Ruszyłam dzisiaj w miasto w poszukiwaniu czarnych spodni, biodrówek,
rozszerzanych na dole. Ponieważ nie mogłam znaleźć nic w tym stylu (chyba, że
z milionem zamków lub napisem na tyłku) z ciekawości przymierzyłam w Hausie
obcisłe, zwężane spodnie (bawełniane z dodatkiem lycry) i szok - wyglądam w
nich ok! Do tego kosztowały 69.99, więc się skusiłam. Zawsze wydawało mi się,
że do spodni o takim fasonie trzeba mieć figurę, a tu proszę - 160 cm wzrostu
i wąskie biodra też jakoś się ...