byłam w czwartek u Zawadzkiej - to przełom, ale nie chcę się rozpisywać, bo
miejsca by nie starczyło, o dziwo poznłam ludzką twarz pani doktor, pewnie
dlatego, ze dawno nie miała takiego przypadku, dosłownie załamała się jak
spojrzała na wypisy i badania Antka - nawet okazała współczucie, jak go badała :))
ale do rzeczy - Zawadzka w pierwszej kolejności kazała mi zrobić badanie kału
na candidę, oczywiście na płockiej - w piątek zawiozłam próbkę, za 10 dni
odbieram wyniki - do tego czasu...