Narkotyki na wsi; swobodnie dostępne, tanie i w nieograniczonej ilości są
rozprowadzane na wiejskich zabawach i dyskotekach. Zarówno jak i sam ten fakt
tak samo zatrważająca jest bierność i niechęć zrobienia z tym czegokolwiek.
Czy na naszych oczach dochodzi do zatracenia wiejskiej młodzieży? Czy
pozwolimy sobie na pozostanie obojętnym? Czy umiejętność rozwiązywania
podobnych problemów w mieście możliwa będzie do zaszczepienia na prowincji?