, kosztem postawienia ścianki na baterię prysznicową, czego chciałam uniknąć, by nie zasłaniać okna, ale zaczynam się zastanawiać. Na zdjęciu to, jak to wyglądało przed remontem (obecnie nic nie zostało oprócz drzwi, okna i ścian). Moja ścianka byłaby znacznie odsunięta od drzwi, i do sufitu, żeby uniknąć
bukietlisci napisał(a): > jedna łazienka ma prysznic bez brodzika. bez ścianek szklanych, bez drzwi. tam > wisi zasłona prysznicowa, prana w razie potrzeby w pralce. tzn jak często?
jedna łazienka ma prysznic bez brodzika. bez ścianek szklanych, bez drzwi. tam wisi zasłona prysznicowa, prana w razie potrzeby w pralce. miałam piękną kabinę prysznicową, wypasioną, z radiem , pierdylionem masażerów, deszczownicą, srownicą ,innymi piedułami i pinknymi szklanymi drzwiami
lepiej by było kupić wannę i jakąś ładną zasłonę prysznicową? Zajmie to trochę więcej miejsca, ale daje więcej możliwości. Co myślicie?
Coś w ten deseń, wielkie dzięki:-) Prysznic z jedną tylko ścianką, mdzy nim a umywalką kaloryfer (wysoko), pralka za zabudową lub zasłonką, taką, by była przedłużeniem zasłony prysznicowej. W sypialni przy biurku szafa (przy oknie), bo biurko w większości pod antresolą. Brak ścianki
, które nie potrzebują profili aluminiowych. Mam nadzieję, że widać o co chodzi. Drugi to jedna tafla szkła, wygięta, która będzie stanowiła nie tyle kabinę co "zasłonę" szklaną prysznica, bez drzwi a z wejściem od strony okna. W takim wypadku brodzik powinie być niski, wpuszczony w podłogę a szkło
Mam nadzieję, że w rzeczywistości wygląda lepiej, bo na tym zdjęciu to kojarzy się z zasłonką prysznicowa lub wiatrochronem, jakie dawniej wisiały w drzwiach urzędów.
Po wejściu do pokoju odpadła framuga od drzwi. Ok, zdarza się. Przyszli i naprawili. Niestety brudnej i lepiącej kabiny prysznicowej już nikt nie umył, tak samo jak nie umył okien , które były w takim samym stanie i zasłony. Pod łóżkiem chyba od bardzo, bardzo dawna nikt kurzu nie zamiatał. Nie
) prysznic był wygrodzony wyłącznie zasłonami prysznicowymi, po ich zsunięciu to było zwykłe WC, jak nasze tylko większe. Schody, faktycznie, wąziutkie i strome (mniej miejsca zajmują). Na początku to wchodziłam trzymając się poręczy, bałam się, że się zwalę. Potem przyzwyczaiłam się. No ale 80-letniego
calym mieszkaniu (w tym po dywanach i kanapach), wyrwały ze sciany mocowanie zasłony prysznicowej w łazience i jednej z rolet okiennych w pokoju dziecięcym, ostemplowały zabawkowymi stempelkami obicie kanapy w dziecięcym pokoju (nie dało się sprać, musialam kupić nowe), popisały flamastrami (tym razem
spełniac tez rolę brodzika prysznicowego, więc będzie tez zasłona prysznicowa. Chciałabym, by łazienka była trochę rustykalna, ciepła i jasna. Myślałam o białych prostych kaflach, jasnym szarym "maziajowym"gresie, drewnianej ciemnej szafce pod umywalkę i takiej samej półce pod prostą taflą lustra. Co