. Zamiast tego zrobił klasyczny unik i jeszcze z pogardą porównał wydatki z pieniędzy podatników do zarobków jednego człowieka, którego wcześniej sam używał jako oręża politycznego. To nie jest odpowiedź urzędnika państwowego. To jest odpowiedź kogoś, kto uważa, że Polacy nie mają prawa wiedzieć, za co
tbernard napisał: > Pytanie tylko, czy ci zwolnieni zgodziliby się na zarobki takie jakie mają prac > ownicy w Chinach? To nie tylko zarobki... Koszty zycia w Chinach sa nizsze, ale nie az tak... A dodatkowo o ile wiem w chinach (mimo, ze to niby kraj komunistyczny
. zł). Grzegorz Braun – wrzucił do praw autorskich i tantiem. Patryk Jaki – wszystko razem jako „inne przychody”. Najgorsze? Prawo w ogóle nie nadąża. Posłowie nieprowadzący działalności gospodarczej nie mają gdzie uczciwie wpisać zarobków z social mediów, więc wrzucają to pod „najem”. Kancelaria
wzbogacili. Ich zarobki rosły szybciej niż inflacja, co napędzało konsumpcję wewnętrzną Rosja błyskawicznie przekierowała swój eksport surowców (głównie ropy i gazu) do Chin i Indii. Konflikty geopolityczne (takie jak wojna w Iranie) periodycznie windują ceny ropy naftowej na świecie. To generuje dla
To są zupełnie z dupy kryteria. Tak naprawdę to zarobki dzielą się na dwie grupy: jedna dotyczy dostarczania tego, czego ludzie potrzebują - i tu jest założenie, że dostarczanie tego (bezpieczeństwo, edukacja, zdrowie, jakieś bazowe jedzenie i schronienie) to zawody które powinno się wykonywać z
pracujacym w Szpitalach i SOR prowadzenie wlasnych praktyk aby nie mogli wykorzystywc tych funkcji i kasowac za wizyte a leczync na NFZ a wiec jak masz wlasny prywatny gabinet to nie mozesz pracowac ani na SOR ani w Szpitalu? Dodatkowo, pacjenci powinni placic niewielka sume za kazda wizyte u lekarza
Czy propozycją zakazu łączenia praktyki prywatnej z publiczną przez lekarzy jest "Niebezpieczny dla pacjentów" Co sądzicie? Taki projekt ma tez rozpatrywany przez sejm. Ja uważam ze słuszny.
przysłowiowy diabeł za swoją matką — dodaje zapytana > o milionowe zarobki młodego lekarza z Warszawy. > > — Jako lekarz na wsi byłam na każde wezwanie. Ktoś w środku nocy zapukał, > że dziecko mu gorączkuje, pakowałam torbę lekarską i szłam z pomocą. > Nikt nie mówił tak jak
milionowe zarobki młodego lekarza z Warszawy. — Jako lekarz na wsi byłam na każde wezwanie. Ktoś w środku nocy zapukał, że dziecko mu gorączkuje, pakowałam torbę lekarską i szłam z pomocą. Nikt nie mówił tak jak dzisiaj o nadgodzinach, procedurach. Szłam, bo taka była moja misja — wspomina
patrzeć na ich dążenie do eliminacji zagranicznej konkurencji, ograniczanie specjalizacji i outsourcing w szpitalach. Bo jakoś tak mi się to klei, że to nie jest walka o efektywność systemu, tylko o konserwację ich zarobków. Rzekłem. P.S. Temat wysokich zarobków lekarzy na kontraktach nie jest
Do tej pory pamietam jak patrzyl mi w oczy i mowił ze małoi wogóle. Uwierzylam mu bo nie mial specjalizacji i do tej pory nie mogę uwiwrzyc ze mozna tak sciemniać trzymając porsze w garazu nie majac nawet prywatnej praktyki. Ogólnie zbyt wierzę ludziom. Naprawde był przemęczony i bezposredni. Mógł
praca stabilna, z drugiej - niskie zarobki i duże upolitycznienie. Szybko został myśliwym - to popularne hobby w LP i raczej jesteś wyrzutkiem, jeśli tego nie robisz. Z miastowego, wykształconego człowieka w kilka lat zmienił się w leśnego dziada, który głosi najbardziej zapyziałe hasła, o imigrantach