riki_i napisał: > wapaha napisała: > > > Tymczasem indywidualne kryzysy-gorsze samopoczucie-itp -łatwiej jest znie > ść w r > > elacji właśnie. > > Owszem - jednak pod warunkiem, że ludzie się wzajemnie tolerują i nie mają na s > iebie
synowa buntuje. Przestałam tam jeździć, mąż do mamuni jeździ i zawsze wraca jak potłuczony. A jesteśmy po ślubie grubo ponad dwadzieścia lat. Pytanie do kobiet z dłuższym stażem - zmieni mi się ta teściowa kiedykolwiek? Na lepsze? Dziś o 6 rano dzwoniła szwagierka mieszkająca po sąsiedzku teściowej
samopoczucia napisałam o tym to przypominam, że zostałam zjechana tak, jakbym narzekała codziennie na wszystko. A byłam po prostu zła, że mi choroba pokrzyżowała plany - wtedy się jeszcze dowiedziałam, że alergię sobie wymyśliłam i pobyt w szpitalu to moja fanaberia a jeśli ni fanaberia to moja wina… A
przespałam spokojnie. Doba 1 - przewiezienie na normalną salę. Leżałam ale byłam w pełni przytomna. Nie było bólu, przynajmniej jakiegoś strasznego. Odłączono mi cewnik. To było bezbolesne. Płyn zbierał się do drenu (był ulokowany w ranie pooperacyjnej), przybierał kolor ciemnoczerowny, o wodnistej
W twoim przypadku trudno coś radzić. Wielu nastolatków spokojnie można zostawić na kilka dni samych a największą katastrofą to będzie to że będzie się żywił pizzą z Żabki, grał do 4 rano rodzice po powrocie zastaną bajzel. Specjalnie nie piszę że inna część nastolatków zrobi imprezę zanim rodzice
Może ktoś mi tu pomoże... Po porodzie prawdopodobnie dostałam depresji ale nie jest to do końca pewne.. już chyba wszystkie badania dorobiłam i jest ok ale wciąż mnie dręczy wszystko.. wstanę rano i odrazu czuje się źle, złe samopoczucie, ból mięśni a co najbardziej mnie męczy to brak równowagi