-
Czyż nie jest to jakaś ironia?
Dwudziestokilkuletni "Bandyci" [jak ich nazywa prasa] którzy na
zlecenie z zagranicy ukradli napis znad bramy obozu w OSwięcimiu
pochodzą z Lipna k.Torunia miasta gdzie urodził się i wychował wielki
polski ekonomista prof.Balcerowicz. Ojciec profesora był tam
dyrektorem miejscowego PGR-u... [może to jest przy okazji trop do
wyjaśnienia stosunku profesora Balcerowicza do PGR-ów, które
zlikwidował jak tylko doszedł do władzy?] - "bandyci z Lipna" pod...
-
obdarowywal fatalaszkami z darow. Gimnazjalistka mowi mowi ze kazal jej sie
rozebrac,itp. Sad z Lipna ma przeprowadzic eksperyment w klasztorze, aby
stwierdzic jak to bylo z tym przymierzaniem. Kolejny proces 20 stycznia w
Lipnie. Podawal to pare dni temu Onet w "goracych wiadomosciach". Oj bylo
tam goraco.
-
Dobrze się stało. Niedrogie i nowoczesne narzędzie pracy w rękach
policjantów. Należy wykorzystywać wszystkie możliwe i prawem przewidziane
środki do ścigania przestępców. Nie powinno być litości.