Z szamponami też mam spory problem, albo wysuszają albo podrażniają. Plus zauważyłam że mając bardzo miękką wodę w domu, skóra głowy inaczej reaguje na szampony niż przy twardszej wodzie. Moje ostatnie odkrycie to szampon The Ordinary, nie pieni się, ale mam po nim fajne włosy i nie swędzi mnie
obciążały mi włosy, mało tego….w większości opisów nie ma wzmianki, źe dany szampon nie nadaje się do codziennego mycia do danego typu włosów i co ważniejsze skóry głowy. Gdy z kolei natrafiłam na szampon do codziennego mycia z łagodną naturalną formułą, okazało się, że przy wrazliwej, swędzącej skórze
pasożyty zewnętrzne Objawy: szorstka sierść, swędzenie, czasami zapalenie skóry i wypadanie włosów Przyczyna: świerzb, wszy lub kleszcze Zapobieganie: Regularnie czyść stajnię. Regularnie sprawdzaj zwierzęta pasące się pod kątem kleszczy (głowa, wewnętrzna strona nóg, wymię). Sporadyczne
momencie, nawet nie wiem kiedy. — Suchość w buzi, wokół ust: uczucie piasku, mąki w buzi, a także bardzo suche usta, swędzące, wyżarte, wydrapane. — Nagły spadek ciśnienia: zrobiło się bardzo niskie, w szybkim tempie, mierzone dwukrotnie. — Swędząca skóra na całym ciele: całe ręce, uda, plecy, brzuch
No a co mam ja powiedzieć że swoją szopa gęstą i długa do pasa? Pytam się ja:-) ? Myje codziennie po każdym dyżurze, w dodatku po długim lazikowaniu i treningu też już skora głowy swędzi, więc pod prysznic i nie ma, że nie... Próbowałam oduczyć moja skórę głowy pocenia się metodą mycia
nie zdobyłam się na odwagę aby powiedzieć o tym mamie, czego teraz ogromnie żałuję. Dodam, że również w wieku 13 lat pogorszył mi się stan włosów (zaczęło ich sporo wypadać, skóra głowy swędziała, a same włosy były słabe i łamliwe). Równocześnie zaczął się alergiczny nieżyt nosa (zielona lub
, są miękkie ale szybko się przetłuszczają zwłaszcza gdy mam już odrost. U nasady bardzo szybko się przetłuszczają, gdy myję głowę to swędzi mnie skóra głowy, masuję skórę i coraz bardziej mnie swędzi. Polećcie mi jakiś szampon lub inny kosmetyk
Nie używam suszarki (no rzaaadko), ale gdy mam wyjść z domu to włosy suszę suszarką. Mimo, że tak rzadko używam suszarki- to jeszcze nie miałam łupieżu, skóra głowy nie swędzi. Mój syn, który nosi dłuższe włosy i nie używa suszarki- niestety już kilka razy leczył łupież, ale nie lub tracić czasu na
kamin napisał(a): > Z ręką na sercu. Nie miałam nigdy łupieżu i nie swędziała mnie nigdy głową. Pie > rwszą suszarkę do włosów w życiu kupiłam sobie niedawno, będąc już grubo po czt > erdziestce. Ja też nigdy nie miałam łupieżu (widocznego) ani nigdy nie swedziala mnie głowa
Codzienne mycie nie likwiduje problemu. Na świeżo umytej głowie nie swędzi i tyle.
Czy spotkałyście się z czymś takim- głowa swędzi bo robią się na skórze takie krostki wyglądające jak kaszaki- tzn białe bez ujścia na zewnątrz. Żadne zmiany kosmetyków na to nie wpływają, pogarsza się gdy głowa trochę brudna czyli 1-2 dni po myciu. Łupieżu brak. Dermatolog pomysłu nie miał. Że to
coś na brzuch + gardło do smarowania plus antybiotyk. niestety bez skutecznie. Minął miesiąc ja wykonałem gastroskopie i kolonoskopie i wyszło zapalenie żąłądka ale bez bakterii HB Później pojawiły się nietolerancje pokarmowe na nabiał swędzenie skóry jakieś krostki które pojawiały się na uszach i
To jest cos jakby szamponetka? Ja sobie moje czasem farbuje taka szamponetką, na 5 -8 myc, ale ostatnio miałam problem ze swędzeniem skóry głowy po uzyciu