wakacje_50
02.01.25, 23:37
Wiem, że było, ale temat życiowy i wraca.
Dziewczyny, które nie macie i nie planujecie mieć dzieci: jak wyobrażacie sobie swoją późną starość? Chodzi o czas, kiedy człowiek traci samodzielność i potrzebuje pomocy. Ma lat 80+ i powiedzmy, że jest w dobrej sytuacji finansowej.
Oglądam w rodzinie taką sytuację i wszystko to jest trudne, pomimo posiadanych środków. Z dziećmi chyba łatwiej (wiem, że różnie bywa i z dziećmi).
Czy myślicie, że w przyszłości osób pojedynczych będzie na tyle dużo, że rozwiną się mocno usługi opiekuńcze, na skalę dziś nieznaną?