razie to przeciętnego Białorusina nie za bardzo to przekonuje bo ma znajomych (na facebooku:) czy wręcz rodzinę w Polsce i widzi wypasione mieszkania, fury, egzotyczne wakacje itd itp i nie za bardzo go to obchodzi , że to niewolnicy obcych korpo, niewolnicy banków (często także obcych) itd itp Ale
, bo za dużo zmiennych. Ale wyrwanie 1/3 miesięcznego przychodu rodziny w zamian za dwutygodniową opiekę nad jednym z jej członków nie jest alternatywą. Bo te pieniądze zwykle nie są "przeznaczone" na wakacje czy budowanie "poduszki bezpieczeństwa" a na przeżycie... A moje założenie, że te 3 tysiące to
Co nagle to po diable, a problem jest czy raczej za paręnaście, parędziesiąt lat będzie większy, niż się komukolwiek wydaje. Zetki o potomstwie nawet nie chcą myśleć, wolą spędzać wakacje na Malediwach, Seszelach, bo już Włochy i Hiszpania im się znudziły, gdy już więc spłacą kredyt za mieszkanie
wakacje_50 napisała: > Matko, engine, co za prostackie myślenie! Nie wierzę, że ktoś tak myśli i jeszc > ze nie wstydzi się o tym pisać publicznie. Relacje z dziećmi nie polegają na ha > ndlu ani przekupywaniu (no chyba, że próbujesz skłonić czterolatka do włożenia > czapki
Powtarzam: wrocławska @__Lewica to wstyd i hańba. Powinna zostać zaorana. Nie powinna dalej nie tyle ośmieszać miasta, co nim współrządzić (!) 🛠️Radny miejski Dominik Kłosowski doił miejską spółkę Aquapark. Wyciągnął 200 tysięcy złotych w zamian za wątpliwą pracę w firmie, którą miał