– Za sprawą pandemii role masek się odwróciły. We współczesnej Europie maski były dotąd symbolem zwłaszcza teatru i karnawału, koja-rzyły się z zabawą, a teraz oznacza-ją rygory i poszukiwanie bezpieczeń-stwa. Dawniej raczej zakazywano zakrywania twarzy, teraz stało
Żeby tylko 100... jak się chce, to i ponad 500 albo i jeszcze więcej, można oglądać. Pamiętam Kobrę... ależ się na nią czekało :D Sonda, Wielokropek, teatr na żywo... Dwa programy i w zupełności wystarczyły. A oglądanie filmu czy serialu, to było święto, sąsiedzi wpadali - bo telewizora nie mieli
Uwierzyłabym w to, gdyby nie jasne wskazanie winowajców - nauczyciele z ponurej budy i blokowiska. Argumentu na to,że Marek nie Zorro, bo nie jest uspołeczniony i jest jakby go nie było nie rozumiem. Czy głównym punktem tego tematu nie było to,że Marek jest ciągle nieobecnym ciałem/duchem ?I ,że
, teatrów - bez tego nie można być stolicą! Powiało duchotą zaściankowości i zamknięcia dopiero wraz z obecną zaściankową i kruchtową polityką waadzy. Zaczęły rosnąc płoty, ogrodzenia, mury, zarówno dosłowne jak mentalne. Wspomniany niejaki Jaki zaśmieca ślicznie (czyżby to opolski obyczaj?) warszawskie
Scenę w pociągu Wajda wyciął jak się zrobił kościółkowy. Idealny byłby "Zorro" w Komedii, ale już nie grają. Świetna jest w Rampie "Wanna Archimedesa", niezły był "Tytus" w teatrze Kamienica. Będzie w Romie w grudniu "Księga dżungli". Też mam problem ofertą teatralną dla młodszego nastolatka.
, skamielina, potwierdzą, że w tamtym czasie w tv hasali: Adam Słodowy, Klub Myszki Miki co środy, serial Zorro, Dr Kilder z Rogerem Moorem, serial Święty też z Rogerem Moorem, Bonanza, ED koń, który mówi,Jacek i Agatka, Miś z okienka, Wicherek, Chmurka, a nie tam Kbliźniaki Kaczyńskie. Takie pytania można
restauracjach wie jak jeść mule. Jadłeś kiedyś mule Zorro, gówno a nie jadł > eś. > Kurski ma rację, goniące po scenie gołe dupy to może teatr dla Ciebie, naogląd > asz się > i później konia walisz w łóżku choć żona leży obok. > -- "taniec z gwiozdami, po....parysku"
Zorro, pieprzysz grubo a sprośnie. Co ty chcesz od Kurskiego. Facet obyty na salonach władzy a w restauracjach wie jak jeść mule. Jadłeś kiedyś mule Zorro, gówno a nie jadłeś. Kurski ma rację, goniące po scenie gołe dupy to może teatr dla Ciebie, naoglądasz się i później konia walisz w łóżku
ziutka....masz rację...teatr to nie wyższa kultura ani sztuka.... (film jest najważniejszą ze sztuk)...widza trzeba przyciągnąć.... no bo ile razy można się katować "zbrodnią i karą" Dostojewskiego w wykonaniu młodego Damięckiego? zauważ, że jest postęp...jeszcze niedawno za bilet do tatru
1zorro-bis napisał: > ......"Reakcje na triumf polskiego reżysera zaskakują, bo oto pośród gratulacji > , głosów uznania i ? po prostu ? dumy, wśród komentarzy coraz głośniejsza jest > opinia, że zwyciężył film antypolski, fałszywy i w ogóle nieciekawy. Pozwolę sobie wkleić