Dodaj do ulubionych

osuszenie snian..POMOCY...

17.05.05, 10:06
sasiad z gory zalal mi swiezo wyremontowane mieszkanie (2 miesiace)...
Praktycznie wszystkie sciany maja zacieki...
No i co teraz? Jak to osuszyc? Na razie odkrecilem na maksa kaloryfery i
wietrze, ale dzs pada deszcz wiec na zewnatrz powietrze tez jest wilgotne....
Ile cos takiego trwa?
Obserwuj wątek
    • Gość: murowany Re: osuszenie snian..POMOCY... IP: *.ziemowit.ds.polsl.gliwice.pl 17.05.05, 17:38
      ale co ty chcesz osuszac? wymaluj na nowo i otworz okna.
    • Gość: TiM Re: osuszenie snian..POMOCY... IP: *.zabki.waw.pl / *.crowley.pl 17.05.05, 17:48
      Zgłoś to do Wspólnoty Mieszkaniowej i na ich, lub sąsiada koszt wypożycz
      urządzenie do osuszania ścian ok.100 zł / dzień. Urządzenia wyciąga wilgoć ze
      ścian i gromadzi je do zasobnika, gdy zasobnik( kubełek) jest pełen urządzenie
      automatycznie się wyłącza- urzadzenie jest na prąd - spisz licznik i rozlicz
      zużyta energię.Przy dużej wilgotności urządzenie ok. 3 razy trzeba na dobę
      opróżnić.W zależności od wilgoci potrzeba ok. 3 dni.
    • Gość: Ela Re: osuszenie snian..POMOCY... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.05, 20:11
      polecam serwis www.e-izolacje.pl powinno sie tam coś na ten temat znaleźć.
    • aankaa suszenie/wietrzenie trochę potrwa 17.05.05, 22:17
      zorientuj się czy sąsiad ma wykupione ubezpieczenie (z którego mógłybyś
      skorzystać przy ew. odnawianiu swojego mieszkania)
      • camel_3d Re: suszenie/wietrzenie trochę potrwa 18.05.05, 10:54
        z tego co wiem, sasiad tez jest "poszkodowany", bo to nie byla jego wina..pekla
        rura. Wczoraj byla jakas komisja i najpewniej koszty remontu pokryje
        ubezpieczenie "spoldzielcze". Ale to nie rozwiazuje problemu morkrych scian.

        ok. dzis sie zoriantuje co do urzadzen do osuszaania
        • Gość: Rosa Re: suszenie/wietrzenie trochę potrwa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.05.05, 20:55
          Jest lato, cieplo. I nie masz tak zle:)
          Jets taki przepis jak osuszyc miejsce zaplesnione.
          Z tego co pamietam, abylo to dawno brzmial on tak:
          - zdrapac tynk, farbe az do "surowego stanu" sciany z wilgocia i plesnia
          - urzadzeniem z cieplym strumieniem powietrza ( tu podano urzadzenie jako
          suszarke) ogrzewac mijesce zwilgotniale przez 1, 5 godzn. Potem po przerwie
          znowu je osuszać cieplym powietrzem. I trzeba bylo po osuszeniu, uzyc jakiegos
          preparatu - nalozyc(taki antygrzybkiczny) Potem dopiero tynk i malowac itd.
          Jak u Ciebie zalało to i wyschnie. Nie ma problemu, ani obaw. A wigloc w
          scianie jest wtedy kiedy punkt rosy sciany znajduje sie nie w tym miejscu, w
          ktorym przewiduje to wykres sciany. Punkt rosy powinien byc na styku sciany
          czyli tak, aby wilgoc wydalana byla na zewnatrz sciany, a nie wewnatrz. Tak
          bowiem powstaje zawilgocenie, a potem grzyb, plesn. Wazne jest to z czego, z
          jakich materialow zbudowana jest sciana i jaka wilgotnosc wzgledna panuje w
          pomieszczeniu(parowanie, gotowanie, suszenie ubran to wszystko ma wplyw) Jesli
          jest za wysoka mozna zaopatrzyc sie w tzw osuszacze powietrza, pojedyncze
          urzadzenia, umieszczane w pomieszczeniu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka