Mam wodę filtrowaną i butelek plastikowych mam jak na lekarstwo. Colę kupujemy w puszkach (jak otworzymy butelkę 1 litr, to wypijemy po 1/4 szklanki i reszta zazwyczaj do wylania po tygodniu). Nie ma opcji, zebym 10 butelek przechowywala przez miesiac i wywozila do sklepu, musialabym zrobic
trypel napisał: > Chodzi tylko o to że w trasie ekonomia diesla wciąż jest poza zasięgiem hybrydy > z benzynowym silnikiem (nawet Toyoty:)) > A woda jest mokra... Ktoś twierdzi, że jest inaczej? Inna sprawa, że jak Ty chciałbys uzyskać w takiej Skodzie podobny wynik to
Malo tego.. W tym najnizszym miejscu - pod kolem zapasowym BMW umiescilo rowniez elektoronike. Wystarczy ze ci sie rozleje woda w bagazniku i wtedy wszytko tam wlasnie leci i D zimna. Zastawialm sie skad takie pomysly? Czyzby od Land Rowera ktory sluuzyl za model do zrobienia tego SUVa? Jak
A moze w kazdym z tych aut elektrycznych wozic w bagazniku troche wody a w niej wegorza? Na poczatek powolac spolke i ze dwie komisje, tak zeby zatrudnic ze stu ekspertow i prezesow? A po latach badan zaczac badac elektryczne samoloty!
trypel napisał: pierwsza czesc - nie wiem, nie jezdzilem > W niskim garażu przywaliłem klapa w instalacje na suficie - vw ma guzik blokady > na pewnej wysokości. Tu tego zbrakło. ja mam w bagazniku stara butle po wodzie minerlanje, wiec jak widze ze sufit za niski, to tam
dopiero pod tym jest akumulator a dookola niego elektronka. A ze to najnizszy punkt to jak sie komus bron boze cos w bagazniku wyleje albo ma nieszczelnosc to tam sie zbiera woda - a dziury do odplywu to ze swieca albi najlpeiej z wiertarka szukac... i auto jest "dead".. i teraz sprobuj sie do tego
jezdzimy raz w tygodniu, samochodem. w bagazniku i tak mam zestaw toreb wielorazowych oraz duza torbe na mrozonki. kilka siateczek na owoce i warzywa raczej tez mi sie tam zmiesci. poliestrowe woreczki tez bym prala, wiec nie widze roznicy w ilosci wody i detergentow.
. Chcial go przeniesc na pobocze, jednak okazalo sie ze jez nie reaguje na dotyk, nie probuje uciekac - ot lezy zwiniety. W takim stanie nie mozna zostawic zwierzecia, wiec Liść wyladowal w bagazniku wsrod dzieciecych ubran. W pierwszej chwili stan ocenilam na dobry, to chlopiec, wazyl w dniu przybycia
1,8 km do przedszkola moje dziecko zalicza rowerem - dzien w dzien, deszcz czy upal. W deszcz kombinujemy z pokrowcem na torby - ja tez jade do pracy i mam w koszyku teczki z papierami. W upal koniecznie butelka z woda. Te 1,8 km robimy max w 15 minut. Dzieciak zaczal jezdzic do przedszkola na
Biedny ,biedny ten pies. Trafil do bardzo niemadrej osoby. Moj pies bez klatki sie nauczyl byc czysty,nie platac sie pod nogami i nie spac w lozku.Nawet jak go wolam to nie chce. Siedzac dlugo w nocy slysze jak sobie wstaje ,idzie sie napic wody.Polozy sie na swojej poduszce,wstanie i polozy sie