się 300 razy bardziej smile
    • riki_i Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 22:48
      Rozumiem, że twą defekację też można pokazowo oglądać w grupie, bo przecież najważniejsze dla ciebie jest "by jak najszybciej mieć to za sobą" tongue_out
      • thea19 Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 22:51
        taaaa, bo porod to taka przyjemna rzecz, czysta nirwana w trakcie. jak urodzisz, to sie wtedy wypowiadaj.
      • kk345 Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 22:53
        riki, a ile porodów przeżyłeś?
        • riki_i Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 22:54
          Wystarczająco, aby wiedzieć, że przypadkowa publika jest tam potrzebna niczym dziura w moście.
          • thea19 Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 22:56
            ale jaka przypadkowa? to rodzi sie na witrynie sklepowej?
            • riki_i Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 23:25
              Z punktu widzenia rodzącej , owszem PRZYPADKOWA - obcy ludzie zaglądający w krocze i słuchający wrzasków. Jakby moje sranie mieli oglądać specjaliści od laboratoryjnej analizy kału, nadal czułbym się skrępowany (delikatnie mówiąc)
              • klamkas Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 23:28
                A żona/partnerka/kochanka oglądają twoje sranie?
                • riki_i Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 23:30
                  Oczywiście, że nie.
                  • kk345 Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 23:34
                    To dlaczego ty oglądałeś poród żony, skoro ona nie asystuje przy kupie?
                    • riki_i Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 23:36
                      Bo ona chciała. Zresztą, w trakcie zmieniła zdanie - wyszedłem przed kulminacją i wróciłem jak już było po wszystkim.
                      • kk345 Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 23:37
                        Znaczy guzik wiesz o porodzie, nawet teoretyczniebig_grin CBDU.
                        • riki_i Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 23:44
                          Przecież nawet jakbym osobiście wyciągał dziecko kleszczami, to też byś powiedziała, ze guzik wiem o porodzie , bo to nie ja je rodziłem. Paniusia mądralińska, która zawsze musi mieć ostatnie słowo.
                          • kk345 Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 23:45
                            W odróżnieniu od rikiego, ogólnie znanego jako oaza spokoju, zgodności i krynica mądrości wszelakiejbig_grin
                      • klamkas Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 23:45
                        Patrz, a ona nie mogła wyjść i wrócić po wszystkim - faktycznie, macie te same doświadczenia i ty lepiej od nas wiesz, czy student pomaga czy przeszkadza.
                        • kk345 Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 23:46
                          Eeeee, jakby dopłacil, to by mogłabig_grin
                        • riki_i Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 23:46
                          No, ale ona studentów TEŻ by nie chciała (zresztą to nie był szpital kliniczny).
                          • klamkas Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 23:53
                            Przyślij ją na forum, to sobie z NIĄ podyskutujemy czego by chciała, a czego nie. Szczególnie, że ona jakaś chwiejna - raz chciała z tobą, raz bez ciebie... A my ją odpowiednio przemaglujemy wink.
                            • riki_i Re: Intymność podczas porodu 27.03.15, 00:01
                              Chciała, bo głupia jak większość bab i kierowała się owczym pędem koleżaneczek, z których każda chwaliła się, jak to ukochany misio trzymał za rękę i był wzruszony. W trakcie dotarło jednak do niej, że może lepiej żeby została położna i lekarz.
                              • araceli Re: Intymność podczas porodu 27.03.15, 07:28
                                Widocznie popisałeś się tak cudownym wsparciem, że wolała Cię za drzwiami big_grin
                  • klamkas Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 23:36
                    To skoro jedno i drugie to to samo - po co tam byłeś i "towarzyszyłeś"?
                    • riki_i Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 23:45
                      Zmuszono mnie - wszak teraz poprawnie politycznie jest ciągać faceta na poród, żeby oglądał eksplozję granatu w kroczu swojej kobiety. Bo to, wicie rozumicie, więź buduje ogromnom , że ho ho ho!
                      • kk345 Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 23:46
                        Ty to jednak prawdziwe ciacho jesteś i łakomy kąsek- pozazdrościć żonce.
                        • thea19 Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 23:48
                          wez, bo on jeszcze uzna to za aluzje
                        • riki_i Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 23:49
                          Nie narzeka.
                          • kk345 Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 23:52
                            Nie śmie.
                      • klamkas Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 23:51
                        Ba - to pozwala mężczyźnie czuć się specjalistą i mówić "rodziliśMY razem", z którego to doświadczenia właśnie korzystasz wink.
              • thea19 Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 23:30
                polozna i gin tez sa obcy. dziecko samej rodzic trudno. kupe kazdy potrafi bez asysty.
                • riki_i Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 23:35
                  kolejna, która nie doczytała - tu nie chodzi o obecność położnej i gina tylko SFORY KILKUNASTU STUDENTÓW
                  • kk345 Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 23:36
                    Przyszłych lekarzy- może będą odbierać poród twojej córki/wnuczki? Lepiej, zeby się z książki uczyli?
                    • asmarabis Re: Intymność podczas porodu 27.03.15, 10:47
                      Alez co wy sie tak martwicie o tych studentow???? To jak sie wyksztalci studnet medycyny , ma mi spedzac sen w powiek? Tak samo mam sie martwic np.o fryzjerow, i dawac sie oszpeciec bo sie praktykant musi nauczyc???
                      A jesli by doszlo do takiej sytuacji ze nagle wszyscy zaczna odmawiac to wprowadza jakies zachety, gratyfikacje pieniezne itp ale to chyba nie problem kobiet ktore nie zycza sobie byc glowna gwiazda w przedstawieniu....

                      Wpisz swoją odpowiedź
                  • thea19 Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 23:39
                    lepiej idz zrobic kupe intymnie, bo widac, ze ci stolec na mozg juz uciska i pitolisz jak potluczony oraz prawisz "madrosci" w temacie, o ktorym pojecia nie masz. wy, faceci, to sie lubujecie w tematach zwiazanych z wagina i jestescie madrzejsi niz my, glupie baby.
              • memphis90 Re: Intymność podczas porodu 27.03.15, 19:24
                Jakby moje sranie mieli oglądać specjaliści od labor
                > atoryjnej analizy kału, nadal czułbym się skrępowany (delikatnie mówiąc)
                Cóż, istnieją takie badania jak defekografia, wlew kontrastowy jelit czy manometria odbytu, które polegają właśnie na oglądaniu, jak ktoś sra. Są też takie, w których obserwuje się jak ktoś sika albo jak chrapie. Można pogodzić się z tym, że personel medyczny zawodowo obserwuje człowieka w momentach, których nie widzi nikt inny, albo pół życia cierpieć na ból d..py.
          • kk345 Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 23:01
            riki_i napisał:

            > Wystarczająco,
            Rodziłeś? A szyli cię? Jak wspominasz znieczulenie i późniejsze kłopoty z karmieniem i pogryzionymi brodawkami?
            • riki_i Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 23:27
              A co ma piernik do wiatraka? Byłem na sali - DROGIEJ JEDNOOSOBOWEJ FULL KOMFORTOWEJ. Trzeba być zdrowo pier***niętym żeby twierdzić, że lepiej jest rodzić w tłumie i z publiką.
              • kk345 Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 23:32
                Nie no, jasne, cena sali jest kluczowa w czasie porodu. Jakoś mnie nie dziwi, ze jesteś specjalistą TAKŻE od rodzeniabig_grin
                • riki_i Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 23:37
                  Zgrywasz głupią? Tak, cena jest kluczowa, bo coś gwarantuje. Tak samo jak lecę biznes klasą w samolocie to mam lepiej niż w turystycznej, kapewu?
                  • kk345 Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 23:39
                    Już pomijam zafiksowanie na kasie, ale wyjasnij mi uprzejmie, jaka do cholery arogancja kaze się facetowi wypowiadać w wątku o porodzie??? To juz wybitny przerost ego, nawet jak na ciebie
                    • riki_i Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 23:50
                      podobno mamy równouprawnienie - jak widać awangarda postępu na tym forum traktuje je dość wybiórczo
                      • thea19 Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 23:52
                        opowiedz mi o swoim cyklu miesiaczkowym
                      • kk345 Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 23:54
                        Jak mi opowiesz o własnych problemach z karmieniem piersią, to udowodnisz swoje prawo do wypowiadania się w tym wątku.
                        • riki_i Re: Intymność podczas porodu 27.03.15, 00:05
                          poród to nie miesiączka i nie karmienie piersią, to raz.

                          a dwa - żadna kobieta nie wie jakie to uczucie wsadzać członka do pochwy, a jednak o roli faceta w spółkowaniu wypowiadają się nader chętnie

                          trzy - nie wypowiadam się na temat 'jakie to uczucie rodzić"- bo o tym akurat nie wiem nic, tylko o tym, czy jest to czynność intymna czy publiczna. Na taki temat może wypowiedzieć się każdy niezależnie od płci
                          • kk345 Re: Intymność podczas porodu 27.03.15, 00:09
                            > poród to nie miesiączka i nie karmienie piersią, to raz.
                            A czym się różnia? Bo wszystkie te doświadczenia przeżywają wyłącznie kobiety więc na pewno wiesz o nich wszystko.

                            > a dwa - żadna kobieta nie wie jakie to uczucie wsadzać członka do pochwy, a jed
                            > nak o roli faceta w spółkowaniu wypowiadają się nader chętnie
                            Jasne, ze tak- jako odbiorczynie/użytkowniczki tej hydrauliki. Na tej zasadzie mozesz z nami pogadać na temat trzymania noworodka na rękach zaraz po porodzie ale nie o preferencjach rodzącej kobiety w trakcie tegoż porodu

                            > czy jest to czynność intymna czy publiczna'

                            A to już zależy od rodzącej i TYLKO od niej.
                  • aankaa Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 23:53
                    Tak samo jak lecę biznes klasą w samolocie to mam lepiej niż w turystycznej,

                    jak się rozbija to każda klasa jednakowo...
                    • riki_i Re: Intymność podczas porodu 27.03.15, 00:07
                      śmierć jest owszem jednakowa, jednak zanim nastąpi ten nieuchronny koniec jeden jest królem, a drugi żebrakiem

                      • echtom Re: Intymność podczas porodu 27.03.15, 00:08
                        A trzeci burakiem.
                        • kk345 Re: Intymność podczas porodu 27.03.15, 00:10
                          Ale burakiem w klasie biznes, nie zapomnij!
                          • riki_i Re: Intymność podczas porodu 27.03.15, 00:22
                            Wuj mnie obchodzi, co o mnie myślą inni, gdy lecę na rozłożonym fotelu biznesklasy i stewardesa mi donosi drinki
                      • 7dosia Re: Intymność podczas porodu 27.03.15, 12:48
                        riki_i napisał:

                        > śmierć jest owszem jednakowa, jednak zanim nastąpi ten nieuchronny koniec jeden
                        > jest królem, a drugi żebrakiem
                        >
                        ale podobno królowie często srali przy służbie wcale się z tym nie czającsmile. to charakterystyczna cecha tyranii - brak poczucia wstydusmile
              • klamkas Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 23:33
                A dla mnie trzeba być zdrowo pier***niętĄ (mężczyźni nie rodzą o ile mnie pamięć i wiedza nie mylą, chyba, że to im przeszkadza publika - bo nie są jedynymi patrzącymi, za to są jedynymi niepotrzebnymi), żeby rodzić z kimś innym niż personel medyczny.
              • thea19 Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 23:34
                mozesz sobie rodzic nawet w kazamatach, tylko co, skoro nie jestes w stanie splodzic nawet czegos madrego na forum, kobietom daj spokoj, beda rodzic jak beda chcialy i nie obrazaj nas. sam jestes pier*****ty.
              • beataj1 Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 23:35
                A to zależy od podejścia po prostu. Zona mojego brata rodziła w najbardziej wybajerzonej w kosmos klinice w Polsce (firma im zwracała 100% kosztów to wybrali opcję super galaxy deluxe). Do pryszcza na ramieniu wezwali jej profesora dermatologii na konsultacje.
                I ona np bardzo chętnie by przyjęła studentów. Bo ona lubi pomagać i jest dosyć mocno zaangażowana w środowisko medyczne. Mało tego jej by było raźniej gdyby był tam mały tłumek.
                Ale studentów nie było - były tylko poruszające się bezszelestnie pielęgniarki usuwające jej każdy pyłek z przed nóg i chyba 3 lekarzy + chirurg plastyk szyjący ranę po CC. I jak sama powiedziała - czegoś brakowało. Mimo że było luksusowo i w kosmos drogo.
                • riki_i Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 23:39
                  Wzruszyłem się jak stary siennik. Po prostu Dominika Kulczyk prowadząca program o biedzie. "Lubi pomagać i jest mocno zaangażowana".
                  • beataj1 Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 23:49
                    No jest. Bo takie ma dobre serduszko - tak są tacy ludzie. A bogata nie jest - wydawała nie swoją kasę. Ale to może jest wyjątek - i fakt, ciągnie się za nią niezrealizowane marzenie o zostaniu lekarzem - może dlatego taka chętna do pomocy.,
                    Mi podczas mojego zabiegu (nie był to poród) też towarzyszyła wataha studentów i muszę powiedzieć że było z nimi nawet wesoło. Bardzo sprawnie rozładowali mój stres i pozwolili się skupić się na czymś innym niż to co za chwilę się wydarzy.
                    Kumpela co rodziła na kolanach została zapytana czy studenci mogą wejść powiedziała że spoko im więcej ludzi tym ciekawiej (ale to znam z opowieści post factum).
                    • riki_i Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 23:54
                      Nie opowiadaj takich historii. Była elementem wypasionego kontraktu męża, tak? Niebogatym altruistkom firmy nie fundują opieki medycznej w wersji no limit.
                      • kk345 Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 23:56
                        beataj, zaburzasz rikiemu odbiór światabig_grin W sumie dziwne, bo przecież sam żonie pańskim gestem zafundował biznes klasę na porodówcebig_grin
                        • gazeta_mi_placi Re: Intymność podczas porodu 27.03.15, 11:34
                          I bardzo dobrze, państwowy szpital powinien być ostatecznością. Nie każda kobieta lubi być poniewierana przy porodzie, a w państwowym to loteria - albo sponiewierają albo nie.
                      • beataj1 Re: Intymność podczas porodu 27.03.15, 00:01
                        Nie. Była elementem wypasionego swojego kontraktu. Ale gdyby firma nie zwracała kasy w życiu nie wywaliłaby prawie 40 tysi na poród prywatny. Poszłaby do szpitala - fakt że na specjalnych warunkach bo z jakiegoś ekstra polecenia.
                        Nie wszyscy mają taką jazdę na konieczne zapłacenie by było na bogato i ze złotymi klamkami.
                        • riki_i Re: Intymność podczas porodu 27.03.15, 00:09
                          rozumiem, że jest dyrektorem kreatywnym w wiodącym domu mody

                          nie znam firm fundującym pracownicom porody za 40k - poza członkami zarządu
                          • kk345 Re: Intymność podczas porodu 27.03.15, 00:11
                            A przecież czlonkowie zarządu to wyłącznie mężczyźni- przynajmniej w świecie rikiego.
                            • riki_i Re: Intymność podczas porodu 27.03.15, 00:17
                              A dla Ciebie odgórne dekretowanie ilości kobiet w zarządach korporacji - co ma teraz miejsce np. w Niemczech , jest ok? Toż to wywracanie rachunku ekonomicznego na głowie - tworzy się sztuczne posady dupokrytek paprotek, a KLUCZOWE decyzje i tak najczęściej podejmuje jakiś facet.
                          • beataj1 Re: Intymność podczas porodu 27.03.15, 00:24
                            Nie jest członkiem zarządu. Jest oczywiście specjalistką w wąskiej dziedzinie ale średniego szczebla. W korpo.
                            To że nie znasz takich firm nie znaczy że ich nie ma.
                            • riki_i Re: Intymność podczas porodu 27.03.15, 00:27
                              No tak, na śmierć zapomniałem, że na tym forum są wyłącznie doskonale opłacane wąskie specjalistki z korpo.
                              • beataj1 Re: Intymność podczas porodu 27.03.15, 00:32
                                A nieprawda. Ja nie jestem specjalistką. Nie pracuje w korpo.
                                Ona tak - czego jej zazdroszczę bo ma genialną firmę. I bardzo szczodrą.
                                A z tym "oczywiście" faktycznie nawiązywałam do forumowej legendy smile
                                • riki_i Re: Intymność podczas porodu 27.03.15, 00:35
                                  Ja nie kupuję opowieści o firmach w PL fundujących pracownicom średniego szczebla porody za 40k. Chciałbym bardzo, aby tak było, ale ... jest "nieco" inaczej.
                                  • beataj1 Re: Intymność podczas porodu 27.03.15, 00:43
                                    Nie będę rzucać nazwami bo i po co. Ale tak. Sa takie firmy. Dają nawet więcej- stać ich.
                                    Ja nigdy nie widziałam ameby ale nie twierdze że nie istnieje...
                                    • riki_i Re: Intymność podczas porodu 27.03.15, 00:48
                                      A jak się ma tam rachunek ekonomiczny? Zamieniają wodę w wino?
                                      • beataj1 Re: Intymność podczas porodu 27.03.15, 01:03
                                        Nie. Sprzedają bardzo drogie produkty które mają bardzo niewiele zamienników. I interes się kręci.
                                        • riki_i Re: Intymność podczas porodu 27.03.15, 01:19
                                          Aha, a koszt wytworzenia tych bardzo drogich produktów jest jak rozumiem groszowy. Znaczy - proszki do prania Amwaya big_grin
                                          Kończąc - iImho nigdy nie ma jednoznacznie czystych układów, "wspaniale szczodra dla pracowników" firma może jednocześnie wciskać garnki emerytom. A nawet jeśli jest to przykład jakiejś wyjątkowej transparencji, to wybacz, ale wyjątek nie czyni reguły. Dobranoc

                                          kończąc - nie ma jednoznacznie czystych układów. Firma , która funduje
                            • kk345 Re: Intymność podczas porodu 27.03.15, 00:28
                              Beata, odpuść, nie karm chwasta.
                              forum.gazeta.pl/forum/w,567,157103903,157105231,Re_Intymnosc_podczas_porodu.html
                              • riki_i Re: Intymność podczas porodu 27.03.15, 00:32
                                Napisałem "arcybolesną" prawdę.

                                Jak wolisz lukrować rzeczywistości, to kup sobie harlequina, albo pooglądaj obrazki w piśmie "Strażnica" Świadków Jehowy hahaha
                                • gazeta_mi_placi Re: Intymność podczas porodu 27.03.15, 11:36
                                  Obrazki tam mają faktycznie urocze.
                • kk345 Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 23:41
                  Widzisz, gUpia? Riki ci zaraz wytłumaczy, jak to dokładnie jest z tymi porodami i na przyszlośc już będziesz biedactwo wiedziała. W końcu chlopina ogladał kawałek jednego prawdziwego porodu w bardzo kosztownej, luksusowej salibig_grin
              • asia_i_p Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 23:44
                A wiesz, że twoja żona rodziła w komforcie dzięki pieniądzom, ale bezpiecznie dzięki tym wszystkim kobietom, które pozwoliły studentom się przyglądać? Więc trochę szacunku im okaż.
                • riki_i Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 23:52
                  Wiele z nich po prostu nie miało innego wyjścia.
                  • asia_i_p Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 23:54
                    Owszem, w takim układzie należy się współczucie. W przypadku świadomej decyzji - szacunek i wdzięczność. Twoje chamowate kpiny i aluzje do defekacji nie są na miejscu w żadnym z przypadków.
                  • zuleyka.z.talgaru Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 23:56
                    Jesteś totalnym złamasem. Twoje wypowiedzi w tym wątku wybitnie to potwierdziły.
                    • riki_i Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 23:58
                      Nie masz argumentów, więc uciekasz w epitety.
                  • aankaa Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 23:58
                    może im zaproponowano zapłatę ? big_grin
                    riki - daj spokój, nie ośmieszaj się
                  • gazeta_mi_placi Re: Intymność podczas porodu 27.03.15, 11:40
                    Dokładnie, nawet tu Panie często piszą wprost "Mnie nikt nie pytał, po prostu weszli i tyle".
                    Poza tym dzięki temu, że Riki opłacił żonie poród personel w tej klinice ma na utrzymanie własnych rodzin i dzieci i tak dalej. Zatem należy też mu się szacunek. W tych prywatnych klinikach ludzie pracują by mieć na utrzymanie swoich rodzin i dzieci, gdyby nie klienci tacy jak on i jego żona byliby bez pracy.
          • aankaa Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 23:11
            dla mnie przypadkową publiką jest mąż/partner a nie personel medyczny
            • riki_i Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 23:28
              a rozróżniasz złociutka personel medyczny w postaci lekarza , położnej i ew. anestezjologa od "personelu medycznego" w postaci kilkunastu studentów? bo chyba nie doczytałaś o co w tym wątku biega
              • klamkas Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 23:34
                A rozróżniasz "ja rodzę, ja decyduję" od "mi się wydaje, że tłum ci nie posłuży"?
                • riki_i Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 23:41
                  Poza ześwirowanymi lewackimi bredniami paniami na forum, nie znam żadnej, ale to absolutnie żadnej kobiety, która pragnęłaby tego, aby podczas porodu towarzyszyła jej wataha studentów
                  • kk345 Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 23:43
                    Prawdopodobnie znasz masę kobiet, które mają na to literalnie wy..ebane, ale uznały, ze nie będą omawiać z tobą szczegółow swoich porodówbig_grin
                  • thea19 Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 23:48
                    taaa, juz widze jakw szystkie sie chwala rikiemu jak rodzily. nie wiem czy kiedykolwiek sluchales takich rozmow, ale prowadza je kobiety majace takie przezycie za soba. z nierodzaca sie nie pogada bo i o czym, tym bardziej z samcem (pomijam, ze tepym bardziej, niz sie da przypuszczac)
                    • riki_i Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 23:57
                      Wiadomo, ze z chłopem nie gada się o ilości szwów czy kupie podczas porodu, ale skrajnie OGÓLNY temat pod tytułem "a kto był na sali" nie stanowi w XXI wieku tabu. Przynajmniej w środowisku wielkomiejskim w jakim się obracam.
                      • aankaa Re: Intymność podczas porodu 27.03.15, 00:01
                        w środowisku wielkomiejskim, w jakim się obracasz, do obcych osób nie mówi/pisze się "kochaniutka"
                        • aankaa Re: Intymność podczas porodu 27.03.15, 00:02
                          powinno być : złociutka
                        • riki_i Re: Intymność podczas porodu 27.03.15, 00:10
                          na forum nie jesteśmy sobie obcy, znam prawie wszystkie nicki
                      • thea19 Re: Intymność podczas porodu 27.03.15, 08:18
                        gadac z chlopem o porodzie to jak ze swinia o pogodzie
                  • klamkas Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 23:48
                    Co nie odpowiada na moje pytanie - rozróżniasz "ja decyduję" od "tobie się wydaje"?
              • memphis90 Re: Intymność podczas porodu 27.03.15, 11:52
                > a rozróżniasz złociutka personel medyczny w postaci lekarza , położnej i ew. an
                > estezjologa od "personelu medycznego"
                Nie, gwarantuję Ci, że może odróżnisz starą położną i leciwego lekarza, ale nie rozróżnisz studenta VI roku, stażysty i rezydenta w pierwszym roku pracy. Podpowiem: dwoje ostatnich ma prawo wykonywania zawodu i pełne prawo uczestnictwa w porodzie.
          • gazeta_mi_placi Re: Intymność podczas porodu 27.03.15, 11:31
            Kobiety same się nie szanują, a potem zdziwienie, że wszędzie dyskryminacja lub nieliczenie się z nimi.
      • beataj1 Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 22:56
        A co za problem. Zdaje się że są nawet podobne procedury medyczne (jakieś płukanie jelit i następnie oglądanie efektów) że o kolonoskopii nie wspomnę.

        Nie rodziłam naturalnie i mogę się nie znać ale jednak poród wydaje mi sie znacznie poważniejszym wydarzeniem od zwykłej kupy.

        A szejkowie to nawet za oglądanie ich defekacji płacą....
        • beataj1 Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 22:57
          A i jjeszcze Ludwik XIV robił to przy widowni. Skoro król mógł to i ja bym dała rade.
        • riki_i Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 23:29
          Szejkowie płacą za możliwość upokorzenia białej dziwki.
          • beataj1 Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 23:35
            Kupa jest kupa. Biała dziwka to wartość dodana...
          • zuleyka.z.talgaru Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 23:53
            Zazdrościsz?
            • riki_i Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 23:58
              No, w roli szejka z czterema żonami widziałbym się bardzo chętnie. wink
              • kk345 Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 23:59
                Ale mnie teraz zaskoczyłeś!
    • drosetka Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 22:59
      na szczeście nie mam takich wspomnień, wystarczy jak po porodzie pół szpitala w czasie obchodów zagladało mi między nogi. Mam jeszcze jedno śmieszne wspomnienie, jak pewien młody stażysta przeprowadzał wywiad przed porodem i same pytania mocno go krępowałybig_grin widziałam ze pytania o miesiaczkę mu nie leżą haha
    • lauren6 Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 23:15
      Są ludzie, którym udostępnianie własnej intymności na widok innych nie przeszkadza. Ja do nich nie należę. Nie poszlabym do jakiegoś Big Brothera i nie chciałbym robić show dla innych z mojego porodu. Nie wyrazilabym zgody na obecność studentów i osób postronnych.
      • echtom Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 23:25
        Do Big Brothera też bym nie poszła, ale dla dobra nauki mogę się poświęcić smile
      • aankaa Re: Intymność podczas porodu 26.03.15, 23:32
        nie chciałbym robić show dla innych z mojego porodu. Nie wyrazilabym zgody na obecność studentów i osób postronnych.

        wydrukuj to i przekaż swojej córce
        jest szansa, że w jej czasach to drukarka 3D załatwi sprawę tongue_out
      • aandzia43 Re: Intymność podczas porodu 27.03.15, 00:09
        Co za porównanie? Do Big Brothera bym nie poszła i nikt by mnie do niego nie wziął (to zjawisko spoza mojej rzeczywistości, nie ogarniam tej kuwety), ale ostatecznie grupkę spokojnych i przejętych rolą studentów/ek położnictwa jakoś bym przełknęła. Położne i pielęgniarki praktykantki są miłe i bywają pomocne.
        • gazeta_mi_placi Re: Intymność podczas porodu 27.03.15, 11:42
          Nie każdemu wszystko jedno komu pokazuje swoją dupę.
          • memphis90 Re: Intymność podczas porodu 27.03.15, 19:27
            Akurat pokazywanie dupy lekarzowi to czynność naturalna i uzasadniona.
            • gazeta_mi_placi Re: Intymność podczas porodu 27.03.15, 20:24
              Może dla Ciebie, dla większości normalnych osób (obojga płci) krępująca.
    • echtom Re: Intymność podczas porodu 27.03.15, 00:00
      Widzę, że w niektórych sferach duch liberum veto ma się dobrze: nie pozwolę - bo mogę i nic mi nie zrobicie wink
      • aankaa Re: Intymność podczas porodu 27.03.15, 00:09
        a co mi będzie jakiś studencina zaglądał !
        moje dziecko, mój poród

        a jak córka będzie rodzić to, jak riki, zażądam intymności, profesjonalizmu i empatycznego personelu big_grin

        tak sobie tylko piszę - nie mam córki smile
        • zuleyka.z.talgaru Re: Intymność podczas porodu 27.03.15, 00:11
          Dla synowej zażądasz wink Taka będziesz wredna teściowa tongue_out
          • kk345 Re: Intymność podczas porodu 27.03.15, 00:15
            Zwizualizowałam sobie jak podstarzały riki wtacza sie na salę porodową i rozrzucając wokoł córki/synowej euro o wysokich nominałach selekcjonuje starannie obecny personel medyczny pozostawiając na niej wyłącznie profesora w złotym kitlu wysokiej próby- reszta jako osoby postronne zostaje zmuszona do wyjścia w podskokach.
            • riki_i Re: Intymność podczas porodu 27.03.15, 00:20
              Masz złe wizje - takie sprawy załatwia się grubo przed, a nie w trakcie.
            • zuleyka.z.talgaru Re: Intymność podczas porodu 27.03.15, 00:22
              big_grin
        • riki_i Re: Intymność podczas porodu 27.03.15, 00:14
          aankaa napisała:

          > a co mi będzie jakiś studencina zaglądał !
          > moje dziecko, mój poród
          >
          > a jak córka będzie rodzić to, jak riki, zażądam intymności, profesjonalizmu i e
          > mpatycznego personelu big_grin

          to co teraz napiszę zabrzmi strasznie, jestem tego świadom i z góry przepraszam (pisze tym razem b. poważnie), ale taka jest smutna prawda - otóż zawsze znajdzie się patologia, którą będzie można sobie pooglądać choćby i w dwieście osób z mikroskopem, tak samo, jak zawsze znajdą się bezdomni umarlacy, na których można robić ćwiczenia z anatomii i sekcji zwłok

          świat jest okrutny
          • kk345 Re: Intymność podczas porodu 27.03.15, 00:16
            > świat jest okrutny
            I pełen gnid.
            • riki_i Re: Intymność podczas porodu 27.03.15, 00:18
              Prawda o świecie to nie zawsze są perfumy Chanel nr 5.
          • kk345 Ta wypowiedź chyba kończy dyskusję z rikim. 27.03.15, 00:23
            Dziewczyny, proponuję całkowite ignorowanie chwasta.
            • riki_i Re: Ta wypowiedź chyba kończy dyskusję z rikim. 27.03.15, 00:25
              Uuuu, siada ci coś ta politpoprawna tolerancja. Argumenty pliz. Merytoryczne!
          • beataj1 Re: Intymność podczas porodu 27.03.15, 00:41
            Ale lekarz twojej żony też ja oglądał. I jeszcze mu za to zapłaciłeś. Grubo zapłaciłeś.
            Studenci za chwile będą takimi lekarzami. Może nawet będą przyjmować w tej wypasionej klinice...

            Zawsze się znajdzie jakaś patologia.. nawet gotowa zapłacić by ją lekarz poogldał.

            A mogła głupia (co sam przyznałeś) baba rodzić gdzieś w krzakach albo na strychu w domu. Tyle kobiet tak rodziło i ich obce ludzie jak patologii nie oglądały. A tak namówiona przez równie głupie koleżanki do szpitala chciała. Dobrze że pan szczodry może sie teraz chwalić że to drogi szpital był. Nie dla plebsu...
            • riki_i Re: Intymność podczas porodu 27.03.15, 00:50
              Zapłaciłem za ubezpieczenie szpitalne w wersji max, obejmujące poród. Lekarzowi ani szpitalowi już nic nie musiałem płacić.

              Do reszty wypowiedzi się nie odniosę, bo za cholerę nie mogę wyłapać o co w niej chodzi.
            • memphis90 Re: Intymność podczas porodu 27.03.15, 11:55
              > Zawsze się znajdzie jakaś patologia.. nawet gotowa zapłacić by ją lekarz poogld
              > ał.
              >
              Toteż Riki zapłacił... big_grin
          • asia_i_p Re: Intymność podczas porodu 27.03.15, 07:45
            To nie jest straszne, co piszesz, Riki, i z góry przepraszam, że cię rozczaruję. To jest zwyczajnie śmieszne.

            Ty i twoi wielkomiejscy znajomi to nie jest cały świat. Zasady i uprzedzenia panujące pośród was to jest wasz mały światek, za murami którego nie czai się wyłącznie patologia.

            Są ludzie, którzy zapisują swoje ciało w testamencie Akademii Medycznej i są ludzie, którzy godzą się na obecność studentów podczas zabiegu. Co więcej, twoje niepatologiczne zwłoki także będą mogły być rozkrojone, jeśli przyczyna śmierci nie będzie jasna, a może się i zdarzyć zabieg, przy którym nikt cię nie spyta, czy może cię kroić praktykant.

            Twoja wizja świata żywo przypomina mi horror amerykański, w którym samochód psuje się po wyjechaniu z błogiej przystani miasta i z najbliższego pola kukurydzy wypada banda psychopatycznych rednecków wraz z odwiecznymi demonami, żeby natychmiast biednych mieszczan zjeść w sposób wyjątkowo bolesny.

            Otóż - nie mieszkamy w polach kukurydzy, nie bratamy się z tym, który chodzi między rzędami i nie rżniemy wielkomiejskich piłą mechaniczną. Rodzimy w zwykłych szpitalach, czasem nas nie stać na znieczulenie i czasem pozwalamy na obecność studentów, bo studenci muszą się uczyć. Ale przynajmniej spotkanie z realnym światem nie kończy się u nas migreną, jak u Izabelli Łęckiej.

            Choć ja mam wrażenie, że ty nie z tej arystokracji z dziada pradziada, bo ta tak w dupę dostała podczas wojny i za komuny, że jednak ma jaja i w kształtowaniu poglądów najpierw używa serca, potem mózgu, a na końcu dopiero czasopism, i to też raczej nie CKM.
            • echtom Re: Intymność podczas porodu 27.03.15, 08:48
              > Twoja wizja świata żywo przypomina mi horror amerykański

              Mnie raczej parodię amerykańskiego serialu z życia wyższych sfer.
              • asia_i_p Re: Intymność podczas porodu 27.03.15, 09:19
                W sumie są punkty zbieżne. smile Pamiętaj, co się stało, kiedy Paris Hilton wyjechała na prowincję.
            • baltycki Re: Intymność podczas porodu 27.03.15, 09:38
              > Są ludzie, którzy zapisują swoje ciało w testamencie Akademii Medycznej
              To tez nie takie proste, jak sie riki wydaje, mnie nie chca nawet za doplata.
            • riki_i Re: Intymność podczas porodu 27.03.15, 14:39
              asia_i_p napisała:

              > To nie jest straszne, co piszesz, Riki, /.../ Ty i twoi wielkomiejscy znajomi to nie jest cały
              > świat. Zasady i uprzedzenia panujące pośród was to jest wasz mały światek, za murami
              > którego nie czai się wyłącznie patologia.
              > Są ludzie, którzy zapisują swoje ciało w testamencie Akademii Medycznej

              Owszem są. I wyobraź sobie, że znam sprawę, bo moja dość wybitna ciotka (liczne odznaczenia itp.) pod koniec życia ześwirowała i właśnie to zrobiła. Kłopotu z ową ostatnią wolą było co niemiara, bo z racji nadmiaru bezdomnych denatów Akademia Medyczna ma głęboko w odwłoku podobne "dary". I absolutnie nie chcieli się zgodzić na przyjęcie jej ciała. Sytuacja dla rodziny była wybitnie kłopotliwa, w końcu zdaje się, że ją wzięli, ale po różnych krępujących rozmowach i naciskach.

              • cosmetic.wipes Re: Intymność podczas porodu 27.03.15, 14:56
                Och rikusiu (mogę sie tak zwracać? w końcu znamy prawie wszystkie nicki) fascynuje mnie twoja zdolność przywoływania przykładów z własnej egzystencji na okoliczność kazdego poruszonego tu zagadnienia. A jeszcze bardziej mnie fascynuje, że owe przykłady muszą być zawsze okraszone wielkim bogactwem, nieskazitelnym stylem, wybitnymi osiągnieciami i całym stadem młodych, goracych i chętnych laseczek.

                Chociaż przyznam, że brak twoich osobistych doświadczeń porodowych mnie nieco rozczarował suspicious
                • riki_i Re: Intymność podczas porodu 27.03.15, 15:35
                  Ciotka była stara, samotna, skłócona prawie z całą rodziną i chyba dość nieszczęśliwa. Mieszkała w bardzo prestiżowym miejscu, ale mieszkanie przypominało zaniedbaną norę . Gdzie tu widzisz "okraszanie wielkim bogactwem, nieskazitelnym stylem, i całym stadem młodych, gorących i chętnych laseczek"? A wybitna akurat faktycznie była (ześwirowana też - to czasem idzie w parze).

                  Chętnie natomiast poczytam o Twoim świecie - hmmm, cóż to mogłoby być? Czyżby cóś takiego?
                  forum.gazeta.pl/forum/f,36953,TESCO_w_Anglii.html

                  • cosmetic.wipes Re: Intymność podczas porodu 27.03.15, 16:19
                    Ciężka kasa, prestiżowe nieruchomości i tabuny wyzwolonych kobiet pojawiaja się w twoich opowieściach (fantazjach) tak często, że linkować nie trzeba.

                    > Chętnie natomiast poczytam o Twoim świecie - hmmm, cóż to mogłoby być? Czyżby c
                    > óś takiego?
                    > rel="nofollow">forum.gazeta.pl/forum/f,36953,TESCO_w_Anglii.html

                    Czyżbym tak boleśnie uszczypnęła, że aż próbujesz być złosliwy? big_grin

                    Jeśli ma ci to ustabilizować ciśnienie i powstrzymać wypadanie włosów, to przyjmijmy, ze zapierdzielam na szmacie w angielskim Tesco.
                    Lepiej ci? tongue_out
                    • gazeta_mi_placi Re: Intymność podczas porodu 27.03.15, 16:23
                      No cóż, jeżeli faktycznie ma kupę kasy to akurat w tabuny lecących na niego nawet atrakcyjnych lasek spokojnie uwierzę. Tam gdzie kasa tam gorące kochanki. A palacz kotłowy musi tylko na ręcznym lub raz na dwa miesiące za zaoszczędzone 30 zł 15 minut u tirówki, taki los.
                      • cosmetic.wipes Re: Intymność podczas porodu 27.03.15, 16:30
                        Jak wszyscy wiemy powszechną rozrywką bogatych facetów otoczonych wianuszkiem chętnych dam jest stała ich obecność na ematce. I rozprawianie o porodach z pozycji eksperta big_grin
                        • riki_i Re: Intymność podczas porodu 27.03.15, 18:10
                          Nuda, pani, nuda mnię tu przygnała....
                          • thea19 Re: Intymność podczas porodu 27.03.15, 18:15
                            inteligentni ludzie sie nie nudza
                    • laquinta Re: Intymność podczas porodu 27.03.15, 16:25
                      cosmetic.wipes napisała:

                      > Jeśli ma ci to ustabilizować ciśnienie i powstrzymać wypadanie włosów, to przyj
                      > mijmy, ze zapierdzielam na szmacie w angielskim Tesco.
                      > Lepiej ci? tongue_out

                      Swira można dostać od wszystkiego. Ten osobnik zeswirowal z powodu nieudanej emigracji.
        • gazeta_mi_placi Re: Intymność podczas porodu 27.03.15, 11:43
          Niech kobiety decydują, tyle. Jedne chcą lub im wszystko jedno, inne nie chcą. Gdzie Wasza tolerancja?
          • asia_i_p Re: Intymność podczas porodu 27.03.15, 12:25
            Jak najbardziej niech decydują. W życiu nie skrytykuję kobiety, która odmówi, sama nie jestem pewna, czy bym się zgodziła. Nie podoba mi się tylko, że niektóre z tych, które zadecydowały, że nie, wypowiadają się lekceważąco o tych, które zdecydowały, że tak, chociaż oczywiste jest, że to, żeby były takie, które decydują, że tak, jest w naszym wspólnym interesie. No a już sugestie Rikiego odnośnie ekshibicjonizmu są obrzydliwe.
            • laquinta Re: Intymność podczas porodu 27.03.15, 13:37
              asia_i_p napisała:

              No a już sugestie Rikiego odno
              > śnie ekshibicjonizmu są obrzydliwe.

              Musi wyrownac sobie straty jakie poniosl w zyciu i udowodnić innym, ze jest the best.
              Z kims takim się nie dyskutuje.
    • evee1 Re: Intymność podczas porodu 27.03.15, 04:39
      Ja bylam pytana o pozwolenie na obecnosci studenta (jednego tylko) w czasie porodu. I pozwolilam. Gdzies tam sie petal, ale bylam zajeta innymi sprawami wink. Porod nie byl latwy, ani przyjemny, z roznymi fizjologicznymi atrakcjami, wiec sie chlopina napatrzyl. Ty byl pierwszy porod, w ktorym uczestniczyl i po porodzie bardzo zaaferowany nam dziekowal, ze pozwolilismy mu uczestniczyc.
    • moofka Re: Intymność podczas porodu 27.03.15, 05:37
      Nie mialabym nic przeciwko. Zazwyczaj sa mili i pomocni. Ostatnio rodzilam ze starymi rutyniarzami i czulam sie jak na checkpoincie. A mlodzi sie przejmuja, angazuja a i ci uczacy sa jakby bardziej ostrozni, bo pod obserwacja i gadaja i tlumacza smile. Jak lezalam z malenstwem na pediatrii to byli stazysci, tez w niczym nie przeszkadzali, raz nawet cyckiem przy nich karmilam nieintymnie wink
    • franczii Re: Intymność podczas porodu 27.03.15, 05:49
      przeszkadza obecnosc innych i to ma swoje racjonalne wytlumaczenie. Porodem rzada hormony i tak sie sklada ze dla prawidlowej gospodarki hormonalnej rodzacej potrzebny jest jej spokoj, cisza i watle swiatlo. Dlatego w naturze porody zaczynaja sie w nocy kiedy poziom stresu jest najnizszy. Stres moze spowodowac powazne komplikacje bo jest przyczyna opoznienia lub nawet zatrzymania akcji. jesli ktos sie nie streesuje pokazowkami to mu sie pewnie nic nie skomplikuje pewnie. ja bardzo sie spinam w takich sytuacjach i dlatego szpital do rodzenia wybieralam bardzo starannie i dopytywalam jakie zwyczaje pod wzgledem praktyk tam miewaja. A poniewaz z Polski jestem, gdzie jak wiadomo studenci calymi grupami chodza to mnie dreczyla rodzenia na oczach kilkunastu osob i bylam z poczatku bardzo negatywnie do praktykantow nastawiona. Jednak mnie wyleczyl z mojej niecheci pobyt na podtrzymaniu ciazy w szpitalu gdzie sie ucza mlodzi lekarze i polozne bo okazalo sie ze nauke i praktyki mozna pogodzic z potrzeba intymnosci pacjenta. Po prostu nie bylo grup tylko jedna dodatkowa osoba przy badaniu, zabiegu itp. Postanowilam wiec ze i na moim porodzie pozwole sie jakiejs przyszlej poloznej pouczyc ale tak sie zlozylo, ze w nocy z soboty na niedziele rodzilam a w weekendy nie mieli praktyktongue_out
    • nihiru Re: Intymność podczas porodu 27.03.15, 07:50
      Hehe, ale mnie jatka ominęłabig_grin

      Parę lat temu wyczytałam coś, w co nie bardzo mogłam uwierzyć. Podobno w Stanach zrobiła się moda na porody rodzinne w wersji rozszerzonej: już nie tylko mąż uczestniczy w porodzie i również przyjaciele - robią zdjęcia, gadają, "wspierają". To dopiero jazdabig_grin.
      Ale może oni są tylko w pierwszej fazie, która może długo trwać - znajomi narzekali, że laptopa nie wzięli do oglądania filmu, bo sie przez parę godzin wynudzili zanim akcja rozpoczęła się na dobre. Przypuszczam że nie mieliby nic przeciwko paru znajomymbig_grin
      • echtom Re: Intymność podczas porodu 27.03.15, 08:45
        > już nie tylko mąż uczestniczy w porodzie i również przyjaciele

        Jedyny stresujący moment przeżyłam, kiedy na obchód przyszła stażystka, którą znałam z imprez u koleżanki w akademiku big_grin Obcych prawie nie zauważałam.
        • nihiru Re: Intymność podczas porodu 27.03.15, 08:59
          > Jedyny stresujący moment przeżyłam, kiedy na obchód przyszła stażystka, którą z
          > nałam z imprez u koleżanki w akademiku big_grin Obcych prawie nie zauważałam.

          O, o tym właśnie chciałam napisać.
          Jakkolwiek dziwnie by to brzmiało, podsumowałabym to następująco - jak ktoś Cię nie zna z twarzy, to nie ma problemu że Ci zagląda w kroczebig_grin
          Dlatego obcy lekarz/stażysta by mi nie przeszkadzał, a znajomy - już tak.
          • echtom Re: Intymność podczas porodu 27.03.15, 12:37
            > jak ktoś Cię nie zna z twarzy, to nie ma problemu że Ci zagląda w kroczebig_grin

            big_grin big_grin big_grin
        • memphis90 Re: Intymność podczas porodu 27.03.15, 12:00
          > Jedyny stresujący moment przeżyłam, kiedy na obchód przyszła stażystka, którą z
          > nałam z imprez u koleżanki w akademiku big_grin Obcych prawie nie zauważałam.
          >
          Mój ginekolog okazał się być narzeczonym koleżanki z roku. Lekarz doglądający mojego krocza po porodzie był opiekunem mojej grupy i aktualnie się rozwodzi - z inną moją koleżanką. Jakaś znajoma twarz z roku (za nic nie mogłam przypomnieć sobie imienia) badała mnie intymnie w czasie samego porodu.
          • gazeta_mi_placi Re: Intymność podczas porodu 27.03.15, 12:12
            Współczuję przeżyć. Większość znajomych nie zna się z wyglądu dupy.
            • memphis90 Re: Intymność podczas porodu 27.03.15, 19:30
              Ale dla mnie to nie była trauma. A dla moich znajomych wygląd mojej dupy to nie jest powód do ekscytacji. Sprawy zawodowe to sprawy zawodowe.
    • eliszka25 Re: Intymność podczas porodu 27.03.15, 08:22
      tez rodzilam moje dzieci w szpitalu klinicznym. przy pierwszym porodzie zapytano sie mnie, czy zgodze sie posluzyc jako "krolik doswiadczalny" i czy nie mam nic przeciwko, zeby moj porod odebrala dziewczyna zdajaca egzamin na polozna. zgodzilam sie dzieki czemu mialam opieke niczym krolowa angielska. porod odbierala ta mloda dziewczyna, a oprocz niej byly dwie doswiadczone polozne i lekarz pediatra. polozne donosily mi herbatke, mezowi kawe i w ogole obsluga pelna, niczym w jakims spa big_grin, a na dodatek caly czas sobie w wannie siedzialam.

      nie odczulam tego jako pogwalcenie mojej intymnosci, bo najpierw zapytano mnie o zdanie, a pozniej nikt inny nie mial wstepu do mojej sali, oprocz osob, na ktore sie zgodzilam. poza tym wszyscy obecni byli skupieni na mnie i moim porodzie.
    • guderianka Re: Intymność podczas porodu 27.03.15, 08:23
      Byłam skoncentrowana na sobie i na tym co się ze mną dzieje. Trudno o intymność w czasie porodu w jakimkolwiek szpitalu. Zawsze są minimum dwie dodatkowe osoby- 1 położna i 1 lekarz. Drugi poród przeszłam właściwie sama, z szybką akcją skurczy partych postawiłam na nogi cały oddział więc poza lekarzem było przy mnie 2-3 położne + od razu pielęgniarki do dziecka. Przy trzecim świadomie zgodziłam się na obecność studentów w czasie badania , potem przy porodzie też były dwie zmiany ( akurat trafiło) i nikt inny nie rodził. W doopie miałam innych- jeżeli można użyć tego określenia-tongue_out
    • kawka74 Re: Intymność podczas porodu 27.03.15, 08:31
      Mnie lekarze, położne, pielęgniarki nie przeszkadzają (chociaż szkolenie z taktu by się przydało, potrafią zostawić otwarte drzwi do gabinetu, w którym pacjentka się ubiera). Gorzej było z drugą rodzącą za parawanem, jednak pojedyncza sala do porodu powinna być (zwłaszcza w sytuacji, kiedy obecność jednej położnicy blokuje drugiej dostęp do łazienki).
    • monikaj21 Re: Intymność podczas porodu 27.03.15, 08:33
      W poprzednim wątku napisałam, że źle wspominam trzeci poród ze względu na obcą położną (do tego pod koniec było jeszcze 2 lekarzy). Grupy studentów sobie w ogóle nie wyobrażam.
      Jedna, zaufana osoba (położna) przy poprzednich porodach dawała mi bezcenny spokój.
      Ja się w ogóle fatalnie czuję jako 'przypadek medyczny'.
      • olewka100procent Re: Intymność podczas porodu 27.03.15, 08:54
        tak naprawdę , jak leżysz w tych bólach już pare godzin to masz w dupie wszystko i wszystkich, marzysz tylko żeby ten koszmar się skończył , a nie myślisz o studencie który zagląda ci w krocze .
        • echtom Re: Intymność podczas porodu 27.03.15, 08:57
          Właśnie o tym piszę i stąd moja ciekawość, czy te wszystkie jazdy n/t obecności studentów to autentyczne odczucia czy takie sobie gadanie, żeby nie wyjść na patologię, tylko osobę świadomą swoich praw.
          • monikaj21 Re: Intymność podczas porodu 27.03.15, 10:47
            A ja z kolei się zastanawiam ile osób, które nie mają nic przeciwko tłumom przy porodzie zostałoby przy swoim zdaniu, gdyby przeżyły 'osobowy' poród, w czasie którego nie czułyby się jak przypadek medyczny.

            Swoją drogą lektura tego wątku nabiera szczególnego kolorytu w kontekście wątków o odwiedzaniu matek w połogu, do których nie powinna zaglądać rodzina bo one takie blade, nieuczesane i podłoga nieumyta wink
            • beataj1 Re: Intymność podczas porodu 27.03.15, 10:57
              A wiesz to jest dziwne i niekonsekwentne.
              Jak cos się dzieje skupiam się na zadaniu i to ono jest najważniejsze. Obce osoby mi nie przeszkadają - sa nic nieznaczącym tłem. Za to bliskich osób nie chce mieć wtedy obok siebie bo nie mogę sie w pełni skupić na sobie i jakoś tam nimi sie przejmuje. Zatem studenci - spoko. Przejęty tatuś - niespecjalnie.
              Za to po wszystkim na sali wycieczki odwiedzających inne położnice mi strasznie przekszkadzały. I żałuje do dzis że nie wziełam sobie jedynki. I wtedy też chciałam miec przy sobie kogoś bliskiego (chłop, moja mama i teściowa) innych odwiedzających sobie nie zyczyłam - nie widze potrzeby - dziecko mozna zobaczyć po powrocie do domu.
              • nihiru Re: Intymność podczas porodu 27.03.15, 11:18
                > A wiesz to jest dziwne i niekonsekwentne.

                Dla mnie nie. Już pisałam o tym wyżej.

                Ci studenci tez się skupiają na zadaniu i w przeciwieństwie do krewnych i znajomych królika - nie będą potem opowiadać "jak ona zbrzydła". przynajmniej taką mam nadzieję.


                ------------------------------------------------------
                forum rządzi, forum radzi, forum nigdy Cię nie zdradzi
            • memphis90 Re: Intymność podczas porodu 27.03.15, 19:35
              > A ja z kolei się zastanawiam ile osób, które nie mają nic przeciwko tłumom przy
              > porodzie zostałoby przy swoim zdaniu, gdyby przeżyły 'osobowy' poród, w czasie
              > którego nie czułyby się jak przypadek medyczny.
              Ja nie miałam tłumów przy porodzie, bo każde z dzieci rodziłam po 3 w nocy - wtedy studenci śpią. Natomiast dalej nie miałabym nic przeciwko ich obecności, o ile nie wystawaliby cały czas zawracając mi głowę podczas pierwszej fazy. Po drugie- dla takich świeżaków poród to jest niesamowite emocjonalne doświadczenie - "przypadkiem medycznym" jest się dla leciwego ginekologa, który jak za karę siedzi na 15 nocnym dyżurze w miesiącu.
          • franczii Re: Intymność podczas porodu 27.03.15, 14:55
            nie wiem czy to takie gadanie tylko bo na szczescie nie wparowala mi grupa studentow na sale kiedy rodzilam. Byc moze okazaloby sie, ze tak jak piszesz tez mialabym to w nosie. Ale istnieje tez mozliwos, ze bym sie czula skrepowana i chciala jak najszybciej wymazac z pamieci cale wydarzenie. Juz chyba tego nie sprawdze. Poniewaz jednak po pierwszym porodzie czulam gleboka wdziecznosc do poloznej za to, ze byla "niewidzialna" i mi "nie przeszkadzala" to przypuszczam, ze jednak wieksza asysta by byla dla mnie krepujaca.
        • laquinta Re: Intymność podczas porodu 27.03.15, 11:26
          olewka100procent napisała:

          > tak naprawdę , jak leżysz w tych bólach już pare godzin to masz w dupie wszystk
          > o i wszystkich

          Mialam sposobność rodzic w dwóch odmiennych okolicznościach - z chamowata polozna, w bolach. w samotności, cieta ma zywca... i w klinice w jednej w najlepszych na swiecie w prywatnym pokoju, znieczulaona, usmiechnieta. Bylam tak wdzieczna losowi, ze dalam się zbadac jakiemuś nieporadnemu rezydentowi. I powiem tak - jeśli człowiek rodzi jak zwierze, to faktycznie wszystko mu jedno, ale jak ma możliwość komfortu, jest przy niem ktoś bliski, to postronni ludzie przeszkadzają. Za to ostatnia faza porodu, czy to naturalnego czy przez cc, to już inna bajka i nie sadze, żeby kobiecie ktokolwiek wtedy przeszkadzal, nie sadze, ze jest zdolna rejestrować tego rodzaju dyskomfort.
    • ashraf Re: Intymność podczas porodu 27.03.15, 08:58
      Ja rodzilam przez cc, ale poniewaz zaczelo sie wczesniej, a sala byla zajeta, polozne musialy mnie zbadac i ocenic, czy moge jeszcze zaczekac. Badanie przeprowadzala studentka - za moja zgoda. Szpital kliniczny, ale i tak kazdego pytaja, co to w ogole pomysl, zeby nie pytac??? Ja akurat nie mialam nic przeciwko, ale tym razem. Pare lat wczesniej, przed operacja piersi nie zgodzilam sie na obecnosc studentow w trakcie kotwiczenia guza. Lekarz ich wyprosil. W Polsce, w szpitalu klinicznym. Takze to kwestia kultury lekarza i poszanowania pacjenta.
      • lauren6 Re: Intymność podczas porodu 27.03.15, 09:05
        Ja w ciąży wylądowałam w warszawskim szpitalu klinicznym na patologii ciąży. I absolutnie nikt się mnie nie pytał czy wyrażam zgodę na bycie eksponatem dla grupy studentów. Kazali mi się położyć do badania i lekarka po prostu wprowadziła na salę grupę kilku osób i traktując mnie jak kawał mięcha zaczęła wykład o moich dolegliwościach. Mnie autentycznie zatkało na ten rodzaj buractwa i braku poszanowania mojego zdania, intymności.

        Niestety, ale chamstwo i brak przestrzegania praw pacjenta cały czas ma się dobrze w Polsce. Oczywiście po tamtym incydencie nigdy już nie zawaham się by w takiej sytuacji zrobić awanturę i wyprosić z sali studentów. Idąc do szpitala nie znałam moich praw i to był błąd.
        • franczii Re: Intymność podczas porodu 27.03.15, 15:16
          No wlasnie takie wizje rodem z Pl mnie dreczyly kiedy rozgladalam sie za porodowka. I w kazdym szpitalu dopytywalam sie o to czy sa praktyki studenckie . <Co dziwne na moje pytanie o grupy studentow wszyscy na mnie wybaluszali oczy nie rozumiejac o co mi chodzi. Okazalo sie bowiem, ze tu gdzie mieszkam grupami sie studenci nie ucza i przy badaniach, porodach asystuja (a raczej pracuja u boku doswiadczonego personelu) pojedynczo. Dodam, ze o rzut beretem jest renomowany fakultet poloznictwa i medycyny a szpital w ktorym lezalam i rodzilam ostatnie dziecko jest pelen studentow bo ordynator i inni lekarze wykladaja na tychze uczelniach. W dodatku do tego szpitala przysylaja najtrudniejsze przypadki z calych Wloch wiec raj dla uczacych sie. I przebywajac tam non stop ktos sie na mnie czegos uczyl poczawszy od zakladania wenflonu poprzez ktg po wizyte gin i usg ale ani razu to nie byla grupa lecz zawsze jedna osoba. i w ten sposob przestalam sie bac praktykantowtongue_out Widac mozna dbajac o wyksztalcenie lekarzy i poloznych nie zapomniec tez o pacjencie.
    • jdylag75 Re: Intymność podczas porodu 27.03.15, 09:13
      Przeszkadzałaby mi obecność zbyt dużej liczby osób przy porodzie, tak samo jak publiczne pokazywanie wkładki szerokiemu gronu na obchodach lekarskich po. Na szczęście obydwoje dzieci rodziłam przez cc, obydwoje przypadkowo w dni świąteczne i byłam bardzo zadowolona ze spokoju i wąskiego grona które mi wtedy towarzyszyło. Była cisza, nikt bez sensu nie chodził w te i wewte, drzwi były zamknięte, a ja mogłam sobie spokojnie witać swoje dzieci. Spokój, cisza. Szpital wybrałam między innymi pod tym kątem i było to bardzo ważne kryterium.
    • makumi Re: Intymność podczas porodu 27.03.15, 10:25
      Przy pierwszym porodzie całą noc czuwała przy mnie studentka. Dziecku spadł w pewnym momencie puls, więc nie pozwolili mi nawet na chwilę ściągnąć ktg a te pasy były strasznie niewygodne i praktycznie nie mogłam się ruszać. Więc ona trzymała cały czas ten czujnik na odpowiednim miejscu (bez pasów) a ja mogłam się wiercić do woli. Podawała mi picie i w ogóle miałam obsługę jak królowa. A ja na nią cały czas warczałam....mąż nawet mi potem mówił, że mu głupio było mi zwrócić uwagę. Następnego dnia już jej nie było więc nie miałam okazji przeprosić i podziękować.
      A potem jak po 12 h w końcu mogłam zacząć rodzić to mi było wszystko jedno. Na sali była ta studentka, 2 położne, lekarz położnik, lekarz neonantolog i 3-5 studentek położnictwa, które naprawdę nie robiły mi żadnej różnicy.
    • jolie Re: Intymność podczas porodu 27.03.15, 10:27
      Riki_i znowu wałkujesz temat porodu naturalnego i atrakcji mu towarzyszących? Przeszkadzały Ci kiedyś krzyki podczas porodu, teraz na tapecie jest defekacja. Myślę, że poród może obrzydzać, ale nie ma przecież przymusu oglądania (to, czy jest moda na porody rodzinne czy nie, to inny temat). Twoje wywody w tym temacie są podłe.

      Moje doświadczenie ze szpitala klinicznego (uniwersytecki w Krakowie) są takie, że tłumy studentów obecne są tam mniej więcej do godziny 15, później już nie. Ja rodziłam przed 16, nie było żadnego studenta. Nie miałam nawet czasu pomyśleć o intymności, bolało mnie tak, że było mi po prostu wszystko jedno. Chciałam, żeby się skończyło. Studenci nie przeszkadzaliby mi. Może to nawet dziwne, bo ja mam tendencję do izolowania się w cierpieniu, trochę tak jak ranne zwierzę szukam jaskini. Nie chciała też obecności męża, czekał pod salą.
    • ksionzka Nasz droga asmarabis 27.03.15, 11:13
      Idz do swego cudownego DYSKRETNEGO lekarza i zapytaj się jakim cudem on odebrał pierwszy swój poród, skoro nigdy wcześniej go nie widział. A potem znajdź i ucałuj po stopach te panie, które mu pozwoliły jako studentowi WIDZIEC ten SPEKTAKL, bo dzięki temu ty miałaś doświadczonego, pogarnietego lekarza i może dzięki temu urodziłaś.
      A skoro nie widział wczesniej porodu bo trafiał na takie święte jak ty, to idź i ucałuj po stopach te na których się uczył i dziękuj komu tam chcesz, ze nie byłaś tą na której się uczył, na zasadzie:
      - Boże, tętno spada, co się robi, co napisali w książce..Paniu Krysiu proszę przynieść książkę X i otworzyć na stronie 2?
      - Jak sie zalała, boże, jak mogła sie zalać. Zaraz zemdleję.
      w życiu to jest tak, że starsi ludzie umierają a wcześniej odchodzą na emeryturę. A świecie lekarzy bardzo ważne jest żeby zanim to się stanie przekazać ową wiedzę PRAKTYCZNĄ przyszłemu pokoleniu. Ograniczając im prawo dostępu do SIEBIE jako przypadku medycznego ryzykujesz że kiedyś trafisz pod nóż takiego lekarza, który w życiu czegoś nie robił, nie widziałi co wtedy będziesz śpiewać?
      - Trza umierać pani?
      W sumie możesz nie doświadczyć na sobie tego ale twoja córka, wnuczka już może rodzić pod okiem lekarza teoretyka i możesz potem mieć niezbyt wesołą minkę.
      • asmarabis Re: Nasz droga asmarabis 27.03.15, 11:45
        > ę. A świecie lekarzy bardzo ważne jest żeby zanim to się stanie przekazać ową
        > wiedzę PRAKTYCZNĄ przyszłemu pokoleniu

        A niech sobie przekazuja miedzy soba, tylko po co mieszac do tego bogu ducha winne matki, ktore nie lubia ekshibicjonizmu.....jak ktos nie ma problemu to prosze bardzo, po kulturalnej rozmowie, jakims wyroznieniu typu bardziej komfortowy pokoj, bezplatne znieczulenie itp a nie wpychanie sie jak do obory bez slowa.....
        • memphis90 Re: Nasz droga asmarabis 27.03.15, 12:08
          Jak nabyć wiedzę praktyczną nt, porodu nie uczestnicząc w porodzie?

          A zresztą - jak student się nie nauczy podstaw na studiach, to będzie się uczył praktycznie na swoim pierwszym dyżurze. I wtedy nikt nie będzie pytał Asmarabis czy wyraża zgodę na nieduoczonego lekarza czy nie wyraża- taki będzie i tyle.
          • gazeta_mi_placi Re: Nasz droga asmarabis 27.03.15, 12:11
            Od kiedy jest niedobór rodzących kobiet pozwalających na zaglądanie sobie we wszystkie otwory? Póki nie ma niedoboru spokojnie się nauczą, czy Kowalska czy nawet 10 Kowalskich im odmówi, spokojna głowa. Może ścigać jeszcze te rodzące w domu? Jak śmią rodzić w domu w otoczeniu tylko położnej, przecież inni studenci muszą się uczyć. Albo żony Rikich, jak śmią rodzić w prywatnych szpitalach, skoro studenci chcieliby się też czegoś nauczyć.
            • asia_i_p Re: Nasz droga asmarabis 27.03.15, 12:30
              Nie o to chodzi, żeby każda się zgadzała, tylko o to, żeby te, które się nie zgadzają, szanowały te, które się zgadzają - bo w drugą stronę jakoś problemu nie ma. I żeby była jasność - twierdzenie, że ktoś LUBI, jak mu się zagląda we wszystkie OTWORY, albo twierdzenie, że komuś nie przeszkadzają TŁUMY, jest nacechowane negatywnie i jest lekceważeniem kobiety, o której tak się mówi.
              • gazeta_mi_placi Re: Nasz droga asmarabis 27.03.15, 12:45
                Ja widzę raczej w drugą stronę, Panie którym nie przeszkadzało zaglądanie we wszystkie otwory dziwują się jak jakaś inna kobieta śmie się nie zgodzić lub śmie skorzystać z prywatnego szpitala i cenić sobie tam brak studentów, przecież powinna być WDZIĘCZNA tym co pozwalały oglądać sobie to i owo przez studentów. Ja tam nie widzę powodów do wdzięczności, zapłaciła to ma większy luksus, tak jest, było i będzie wszędzie, nie tylko w przypadku porodów. A te co nie pozwoliły sobie zaglądnąć są traktowane jak pasożyty, nie pozwoliły, a śmią korzystać z wiedzy lekarza, który kiedyś też był studentem, bezczelne (w domyśle) babska, powinny być wdzięczne. A one o tych nieszczęśniczkach które wystawiały się na widownię nawet śmią w ogóle nie pomyśleć, tylko bezczelnie korzystają ze swojego prawa. I nawet śmią nie czuć do nich wdzięczności big_grin Nie mówiąc już o tym dnie które korzysta z prywatnych szpitali.
                • jdylag75 Re: Nasz droga asmarabis 27.03.15, 13:19
                  No niestety też widzę pogardę no i oczywiście napawanie się faktem bycia potencjalnie ( bo przy większości porodów wystarczyłaby położna) obiektem naukowym. Jednym odpowiada zaglądanie tu i tam, innym nie przeszkadza, a inne mierzi. Niech każda robi jak chce i ma zapewnioną taką możliwość, ale proponuje nie dorabiać do tego teorii. No normalnie nie mogę się doczekać licytacji u której więcej studentów/lekarzy, sprzątaczek zaglądało w krocze i jak to dzięki temu niosły oświaty kaganek.
                  • asia_i_p Re: Nasz droga asmarabis 27.03.15, 13:22
                    Ja w twoim poście widzę agresję i pogardę wobec tych, które dopuściły studentów do porodu.
                    "jednym odpowiada zaglądanie tu i tam"
                    "napawanie się faktem bycia potencjalnie obiektem naukowym"
                    "której więcej ... sprzątaczek zaglądało w krocze"

                    Nie bronisz tych, które się nie zgodziły, przed pogardą tych, które się zgodziły, bo tej pogardy nie ma. Bronisz prawa tych, które się nie zgodziły, do pogardzania tymi, które się zgodziły.
                    • jdylag75 Re: Nasz droga asmarabis 27.03.15, 13:33
                      Nie wiem gdzie to wyczytałaś, ale ok, Twoje prawo interpretować jak uważasz.

                      Wyobraź sobie, ze właśnie prawa tych kobiet które się jednak nie godzą na zaglądanie w krocze nadprogramowej liczbie osób są nagminnie łamane, a one mają PRAWO do poszanowania intymności.
                  • gazeta_mi_placi Re: Nasz droga asmarabis 27.03.15, 14:16
                    10/10

                    A większość wcale świadomie nie wyraziła zgody tylko zwyczajnie albo ich w ogóle nie zapytano o zgodę albo były w takim stanie, że nie było im wszystko jedno. A uważają, że Bóg wie jak przysłużyły się dla nauki, może jeszcze gdyby chorowały na jakąś rzadką chorobę czy rodziły pięcioraczki, ale standardowy poród to najczęstsza procedura medyczna.
                • asia_i_p Re: Nasz droga asmarabis 27.03.15, 13:20
                  Domyślać się można wszystkiego. Sformułowania, które zacytowałam, padły dosłownie.
                • memphis90 Re: Nasz droga asmarabis 27.03.15, 19:40
                  J
                  > a tam nie widzę powodów do wdzięczności, zapłaciła to ma większy luksus, tak je
                  > st, było i będzie wszędzie,
                  Gazeciarz, jako facet nie masz pojęcia, o czym mówisz. Za nic nie chciałabym rodzić w prywatnej klinice, która powikłany poród widziała tylko w serialu "Ostry dyżur". Rodziłam w ośrodku najwyższej referencyjności, mając najlepszą profesjonalną opiekę w razie zagrożenia życia mojego lub dziecka.

                  Reszta Twojej wypowiedzi to "bla, bla, bla, nie mam pojęcia o czym mówię, bla, bla".
    • memphis90 Re: Intymność podczas porodu 27.03.15, 11:40
      W pierwszej fazie porodu- tak, przeszkadzali mi inni ludzie.
      W drugiej fazie- mógłby wejść pułk wojska i obserwować.
    • berber_rock Tobie chodzilo chyba 27.03.15, 11:58
      miedzy innymi o moja wypowiedz, gdzie wspomnialam ze bez mojej zgody czy tez pytania sie o nia, wpuszczono na pojedyncza sale w trakcie porodu inna osobe, aby "sobie popatrzyla".

      Ta osoba byla moja matka, z ktora kontakty mam mocno na dystans i ograniczone i ostatnia rzecza, ktorej sobie rzyczylam, bylo komentowanie mojego zachhowania podczas skurczy.
      Na szczescie moj partner wykazal sie przytomnoscia umyslu i wyprosil ja po 5 minutach pogawedki o dupie maryni.

      Natomiast ja mam do niej zal az do teraz, ze nawet do glowy jej nie przyszlo, spytac wczesniej, czy zycze sobie jej obecnosci w takiej chwili.

      Co do personelu medycznego - jest mi odbojetne, kto i ile osob jest na sali. To jest ich codzienny job i jestem na tyle dojrzala osoba ze zdaje sobie sprawe, ze gdzies nabywac wiedze musza - no sorry, tylko z podrecznikow w tym przypadku sie nie da.
    • alexa0000 Re: Intymność podczas porodu 27.03.15, 11:59
      Mnie było wszystko jedno-wtedy. Jak sobie przypomnę okolicznosci- z gołą, wypiętą dupa, na czworakach, stekajacą- wlasciwie dzis z niedowierzaniem troche mysle sobie o tym, jak porod wygladał. Masakra.
      Zła jestem,że tak wygladawink.

      A moja przyjaciólła doswiadczyła zanikniecia tetna dziecka, zaroiło sie snagle od ludzi- lekaz, połozne, wkroczyło kilku studentów, a jako wisienka na torcie wystapił mój brat, którego znała od dziecka, odbywający wlasnie staz na ginnekologii. Ale jej na tym etapie było wszystkoo jedno, włacznie z tym, czy dziecko przeżyło, byla tak zmordowana.
      • gazeta_mi_placi Re: Intymność podczas porodu 27.03.15, 12:08
        Po wszystkim też było jej wszystko jedno? Jak wymiotujesz po pijaku to w tym momencie też Ci doskonale wszystko jedno, ale gdy już na trzeźwo przypominasz sobie jak to było robi Ci się wstyd.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka