-
od największego ludobójstwa w 20 wieku. W ciągu 100 dni zamordowano milion ludzi.
W jednym kraju o nazwie Rwanda żyły sobie dwa narody. Tutsi i Hutu. Hutu
stanowili zdecydowaną większość, ale czuli się wykorzystywani przez Tutsi. W
pewnym momencie złapali za meczety i zaczęli mordować sąsiadów. Nie było
żadnych więzień, gett, obozów. Każdy złapany Tutsi był natychmiast zarąbywany
w miejscu ujęcia. Żadnych szans na przeżycie. Najwięcej zginęło w swych
domach. Wpadali Hutu i bez zbędnego...
-
Mówi się o Iraku, a zapomina na przykład o Congo. Od 1996 do 2002 - zgonąło tam 3 500 000 osob. Szykuje się nowa wojna właśnie na tych terenach. Wojska rwandyjsko-burundzkie - sa w Goma, a także w Rutshuru. W okolicach Buni sa wojska ugandzkie, a wiec w tych dniach prawdopodobnie dojdzie do konfrontacji.
Świat zajety jest Irakiem, a wiec to będzie dla nich tylko zielone światło.
-
Zabki spieszcie sie.
"Total" i zbrojeniowka tylko czekaja, jak grupa oslow z UMP - ostatnich
wielbicieli Sadamma.
-
Prevention Act.
Ustawa o takiej nazwie zostanie uchwalona?
Tu opinia Paula Craiga Robertsa [Assistant Secretary of the Treasury
in the Reagan administration]:
www.counterpunch.org/roberts05122009.html
Osobiście sądzę, że zostanie uchwalona. Wg tego gościa Murphy'ego, im
co bardziej idiotyczne, tym większą ma szansę na zdobycie poparcia.
Czy jakoś tak.