qwertyqwertyk
12.03.25, 16:05
Witam, chciałbym opowidzieć swoją historie z która zmagam się od września 2024.
Pod koniec września zachorowałem z początku wydawało mi się że po prostu zwykłe przeziębienie więc wziąłem fervex i czekałem i faktycznie przeszło.
Minęło kolejne 7 dni w zdrowiu i zaczęła się kolejna infekcja, przeziębienie z tym że tu już pierwsze 3 dni noce byłem cały zlany potem, pojawił się ból ucha następnie gardła silny 2 tygodniowy kaszel najczęściej w dzień ale bywało ten w nocy i nad ranem (kaszel był nieustający) niby normalka ale to przeziębienie nie przechodziło przez 2 tyg więc udałem się do lekarza dał coś na brzuch + gardło do smarowania plus antybiotyk. niestety bez skutecznie.
Minął miesiąc ja wykonałem gastroskopie i kolonoskopie i wyszło zapalenie żąłądka ale bez bakterii HB
Później pojawiły się nietolerancje pokarmowe na nabiał swędzenie skóry jakieś krostki które pojawiały się na uszach i brzuchu plus drapanie głowy, nie było to notoryczne i z czasem minęło.
następnie dostałem zapalenia zatok i po pewnym czasie dziąseł.
wykonałem mase badań czy tych z krwi czy obrazowych
z krwi wyszła candida i lamblioza (wynik graniczny)
z kału (posiew na grzyby candida)
Czuje się okropnie mam 27 lat i nie mam już siły do walki mam stany podgorączkowe do 37.5 stopnia przeważnie to takie 37 stopni
bóle stawów mięsni mój organizm jest bardzo osłabiony tą walką z wiatrakami, wstaje rano jak pijany nie mam sily na nic a jak już coś zrobię to kolejnego dnia bolą mnie ręce albo nogi.
Czy może to być objaw pasożytów?