Dodaj do ulubionych

Fugi w kuchni

IP: *.aster.pl 02.11.06, 23:32
Czy w kuchni lepiej połozyć fugi epoksydowe czy zwykłe? Dodam, że fugi muszą
być białe, czyli będą się brudziły... Niby wiem, że lepiej byłoby te
wodoodporne, ale z drufgiej strony myślę, że przy późniejszej renowacji
łatwiej byłoby wydrapać fugi zwykłe i je wymienić na nowe. Czy wzykłe fugi
rzeczywiście bardziej się brudzą i mogą zapleśnieć? Co wybrać?
Obserwuj wątek
    • Gość: anonim Re: Fugi w kuchni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.06, 16:36
      Biale fugi? Zycze przyjemnosci w czyszczeniu.
    • jarecki_2 Re: Fugi w kuchni 03.11.06, 17:21
      Tak BIAŁE fugi, "zwykłe", bardziej się brudzą niż inne. Białych fug zasadniczo
      się nie robi na podłogach. Słusznie uważasz że fuga epoksydowa jest ciężka do
      usunięcia. Aby fuga "zwykła" nie zapleśniała należy dodać do niej środka który
      temu zapobiega (dostępny powszechnie w sapermarketach), żeby fuga się nie
      brudziła również trzeba dodać odpowiedniego środka który temu zapobiega a
      przynajmniej brudzenie ogranicza, niestety w sapermarketach taki środek jest
      słabo bądź w ogóle nie dostępny, nie sprowadzają bo podobno im się nie opłaca
      (zasadniczo słusznie bo gdyby mieli nie zarabiali by na fugach, narzędziach do
      ich usuwania i płytkach. O takie środki trzeba się mocno dopytywać, najlepiej
      producentów fug.
      • Gość: paula Re: Fugi w kuchni IP: *.aster.pl 03.11.06, 18:08
        Dziękuję za odpowiedź. Wiem, że białe fugi się brudzą, ale one muszą być
        właśnie białe i nie inne, więc muszę sobie zostawić możlwiość ich wymiany bez
        uszkodzenia i pomysł fuga zwykła+środek przeciwpleśniowy podoba mi się.
        Rozumiem, że zatem lepiej dać zwykłą fugę, wymieszaną z tym specjalnym środkiem
        niż fugę epoksydową, której potem nie ruszę? Czy możesz podać nazwę tego
        środka? Ja znam Delfina do impregnacji, ale to chyba nie to samo? pozdrawiam
        • Gość: gościu Re: Fugi w kuchni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.06, 23:38
          Znam ten ból. Moja połowa wymyśliła kremowe (prawie białe) fugi na balkon
          (mieszkam w centrum, więc jest smog, kurz, sąsiedzi..). Zaraz po położeniu
          pomalowałem je srodkiem zabezpieczającym. Nie pamiętam nazwy, ale nie był
          to "Delfin". Specjalny środek do malowania fug, powodujący, że są odporne na
          kurz i wodę. Kupiłem go w jednym z superhiper marketów budowlanych. Był drogi,
          ale opłacało się. Fuga zwykła, chropowata, po pierwszym myciu powinna być
          szara. Po przetarciu mopem była jak nowa. Tam gdzie była źle położona (sam ją
          kładłem :) wystarczyło mocniej przetrzeć gąbką do naczyń.
          Cena za małą butelkę może 40-50 zł, ale odpada koszt wydłubywania starej fugi i
          kładzenia nowej.
          P.S. biała fuga w kuchni? Swietny pomysł! Nie słuchaj oszołomów, którzy Ci
          odradzają! Jest na rynku dużo środków zabezpieczających (mamy 21 wiek).
    • Gość: gościu Re: Fugi w kuchni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.06, 00:01
      To nie jest kryptoreklama, jeżeli nie masz pomysłu spróbuj tego:
      www.hgpolska.pl/php/grupy_szczegol.php?nr=28
      A propos fug dwuskładnikowych, trzeba miec doświadczenie. Widziałem jak ekipa
      kałdła taką fugę jak normalną ;) Resztek nie da się zmyć gąbką, musieli drapać
      płytki żyletkami ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka