Rozmowa z inż. Jadwigą Badecką
Nadesłany przez Panią do "Naszego Dziennika" list jest cennym świadectwem,
rzucającym inne światło na tragiczne wydarzenia w Zadach 10 kwietnia 1944 r.
W jaki sposób dowiedziała się Pani o tej strasznej zbrodni UPA?
- Z napadu Ukraińców uratował się mój bliski krewny Maciej Badecki i jego
młodsza córka Jasia. Odwiedzili nas po wojnie w Opolu, gdzie zatrzymaliśmy
się po wypędzeniu z Sambora. Potwierdzili wszystkie okrutne okoliczności
zbrodni Ukraiń...