Bal Walentynkowy.Impreza duża jak wesele,na 100 osób,pyszne jedzenie, muzyka w klimacie z lat 80tych.Bilet wstępu 230 zl od osoby.Towarzystwo przy stole to 3 małżeństwa,ja i Kasia.Rozpoczecie imprezy o 20:00.Na imprezie same pary.Kasia stwierdza o godzinie 22:00,że tu męża nie znajdzie więc szkoda
kocynder napisała: > Dobra, wszystko na tej weselnej uczcie się rozpływa jak ów udziec jagnięcy... > Chciałabym porachować ile tam kilogramów trzeba było przydygować do chałupy. Ty > lko na to wesele, pomijając Wigilię dzień wcześniej (a produkty an wigilię tez > same na
MINIMUM, a nie "z górką" i na pewno nie z obliczeniem, że "zostaną resztki". Jeśli liczyć z górką - to na pewno sporo więcej, zwłaszcza zakładając, że tam do stołu siadają osoby jedzące dużo i lubiące - a Borejkowie tacy są. -- Kocynder - w gwarze śląskiej słowo określa sytuację ciężką do ogarnięcia
Otóż to. Wesela z budżetem 150 tysięcy, chrzciny i roczki na 100 osób. To jakieś szaleństwo totalne. I oczekiwanie, że każdy gość włoży tego tysiaka do koperty. Odkąd usłyszałam jakie kwoty są oczekiwane wśród rodziców chrzczonego dziecka na wykwintnej imprezie, przestałam uczestniczyć w tych
wesela dla 100 osób może sięgnąć 60 000 zł. Wesele we Wrocławiu w 2025 roku może kosztować średnio od 350 do nawet 600 zł za osobę, przy czym ceny zależą od standardu lokalu i zakresu menu, obejmując zazwyczaj same dania i napoje bezalkoholowe. Wiec wylicz srednia cene i pomyśl czy cie stać czy
danie: najpierw stos talerzy i koszyk sztućców, następnie półmisek z kotletami, 2 miski surówki i 2 miski ziemniaków. I każdy sobie nakłada, po czym podaje kolejnej osobie. Taka praktyka działa w jednym z moich najukochańszych ośrodków na Mazurach, gdzie obiady na 100 osób są codzienną praktyką. Nie
osoby zainteresowane i pewnie tyluż życzliwych chętnych, którzy w tych gościnnych stronach zwykli pojawiać się na weselach bez zaproszenia, głównie na tańce. Czyli możemy oczekiwać około – załóżmy optymistycznie, że tylko tylu! – 100 głodnych biesiadników. (...) - Ida, ten sam co wcześniej dzień, czyli
angazetka napisała: > > Róbmy wesela w środy, utrudnijmy życie 100 osobom! > No fakt, nie beda mogli sie schlac na umor bo do roboty trzeba nastepnego dnia...
. nieważnych głosów, choć z pozoru olbrzymia, w rzeczywistości stanowi zaledwie niecały 1% wszystkich oddanych głosów! Czyli na każde 100 osób wrzucających kartę do urny 1 osoba wrzucała ją wypełnioną niepoprawnie. A to już jest więcej niż prawdopodobne… Na wszelki wypadek postanowiłem jednak sprawdzić, jak to
Mnie też to przeraża. Ostatnio byliśmy na wiejskich chrzcinach na 100 osób, impreza organizowana przez dziadków - rolników. Sala weselna, torty, tańce, jak na weselu. No i okazało się, że te kilka stów, które włożyliśmy do koperty to było za mało, bo "talerzyk" wynosił 300 zł a jeszcze był drogi
Wesele na ponad 100 osób. Najbliższa rodzina dawała od 2 do 3 tys. Dalsza 1.5-1 tys. Jeszcze wszystko zależało od liczy osób, talerzy teraz to 400-450 zł. Mam zasadzę od lat taka sama, daje aby zwrócił się talerzyk plus coś ekstra.
Gdyby twojej córce lub synowi tak "zorganizowano" wesele na 100 osób, to tez by była afera o kotleta i po pocałowaniu klamki przeszłabyś nad tym do porządku dziennego? Ci ludzie mieli tam pod lokalem całe rodziny do usadzenia i nakarmienia, częściowo z innych części Polski, po długiej trasie i
Dzisiaj już nikt nie płaci że panna młoda jedzenie, pan młody alkohol itd. Już za moich lat w 2000 roku każda rodzina płaciła w lokalu za swoich gości. Stare zasady to obowiązywały może gdy wesela były na salach OSP z kucharką itd. Bo przykładowo dziś rodzina panny młodej ma do zapłaty za tzw
Dojrzałości do wywalenia 100 000 zł na jedną noc wiele osób nie osiąga do śmierci ;) -- Bergamotka o mnie: Och jaka klasa u pani redaktor. Nie kazdy wychodzi za mąż po 40-tce i musi oznajmić to całemu światu że "każda potwora znajdzie swego amatora".