Zauwazyliście,że nie ma już wojen międzypaństwowych? A przynajmniej
takich, w którym walczą ze sobą równi przeciwnicy. Ostatnią taką
wojną był konflikt Etiopii z Erytreą ładnych kilka lat temu.
Napaści megamocartswa USA na bezzębny Afagnistan czy Irak nie
wliczam do tej katagorii ze względu na dysproporcję sił.
Nawet jeśli między jakimiś równorzędnymi państwami robi się gorąco
(Indie-Pakistan, Chiny-Tajwan, Grecja-Turcja) to wojny i tak nie
wybuchają. Z jednej strony to oczywiśc...