Jestem po jednym porodzie (a mam nadzieję ) przed kolejnym.
Miałam przed pierwszym porodem duże tyłozgięcie i b. bolesne miesiączki
(obecnie już bezbolesne:))). Sam poród w kwietniu tego roku trwał kilkanaście
godzin z czego przez 4 godziny były to koszmarne bóle krzyżowe o których
wolałabym zapomnieć. Brzuch nie bolał mnie wcale.
Byłam bliska utraty przytomności i przed tzw parciem straciłam całkowicie
siły a i po porodzie nie było najlepiej porozrywana głęboko szyjka, część
od...