Utarł się na tym forum zwyczaj (nie wiadomo przez kogo w zasadzie narzucony,
przez Bladą?), że o małżeństwie Brusów prawdziwemu Polakowi wypada mówić
tylko źle (albo ewentualnie zamilczeć, żeby CP nie doniósł tam gdzie trzeba).
Oni tacy niepolscy, niekatoliccy, brusowaci (po lwowsku: "nieokrzesani").
Jednym słowem podejrzani!
Tymczasem warto przeczytać co pisze na ten temat (bynajmniej nie związany z
lewicą) dr Andrzej Kobus:
> | Stan wojenny zastal mnie i moja najblizsza...