witam.W czerwcu bylam z mezem na wypadzie rowerowym na Słowacji. Piękne góry, tanie jedzenie i piwo.Pełno miejsca na spanie na dziko.Jazda raz z gory raz pod gore.pozdrawiam.Jak masz pytania odnosnie Slowacji chetnie odpowiem - na meila gosiag38@o2.pl
Tyle że dowód tymczasowy tańszy, ja płaciłam 30zł. Czeka się miesiąc i przy składaniu dokumentów musza być oboje rodzice. Polecam zabrać z NFZtu kartę ubezpieczeniową (za darmo). Dostaje się od ręki, a niestety nam się przydała bo dzieci na Słowacji postanowiły zachorować i przetestować
kilometrów, ale warto poszukać czegoś bliżej, bo w samej Jasnej znajdują się zarówno droższe jak i tańsze hotele oraz kwatery. Co do samego narciarstwa, to ja byłam zawsze zadowolona z tego miejsca, bo i tanio i trasy naprawdę przyzwoite. Całkiem nieźle przygotowane, obsługiwane przez nowoczesne
My z naszą dwulatką jedziemy do Besenowej. Blisko, tanio i obok dość dużego kompleksu basenów. Jeżeli zależy wam na basenach i spokoju to polecam. Niestety poza wodą nie ma tam żadnych atrakcji(typowa mała mieścinka), chociaż w razie czego zawsze można sobie gdzieś podjechać. Jest tanio
sobie te piękne miasta, jak przebije sie przez Wiedeń to jeszcze dwie, trzy godzinki elegancką autostradą i alpy droga według mnie krótsza i można prawie całą objechac na tańszym polsko-słowackim paliwie jedyny problem to jeśli przejazd przez Wiedeń wypadnie w godzinach szczytu to jestesmy w
ALE DUTKÓW TO BY CHCIELI JAK NAJWIĘCEJ. JEDZIEMY NA SŁOWACJĘ TANIEJ I WARUNKI EUROPEJSKIE.
CHCĘ SIĘ WYBRAĆ Z NARZYCZONĄ NA SŁOWACJĘ W REJONY BESENOWEJ, LIPTOVSKI MIKULAS, MOŻE KTOŚ MI POMOŻE W WYBORZE JAKIEGOŚ TANIEGO NOCLEGU. CZEKAM NA PROPOZYCJE NAJTAŃSZEGO DOJAZDU Z PSZCZYNY, RYBNIKA, ŻOR.
a co to dla ciebie jest za granicą? bo można jechać tanio na krym, tanio na słowację i do chorwacji. oczywiście podstawowym kosztem jest koszt transportu - od tego zależy cena - najdrożej wychodzi lot, bo już za malucha pow.2 lat trzeba zakupić kosztowny bilet. my przez 2 tygodnie w
średniowiecznym, który ma klimat podobny do naszego woodstocku (jest pod koniec lipca) i potem autobusem jechać dalej - w karpaty. podsumowując: pociągiem przez noc przez PL i SK za kilkadziesiąt złotych góra, potem na węgrzech nie wiem, nie korzystałem, potem w rumunii znów taniej niż w polsce (z tego co
hmm... jak się ma bystry wzrok to wszędzie się coś ładnego wypatrzy ;-) Podejrzewam, że dla mojej ekipy włochy to już będzie za daleko. Oni są raczej nastawieni na Polskę, a ja gdzieś słyszałem, że wyjazd na słowację wychodzi taniej niż u nas. Czy to nadal aktualne, czy już się sąsiedzi