Oj tam. Baby, wym. ˈbeɪ̯.bi. Nie odbieraj personalnie tego, co yenna pisze pieszczotliwie, bo nie miała zakomunikowane, że może urazić to czyjeś uczucia, podczas gdy ona działa w obronie praw kobiet. ;-)
I przepraszam wszystkie panie. Nie chciałem nikogo urazić. Ot, pewna grupa występowała w imieniu kobiet, mniemam, że wszystkich więc się dostosowałem. Może to nie ja powinienem przepraszać? Dobrze, dołożę coś wedle mojego gustu - z czasów kiedy nawet w planach nie byłaś. https
taki-sobie-nick napisała: > Ja reprezentuję to miasto, w którym rzekomo wszyscy są niemożliwie aroganccy. > > Nieprawda, ale ludziom strasznie zależy, żeby w to wierzyć. Przejmujesz się tym co ludzie mówią o mieszkańcach stolicy, przejmujesz się tym co faceci o kobietach
zwyczaje. Ok, rozumiem, że niektóre zasady ją zaskakują, np. to, że szkolne podręczniki niesie służąca, która musi iść za panienką a nie obok, albo że żadna przyzwoita kobieta nie może pokazać się na ulicy bez kapelusza. Tego panna z XX wieku może nie wiedzieć, ale kwestia prądu czy samochodów to nie jest
. Kiedy mąż stracił pracę - żona nadal musiała tak samo ogarniać dom, gotować, prać, prasować itd - a do tego jeszcze chodzić wokół męża na paluszkach, żeby nie urazić kruchego męskiego ego. O to to! Uważam, że to, na co za swojego młodu napatrzyły się współczesne kobiety jako dzieci w latach 90
czasu trafiały się listy rozżalonych kobiet, że mąż wpada w furię albo w ciężki foch, kiedy żona choćby napomknie, że on mógłby się włączyć do prac domowych. A "droga redakcja" zalecała daleko posuniętą dyplomację, żeby nie urazić honoru męża i nigdy przenigdy nie używać frazy "skoro siedzisz w domu i
bycie z kimś w szczęśliwym związku, tylko o urażone ego, o bycie otoczonym kobietami, nawet o wątpliwej wartości związkowej. Uczciwie sobie odpowiedz gdzie boli.
obejrzałam wreszcie "Oppenheimera". świetny film. obsada robi robotę! Czasem mniej znaczy więcej. Ten obraz jest tak mocny, własnie dlatego, że nie epatuje sentymentalizmem, patosem, nie wciska morału. Wystarczy scena koszmarnych wizji bohatera. Skóra odpadająca płatami od twarzy kobiety
widać ze w tym wieku najwięcej jest urażonej dumy jak młoda kobieta powie ze 10 lat starszy to dziadek. Tak jak wcześniej. Po 38 roku życia już wiesz ze jest z górki, i ze gra nie warta świeczki . Za dużo kłopotów za mało zysków.
No widzisz? Nie rozumiesz, że drwisz sygnaturką z kobiety, która umarła a była zwykłą osobą, jak każda z nas, nie kimś publicznym, komu można wytykać błędy. Twoja córka może tak samo nie rozumie, że kogoś uraziła.
Praw aborcyjnych nie załatwimy sobie, będąc pokornymi gąskami, które będą grzeczne, bo przypadkiem możemy urazić delikatne męskie ego. Nasze prababki wywalczyły prawo kobiet do głosowania. Narażając się na represje ze strony policji różnych krajów. Więc męskie ego mnie nie interesuje. Niech facet