Czy ktoś z Was spotkał się z tym zjawiskiem i chciałby udzielić na ten temat wypowiedzi do tekstu dla WP dział horoskop? Kolejny raz proszę Państwa o pomoc, ale muszę przyznać, że to forum jest ciekawym źródłem:)<br /> Z góry dziękuję za pomoc i pozdrawiam,<br /> Aleksandra Pawłowicz
Osoba uzależniona od wróżek to taka ktora: - biega po wszystkich wróżkach zadając wciaż te same pytania i oczekując odpowiedzi która jest po jej myśli; - osoba która biega po wróżkach j/w oczekując od wróżek "cudu" - że wrózka rozwiąże wszystkie jej problemy, że wrózka "zaczaruje" żeby było lepiej, że wrózka przeżyje za kogoś życie... Niestety , Tarot nie jest wyrocznią, nie sprawia że stanie się cud i bez ruszenia 4 liter coś w czyimś życiu się zmieni... Tarot daje rady, daje ostrzeżenia, ale nie decyduje co kto ma robić... Choć niektórzy tego właśnie oczekują. - osoba która wykupuje np. na jakimś portalu wrózbę u 10 wrózek - z nadzieją że któraś napisze to co chce usłyszeć. Niestety, wróżąc u tylu wróżek w jednym czasie jest niemal 90% szans że ...NIC się nie sprawdzi! - ogólnie uzależniona osoba pyta o bzdury kart, nawet codziennie... bo sama nie umie podejmowac decyzji! -- "Najbardziej złudna opowieść jest bardziej wiarygodna jeśli fikcję spleciesz z elementami prawdy lub tego co teoretycznie mogłoby się przydarzyć." Woody Allen
Witam. Mam pewnien problem. Moje porady u wróżek zaczęły się ok. 5 lat temu. Poszłam do jednej wróżki z mojego miasta, przepowiedziała mi bardzo mało rzeczy które się sprawdziły. Po roku poszłam do innej którą poleciła mi moja koleżanka. Powiedziała część prawdy. Następnie były kolejne inne gabiety wróżbiarskie. W międzyczasie miałam poważny problem z którym chodziłam, zakochałam się w facecie nieszczęśliwie, który był juz zajęty. Do tej pory nie mogę sobie ułożyć życia, nikt mi się nie trafia, tylko tacy którzy chcą znajomości na 1 noc. Chcę stałego związku a nie układa mi się. Po tych osobistych wizytach u wrózek zaczełam dzwonić na linie ezoteryczne, straciłam mnóstwo kasy na to, nie mówiąc juz o smsach. Każda wrózka mowila co innego. Chcę z tego wyjsc..Proszę pomóżcie, co mam zrobić aby z tego się "wyleczyć"? Basia
Droga Basiu. Weź sprawy, czyli swoje życie w swoje ręce. Do wróżki raz na rok albo rzadziej, wtedy gdy chcesz czegoś się dowiedzieć. Takim sposobem robisz sobie zamieszanie w głowie. Po co Ci to?
Witam wszystkich.Mam pewien problem.Mam przyjaciółkę z która jestem zżyta od dziecka,wychowywałyśmy się razem.Od pewnego czasu dzieje się z nią cos co mnie mocno niepokoi.Ona korzysta z porad wróżek od prawie 2 lat.Bardzo często z tego co mi się zwierzyła wysyła smsy na portal wrozbynoline z tym samym pytaniem dot. jej byłego faceta z ktorym się rozstała 1,5 roku temu i którego bardzo kocha.Ponadto wydzwania na róznego rodzaju linie ezoteryczne pytajac wielokrotnie o ten sam problem.Ostatnio nawet dostała rachunek komórki na ponad 1300 zł i to dzięki tym połączeniom/smsom. Cały czas myśli o tym facecie.. Zrobiła się zamknieta w sobie, kiedyś była wesoła. Ma stany depresyjne. Każda wrózka mówi jej co innego :( Nie wiem jak jej pomóc. Przestała nawet chodzić do Kościoła i czasem mówi ze zycie nie ma celu. Bardzo się o nia boję. Czy takie praktyki moga prowadzic do mętliku w głowie i w konsekwencji do choroby? Czy to grozi tez opętaniem? Prosze o sugestie. Jest dla mnie jak siostra i widze jak w moich oczach marnieje..Kaśka z Zielonej Góry
Myślę, że takich osób jest więcej.... Też mam taką znajomą... Już ten post jest w innym wątku, ale powtarzam go tu. Może ktoś poradzi jak takim ludziom pomóc??? Spotkałam się niedawno z znajomą która fascynuje się ezoteryką, wróży z kart. Okazuje się że ta osoba kilka razy dziennie stawia sobie karty dla samej siebie. Pyta kart dosłownie o wszystko - o sprawy codzienne a także o zmarłych... Nawet pyta kart o to, z której wróżki na Allegro ma skorzystać! Co gorsza - mówi że coś jej się tam w mieszkaniu pojawia, słyszy jakieś głosy, w nocy nie może spać. Brzmi to może jakoś dziwnie, absurdalnie, ale tak jest. Nie wiem co o tym sądzić? czy to jest jeszcze uzależnienie od kart? czy coś już znacznie gorszego? :-(
Czytam sobie was, wątki niektóre dokladnie poczytałąm, niektore pobieżnie ale z tego co widze to same tutaj albo pytania o to komu co sie sprawdziło albo żeby polecić jakaś wróżke... Też korzystam z wróżb ale wy na tym forum już uzaleznieni chyba jesteście. Bo jak cos sie moze sprawdzic jak co 2 tygodnie pytacie wszystkich wróżęk na około o to samo? Sorry jesli ktos się wkurzy ale taki mam wniosek po czytaniu forum...
Co dwa tygodnie to i tak jeszcze jakoś w miarę... rzadko. Są osoby które korzystają z porad wróżek codziennie. Pytają dosłownie o każdą pierdółkę. Są ludzie którzy nie rozłożywszy kart nie wyjdą z domu... Jest to takie samo uzależnienie jak od papierosa , wódki , narkotyku , internetu. Ciekawy temat rozpoczęłaś.
minia, powiedz jak ci sie udało tak po prostu przestać dzwonić ...... ??? ja sobie postanowiłam, ale już nie pierwszy raz więc nie wiem jak będzie, co do moich ostatnich wróżb to też wychodziły głupoty, w ogóle ostatnio chłopak odszedł i wydzwaniałam czasami kilka razy dziennie, wróżba była...
masz absolutną rację, tym bardziej że większość wróżb to wierutne bzdury, o jeku ile ja się ich nasłuchałam w swoim życiu a ile to ja na nie niewydałam... sęk w tym, że jak osobba jest uzależniona to nie myśli racjonalnie wiem coś o tym to jak alkoholizm
O to ciekawy temat. Ja szczerze mówiąc nie spotkałam się z uzależnieniem od tarota czytając rozmaite fora. Nie sądzę żeby częste zadawanie pytań od razu miało przełożenie na postępowanie zgodne z wróżbą. Najczęściej ludzie chcą zaglądać w karty w różnych trudnych momentach życia, kiedy wahają się z decyzją.
Nie lubię wróżb, nigdy bym się nie zdecydowała na spotkanie z taką panią czy panem co zajmują się wróżbiarstwem... A otyłość też choroba i uzależnienie od jedzenia i też trzeba ją leczyć i nie wiem co gorsze???
Nie lubię wróżb, nigdy bym się nie zdecydowała na spotkanie z taką panią czy panem co zajmują się wróżbiarstwem... Nie chciałabym uzależniać moich decyzji od martwych przedmiotów (karty, kula, amulety) i czyjegoś "widzi mi się" A otyłość też choroba i uzależnienie od jedzenia i też trzeba ją leczyć i nie wiem co gorsze???
Wróżę sobie średnio raz na miesiąc i nie czuję się uzależniona.
Kiedyś wróżyłam sobie średnio raz w miesiącu i nie czułam się uzależniona.
Zgadzam się, że można się uzależnić od kart. Nie jest to jednak takie samo uzależnienie jak od alkoholu czy narkotyków. Jest gorsze. Nie wpadamy w to uzależnienie dlatego, że jesteśmy głupi, gnuśni czy leniwi (choć pewnie są i takie przypadki) ale dlatego że przez moment obcujemy z czymś...
NIE ZGADZAM SIĘ. OBCUJĄC Z NAGŁĄ WIELĄ WYGRANĄ, TEŻ DOZNAJESZ OLŚNIENIA I TEŻ LICZYSZ, ŻE ZNOW BĘDZIE DOBRZE, WYGRASZ - TU LICZYSZ, ŻE BĘDZIE TAK JAK W KARTACH, ŻE WSZYSTKO SIĘ UŁOŻY ITP. ITD... UZALEŻNIENIE OD EZOTERYKI PODOBNIE SIĘ LECZY JAK UZALEŻNIENIE OD ALKOHOLU /METODA 12 KROKÓW/ -...
Hej, czy znajdę tu osoby ktore mają tez tez problem? Ile wydaliscie najwiecej na wrozki ? A moze komus sie udalo całkiem z tego wyjsc? Ja od 10 lat korzystam z wróżb, z tym ze z przerwami. Najgorzej jest jak sie cos dzieje w zyciu, emocje, z pracą, związkiem itd.Teraz mi ktos wpadł w oko wiec...
Hej, dobrze, że poruszyłaś ten temat, bo myślę, że wiele osób może się z tym utożsamiać. To, co piszesz, pokazuje, że masz dużą świadomość swojego problemu, co już jest ważnym krokiem. Twoja metoda z odwlekaniem kontaktu z wróżkami i zamienianiem tej potrzeby na ruch i aktywność fizyczną jest...