Termin porodu przypada mi na początek czerwca. Chciałabym rodzić w Szpitalu Św. Zofii w Warszawie. Jak to jest z przyjęciami do tego szpitala - czy są jakieś problemy, na co zwrócić uwagę, co daje pewność, że mnie przyjmą??? (czy np. umowaz indywidualną połoźną daje gwarancję) Proszę o
poszukaj na forum SZPITALE forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=588
witam,może któraś z Was tam rodziła lub będzie rodzic?chciałabym się dowiedzieć jak tam jest (personel itp)dzięki za każdą informacje
kruszynka09 napisała: > witam,może któraś z Was tam rodziła lub będzie rodzic?chciałabym się > dowiedzieć jak tam jest (personel itp)dzięki za każdą informacje tak rodziłam i było wszystko ok więc polecam
Bardzo proszę o opinnie o tym szpitalu a zwłaszcza o oddziale położniczo- ginekologicznym od wszystkich, którzy mają doświadczenie związane z porodem w tym szpitalu. Będę bardzo wdzięczna za wszystkie sugestie. Pozdrawiam serdecznie wszystkich na forum
odradzam, ja pierszą córkę rodziłam w Otwocku i było ok - bo bez komplikacji. Z drugą wylądowałybyśmy na tamtym świecie, bo czekali i nic nie robili. Zmieniłam szpital i jakoś się wykaraskałyśmy, szczególnie mała. To nie ma znaczenia, czy lekarze są mili, mogą być gburami, ale fachowymi, a
dziewczyny jak jest teraz w szpitalu czy trzeba miec wszystko dla dziecka swoje
Ja tam rodziłem w domu i moja kobita mi wszystko dostarczyła co potrzeba... :-)
Czy ktoś może mi wytłumaczyć jak to jest z wyborem szpitala? Tyle się słyszy o tym, że kobieta może sobie wybrać miejsce, w którym będzie rodzić. Jak to rzeczywiście wygląda? Gdy zacznie się poród, to czy trzeba się zgłosić tam, gdzie jest akurat ostry dyżur? Czy jeżeli wybrałam np. szpital
matysiaczek.0 myslisz sie piszac ze wybierasz sobie szpital!!rodzilam w sierpniu i przyjmuja tylko tam gdzie jest ostry dyzor!jak zachodzisz na tepym nawet ze skierowaniem to odsylaja do tego gdzie akurat jest ostry.teoria teoria a zycie sobie. co do warunkow-warszawska moze po remoncie ale
Dziewczyny nie długo rodzę no i oczywiście nie wiem gdzie:/ podobno na Starowiejskiej jest remont no i nie wiadomo kiedy skończą. Czy rodziła któraś z Was na starowiejskiej w ostatnim czasie? CZy warunki się poprawiły? Czy remont bardzo przeszkadza? A może jednak iść na Poniatowskiego? Ratujcie, bo
Rodziłam na Starowiejskiej, ale duzo przed remontem. nie wiem dokładnie na czym on polega, ale raczej nie powinien uniemozliwiac przebywania w szpitalu i porodów. Rodziłam tam, bo moja lekarz prowadząca tam pracowała. Jesli Ty nie musisz sie tym sugerować to idz rodzic na Poniatowskiego
Może podzielicie się wiedzą, w którym szpitalu rodziłyście? Jakie są sale porodowe , poporodowe no i panie położne?. Mnie to czeka pod koniec maja i nie jestem przekonana, do którego szpitala się udać. Opinie są tak różne:-(.Pozdrawiam
as.ia84 napisała: > WYSZUKIWARKA!!!! Bez przesady, bida tutaj taka na forum, że chętnie poczytamy kolejnego flejma :) -- images40.fotosik.pl/56/06c1369ccc25b7f1med.jpg
Czym sie kierowalyscie w wyborze szpitala? Mam do dwoch szpitali jednakowa odleglosc. W jednym juz rodzilam i delikatnie mowiac nie wspominam porodu najlepiej. Zastanawiam sie nad wyborem drugiego. Moja polozna dziwnie odwodzi mnie od tej decyzji, nie wiem czy chodzi tylko o to ze bedzie miala
chyba sama sobie juz odpowiedzialas na to pytanie... najwidoczniej nie podobalo Ci sie w sugerowanym przez polozna szpitalu, wiec wybierz drugi!
pięknie piszesz Fizula :) ja nie miałam tyle szczęścia a ostatni czyli 4 poród udręka od drzwi- "po co pani tak wcześnie przyjechała?" albo lekarz dyżurny - "po co poród rodzinny? lepiej na sali..." w trakcie- położna- "pani zarzyje lekarstwo(do dziś nie wiem co to było) pod język to będą
Witam, mam 2 dzieci , chciałabym 4, 1 córeczkę urodziłam w komfortowych warunkach w szpitalu Św zofii w warszawie, 2 synka urodziłam sama w domu, planowany poród domowy, położna spóźniła się 5 minut, mąż 10, za co bardzo Bogu dziękuję, bo to był piękny samodzielny poród i teraz właśnie
cześć dziewczyny rodziłam na lubartowskij w lublinie 2 razy i nigdy nie zmienie tego szpitala pierwszy poród w półgodziny drógi 5 minut to nie takie straszne bez nacinania i pierwszy i drógi