Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Kawka dla szefa - robicie?

    12.10.06, 22:20
    Co myślicie o robieniu kawki, herbatki i w ogóle o "cateringu" dla szefów?
    Dlaczego tak jest, że to wykształcone asystentki, sekretarki czy jakiekolwiek
    kobiety z fakultetami, które są w firmie, robią kawy szefom?

    Dziewczyny, nie uważacie, że to trochę poniżające? Ja mam trzech szefów,
    każdy z nich pije kawę/herbatę o innej porze dnia i innej konsystencji i
    inaczej podaną.

    Szefowie, nie wolicie sobie sami zrobić kawy?
    Jak to jest?
    Obserwuj wątek
      • Gość: M Kawka dla szefa - robicie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.06, 22:42
        ja np. nie wyobrazam sobie jakbym była szefem i nikt by nie robił mi rano w
        pracy kawy i nie umył filizanki a ilez to roboty to co jeszcze szef będzie
        sobie robił kawę ? a od czego ma ludzi
        Do szefa przychodzą goście to ma ich zostawić i parzyć kawę?
        ale to zależy jaka jest organizacja jesli chodzi o te sprawy ale główny szef
        czy właściciel miałby sobie robić kawę to sie w pale nie mieści



        • francesca12 Re: Kawka dla szefa - robicie? 12.10.06, 22:55
          Kawę to się powinno w domu przed pracą wypić, a nie zaczynać dzień pracy od
          picia kawki.
          Mój poprzedni szef nigdy nie prosił o kawę ani o herbatę, a jeśli już, to
          bardzo się przy tym krępował.

          Chyba w Twojej ciasnej pale się to nie mieści, żeby szef sobie sam zrobił kawę.

          Oczywiście wyjątkiem są goście.
          • profes79 Re: Kawka dla szefa - robicie? 12.10.06, 23:56
            U nas zwykle padalo haslo ok 11 rano - " no to co, napijemy sie kawy"?
            Z reguly zawsze robil ktos inny jesli robilo sie dla calego zespolu, a
            normalnie kazdy dla siebie. Sytuacje, ze kawe robila szefowa tez sie czesto
            zdarzaly. Ale takie rzeczy to tylko w malych, normalnych firmach, gdzie
            pracownicy sa ze soba zzyci, tak samo jak z szefowstwem.
          • Gość: herbatnik Re: Kawka dla szefa - robicie? IP: *.resetnet.pl 13.10.06, 17:08
            > Chyba w Twojej ciasnej pale się to nie mieści, żeby szef sobie sam zrobił kawę.

            Z takim podejściem do ludzi powinnaś być zadowolona, że przynajmniej za robienie
            kawy ktoś chce Ci płacić...
          • Gość: szef Takiego prymitywnego babsztyla to bym nawet IP: *.chello.pl 13.10.06, 17:17
            do sprzątania klozetów w swojej firmie nie zatrudnił, a co dopiero do podawania
            kawy, jeszcze bym się tym prymitywizmem zaraził.
            • przypadek Re: Takiego prymitywnego babsztyla to bym nawet 14.10.06, 12:57
              to pochwal się jeszcze w jakiej firmie są tacy wyrobieni szefowie..
              • Gość: anka To zalezy jaki jest szef jak fajny gosc to ok , IP: *.ac.tuniv.szczecin.pl 16.10.06, 10:35
                ale jak jakis chamiszcze to moge mu dodatkowo napluc do kawy.

                A tak na serio to wszystko zalezy od ukladow w firmie i tego czy kawa to
                zwykly dodatek do pracy czy kawaa na spoitkanie z goscmi, zebranie itd

                U mnie w firmie kazdy robi sobie kawe sam, nawet szef,
                ale na zebranie i spotkania z goscmi kawe zawsze robi asystentka.
                Kubki tez kazdy myje po sobie.

                Szef ktory uwaza ze sekretarka czy asystentka jest od poslug to cymbal i
                zakompleksiony gbur.
                W domu zapewne siedzi pod pantoflem kobiety a w pracy sie wyzywa.
                • Gość: stolyca Re: To zalezy jaki jest szef jak fajny gosc to IP: 195.225.250.* 18.10.06, 22:13
                  U mnie w pracy sekretarki podają picie tylko jak przychodzą goście. Nigdy
                  pracownikom. Dodatkowo każdy (nawet prezes) musi umyć po sobie naczynia,
                  wytrzeć i schować do szafki. Za zostawienie brudnego kubka grozi nagana z
                  wpisem do akt. To się wydaje śmieszne, ale potem wytłumaczcie się w kolejnej
                  pracy, że mieliście naganę, bo nie umysliście kubeczka. Nikt Wam nie uwierzy :))
          • Gość: Łodzianka Re: Kawka dla szefa - robicie? IP: *.4web.pl 16.10.06, 11:00
            Francesca, ty możesz sobie pić kawę w domu zamiast w pracy, ale są tacy, którzy
            wolą to zrobić w pracy:))
            Oczywiście, że szef może sobie zrobić kawę, jeśli akurat nie ma nic lepszego do
            roboty, ale przeważnie ma, natomiast w ramach obowiązków sekretarka musi tę
            kawę robić i nie jęknąć :)A jak jej się nie podoba, to niech sama zostanie
            szefem, albo zmieni pracę!!!
        • Gość: ola Re: Kawka dla szefa - robicie? IP: 195.136.95.* 13.10.06, 22:41
          lepiej robic kawke niz loda ;)
          • Gość: szczera Re: Kawka dla szefa - robicie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.06, 22:43
            Gość portalu: ola napisał(a):
            > lepiej robic kawke niz loda ;)

            masz porównanie wiesz co jest lepsze
        • Gość: madal1 mój szef sam robi sobie kawkę IP: 213.172.178.* 14.10.06, 11:41
          I chwała mu za to: w jednorazowych naczynkach. Natomiast jak zrobi herbatę to
          zawsze w kubku, którego nigdy nie umyje..
          • Gość: xx Re: mój szef sam robi sobie kawkę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.06, 11:52
            a to syfek jeden, może myśli że sam się umyje
        • Gość: Persefona Re: Kawka dla szefa - robicie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.06, 12:39
          Ja jestem sama szefową i nie wymagam od nikogo robienia kawy. Mianowicie sama
          potrafię swoim pracownicom robić kawę. Wcześniej sama byłam pracownikiem i mój
          szef też czekał aż mu się zrobi kawę. Niektórzy już przesadzają uważając, że
          pracownik to powinien im służyć. Niedługo może dojdzie do tego, że jeszcze
          pracownica/pracownik będzie nosił za szefa neseser czy pomagał Jemu w
          toalecie.Pozdrawiam!
          • Gość: >>>M<<< Re: Kawka dla szefa - robicie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.06, 18:29
            Bardzo słuszna opinia!!! Ja sama jestem asytentka, robie kawe, herbate, a
            pozniej musze myc po szefie. P.S. Czasem jeszcze zmywam po jego obiedzie jak mu
            zonka do pracy przyniesie! Wiem jedno, jak ja kiedys bede na jego miejscu to
            nigdy nie bede kazala nikomu robic kawy!!! Bo najlepiej mi smakuje jak sobie
            sama zrobie, i tak jest najpewniej ;))
            • Gość: aaa Re: Kawka dla szefa - robicie? IP: 80.50.33.* 26.10.06, 11:58
              zawsze mozna splunac do kawki jakas tam satysfakcja jest :)
              • Gość: szczera Re: Kawka dla szefa - robicie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.06, 20:21
                ale świnka
        • Gość: frania Re: Kawka dla szefa - robicie? IP: 217.97.193.* 16.10.06, 11:29
          Jak dobra pała , to się zmieści.
        • Gość: marcin k Re: Kawka dla szefa - robicie? IP: *.mtvk.pl 19.10.06, 14:24
          sam jestem szefem i sekretarka robi mi kawe ale na poczatku ustaliliśmy ze nie
          jest to jej obowiązek i dlatego zawsze ją o to proszę a pozatym mnie lepiej kawa
          smakuje jak mi ktoś zrobi. Natomiast ponieważ jestem jajcarz to sam robie
          dziewczynom niespodzianki i jak przychodze piewrwszy to czasem zrobiłem im kawe.
          Mogliście widzieć ich reakcję:)))))
          Natomiast jeżeli mam gości to naturalne jest ze nie będę robił kawy tylko
          przynosi sekretarka. pozdrawiam
      • Gość: M Re: Kawka dla szefa - robicie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.06, 23:05
        w twojej ciasnej pale nie mieści ze są różne firmy w firmie mojej kolezanki
        asystentką jest jej siostrzenica która codziennie robi jej kawe
        ale za to ona kawę zawsze kupuje
      • Gość: szef Bo od tego są sekretarki IP: *.chello.pl 13.10.06, 16:49
        obecnie często "dumnie" nazywane asystentkami. Właśnie między innymi od parzenia
        kawy.
        • maretina Re: Bo od tego są sekretarki 15.10.06, 11:02
          Gość portalu: szef napisał(a):

          > obecnie często "dumnie" nazywane asystentkami. Właśnie między innymi od parzeni
          > a
          > kawy.
          widocznie pracujesz w jakims burdelu. w porzadnych firmach sa zatrudnione osoby
          do przenia kawy, przygotowywnia spotkan i sprzatania po nich.
          • Gość: sis Re: Bo od tego są sekretarki IP: 80.50.89.* 16.10.06, 12:52
            To też zależy od firmy. Ja pracuję w b. porządnej jako asystentka (sekretarka
            jak ktoś woli). Jest u nas za mało spotkań, aby zatrudniać dodatkową osobę do
            robienia kawy i sprzątania sali po spotkaniu. Ale ponieważ,jak napisałam jest to
            porządna firma i mam rewelacyjnego szefa, to wiem, że jest to moje zadanie i nie
            mam nic przeciwko temu - gdybym miała, to nie godziłabym się na tę pracę.
            Czasami nawet robię kawę szefowi i niektórym kolegom i koleżankom z pracy, bo
            atmosfera jest bardzo miła i nie uważam tego za usługiwanie komukolwiek, a
            jedynie chęć zrobienia jakiegoś miłego gestu. Mój szef nie wymaga tego ode mnie,
            a przy tym potrafi okazać, że jest wdzięczny za poranną kawę, np. uśmiechem.
            Myślę, że wiele zależy od atmosfery. Gdybym miała wrednego szefa, który
            wymagałby ode mnie robienia kawy codziennie rano, to na pewno nie robiłabym tego
            chętnie.
            Pozdrawiam wszystkie miłe sekretarki/asystentki:)
            Miłego dnia:)
          • siekier35 Re: Bo od tego są sekretarki 18.10.06, 22:30
            w burdelu to pewnie ty pracujesz i to w bardzo marnym.język i styl wskazują że
            nie wychodzisz ponad poziom paprotki stojącej w kącie publicznego pisuaru
      • Gość: Żaneta A co myślicie o robieniu lodów dla szefa? IP: *.chello.pl 13.10.06, 16:58
        Ja nie lubie, ale szef często mi każe.
        • Gość: Robert Re: A co myślicie o robieniu lodów dla szefa? IP: 199.67.138.* 13.10.06, 17:05
          Pracuje w Stanach Zjednoczonych na wysokiej pozycji. Pracowalem dla wielu
          roznych firm i jeszcze nie widzialem, azeby ktos szefowi w pracy lacznie ze mna
          kawe robil,w ogole to sie w glowie nie miesci tutaj, a wiec zdecydowanie
          uwazam,ze jest to niekonieczne
          • Gość: szef I dlatego USA to Kraj Szatana IP: *.chello.pl 13.10.06, 17:07
            ci buszmeni nie mają uregulowanych prawidłowo nawet podstawowych zasad w pracy
            • Gość: robert do szefa IP: 199.67.138.* 13.10.06, 17:14
              to co dla ciebie jest prawidlowa zasada pracy tutaj jest dyskryminacja
              co kraj to obyczaj
              • Gość: szef Re: do szefa IP: *.chello.pl 13.10.06, 17:15
                no pisze przecież że kraj buszmenów to usa
                • annajustyna Re: do szefa 13.10.06, 18:42
                  Kraj buszmenow to Polska. Zeby sekretarka/asystentka byla po studiach...Po
                  studiach to powinni byc specjalisci...
                  • Gość: ojej Re: do szefa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.06, 18:55
                    W Polsce bywa, że magazynierzy i wózkowi są po studiach. Takie czasy...
                  • Gość: jacek Re: do szefa IP: *.proxy.aol.com 14.10.06, 15:02
                    annajustyna napisala:
                    > Kraj buszmenow to Polska......
                    otoz w Firmie w ktorej pracuje w NY a jest to duza firma prawnicza ,asystentem
                    jest absolwent Harvard
          • Gość: jacek Re: A co myślicie o robieniu lodów dla szefa? IP: *.proxy.aol.com 14.10.06, 14:59
            Robert tylko zapomniales powiedziec,ze wszedzie sa automaty do kawy ,albo
            asystentka dzwoni do restauracji i przyniosa kawe.Ja pracuje w firmie
            Morrison,Foresteprawnica/ mamy wydzielona kuchnie gdzie sa zatrudnione trzy
            kobiety na ktorych glowach jaest by o odpowiedniej godzinie zamowic w
            restauracji posilki ,lacznie z kawa itd,
          • maretina Re: A co myślicie o robieniu lodów dla szefa? 15.10.06, 11:04
            Gość portalu: Robert napisał(a):

            > Pracuje w Stanach Zjednoczonych na wysokiej pozycji. Pracowalem dla wielu
            > roznych firm i jeszcze nie widzialem, azeby ktos szefowi w pracy lacznie ze mna
            >
            > kawe robil,w ogole to sie w glowie nie miesci tutaj, a wiec zdecydowanie
            > uwazam,ze jest to niekonieczne

            jest to wrecz chmskie. jak mozna sie kims wyreczac w kwestiach prywatnych?
            moja przyjciolka krotko byla sekretrka ( tuz po studiach, przez rok), miala nie
            szefa ale ch...a, ktory wysylal ja na bzaerk po cytryny i do apteki po krem dla
            zony. oblesny tym, zero kultury, taktu. taki ktos nie powinien byc kadra
            kierownicza.
            w moim biurze kawe i herbte kazdy parzy sobie sam.
            • Gość: P.. Re: A co myślicie o robieniu lodów dla szefa? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.06, 18:35
              widze ze ja i twoja kolezanka jestesmy, tzn. ona byla w podobnej sytuacji!!! i
              dlatego szukam pracy bo juz tego dluzej zniesc nie moge!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • cracovian Moja szefowa pracuje z domu... 13.10.06, 17:09
        Moje "podwladne" (6 kobiet) pracuja w roznych biurach albo swoich domach w
        przeroznych miastach, ktorych nawet nie potrafilbym teraz wymienic. Ja tez
        czesto pracuje z domu i nawet zonie wtedy robie kawe ;-) Pracuje w firmie,
        ktora ma przeszlo $5 mld. czystego zysku co kwartal. Trzeba sie skupic na
        efektach pracy, a nie pie..ch jak gabinet i asystentka serwujaca kawe na
        tacy jak w XIX wieku...
        • Gość: niedowiarek Re: Moja szefowa pracuje z domu... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.10.06, 00:59
          Poważnie ??? 20 miliardów rocznie ??? i to czystego zysku ??? dolców ???
          Namów swoich szefów, żeby kupili Polskę, a raczej wykupili jej długi.
          Po wprowadzeniu zachodnich standardów okaże się to całkiem dobrą inwestycją.

          (nie kupujcie tylko tych dwóch co to....wiadomo co) ;-)
      • Gość: piana Re: Kawka dla szefa - robicie? IP: *.natpool.mwn.de 13.10.06, 17:23
        w biurze architektonicznym w zachodniej europie, w ktorym pracowalam, nikomu
        nie przyszloby do glowy prosic sekretarke o zrobienie kawy. Czasem gdy bylo
        wazne spotkanie z goscmi i szefowie nie zdazyli sami zaparzyc, prosili o to
        ktoregos z praktykantow. Poza tym kazdy robil kawe w wiekszej ilosci dla
        wszyskich, na zmine, szefowie rowniez.

        Nie rozumiem i nie popieram zwyczaju wlaczania robienia kawy do obowiazkow
        sekretarki.
        • lenchen Re: Kawka dla szefa - robicie? 13.10.06, 17:35
          Myślę, że w dużej mierze zależy to od samego szefa i jego przyzwyczajeń. Mój
          ostatni szef na przykład miał żonę niepracującą, w domu kobita siedziała i go
          obsługiwała. Z tego powodu nie potrafił sam nic sobie zrobić do jedzenia czy
          picia. I dla niego było jasne, że w pracy też ktoś będzie go obsługiwał - czyli
          ja. Nie czułam się poniżona. Świadomie zdecydowałam się na tą pracę znając moje
          przyszłe obowiązki. Podawałam kawę, herbatę, leciałam po leki do apteki jak mu
          coś dolegało, zamawiałam jedzenie, stawiałam przed nosem, wynosiłam brudne
          naczynia, kupowałam ulubione ciastka. Muszę dodać, że zawsze słyszałam
          podziękowanie, był kulturalnym człowiekiem. Cóż, taka rola asystentki i nie ma
          co się buntować, jak ktoś nie może tego zaakceptować, to najlepiej zmienić
          pracę zamiast się męczyć.
          • mniklas5 Re: mentalnosc 13.10.06, 18:24
            polask i moja amerykanska jest tak rozna
          • lenchen Re: Kawka dla szefa - robicie? 13.10.06, 18:46
            Napisałam - cóż, taka rola asystentki - mając na myśli rolą asystentki w
            konkretnie mojej byłej firmie. Nie jest to regułą. Nie musi tak być. W innej,
            nowej pracy szef ma już inne oczekiwania/wymagania i kawę/herbatę robi sobie
            sam.
          • Gość: eee Re: Kawka dla szefa - robicie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.06, 18:38
            podobnie jak ja tylko ja slowo DZIEKUJE slyszalam bardzo malo razy, wszystko to
            co robie jest na rozkazy!
        • Gość: kiksa Re: Kawka dla szefa - robicie? IP: *.catv.net.pl 13.10.06, 19:19
          A cóż to za firma była, gdzie nie ma zwykłego automatu? Trzeba było robić?? To
          chyba u nas podrzędna firma, podrzędni szefowie itd.
          • lenchen Re: Kawka dla szefa - robicie? 13.10.06, 19:30
            Był bardzo dobry ekspres do kawy, kawa Lavazza, zmywarka. Szef nie umiał
            obsługiwać tych urządzeń. Raz mu pokazałam. Każdy jest wygodny i samemu często
            się nie chce. A on miał ludzi pod sobą, którzy mogli to dla niego zrobić i
            tyle. Poza tym zatrudniał jeszcze mnie. Reguły gry dosyć jasne i przejrzyste.
            M.in. za to dostawałam pensję, więc z jakiej racji miałabym powiedzieć: nie??
      • jones66 Re: Kawka dla szefa - robicie? 13.10.06, 18:39
        Pracuje jako Executive Assistant w korporacji w Ameryce Pln od paru lat. Nie
        robilam nigdy kawy, ale jak sama szlam po swoja to zawsze szefa pytalam czy
        chce. Na ogol chcial/prosil. Czasami szedl sam i wtedy kupowal i placil takze
        za moja. Biorac pod uwage, ze byli to od VP (Vice President)w gore, to mile.
        Mysle, ze w Polsce jest to problem z traktowaniem kobiet w pracy. Sekretarka z
        zalozenia ma byc mloda, atrakcyjna i ubierac sie w krotkie spodniczki.
        Paranoja. Na szczescie nikogo tu nie interesuje, ze chodze w spodniach, butach
        na plaskim obcasie i mam 40-tke. Wazne jest, ze wiem co robie w pracy i robota
        jest zrobiona. Licza sie moje kwalifikacje, niekoniecznie z zakresu parzenia
        kawy.

        Jones
        • hjuston Re: Kawka dla szefa - robicie? 13.10.06, 18:55
          ja tez pracuje w stanach. nigdy nikt mnie nie prosil o zrobienie jakiejs kawy. kazdy mial nogi to szedl
          sobie zrobic sam. ja herbate, bo kawy nie pije. ale jak na przyklad moj szef jest bardzo zajety to prosi
          czasem o przyniesienie lanczu. zazwyczaj przynosze, bo ide sobie wtedy na dluzszy lunch. zreszta, on mi
          tez czasem przynosi, wiec jestesmy kwita.

          houston.blox.pl
      • Gość: ilka Re: Kawka dla szefa - robicie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.06, 20:16
        zaczęłam się zastanawiać czytając Wasze wypowiedzi, jak to jest u mnie (nie
        jestem sekretarką).. u nas, jak przychodzę rano do pracy to na korytarzu czuć
        już zapach kawy i wiadomo, że Pani Dyrektor jest już w gabinecie, a w
        sekretariacie parzy się kawa :-) jeśli w ciągu dnia Dyrektorka chce się napić
        kawy to przychodzi ze swoim kubkiem z gabinetu do sekretariatu i nalewa z
        ekspresu. Myślę, że to bardzo wporządku.
        Ewentualnie jeśli są goście to Sekretarka podaje kawe/herbate dla wszystkich.
        • Gość: sara kawy nie można pić!!! IP: *.ds5.agh.edu.pl 13.10.06, 20:25
          tam nie mna żadnych wartości odżywczych i sa tylko narkotyki. to kqatastrofa
          picie kawy i to jeszcze w pracy i pewnioe jesacze przy siedzącej. nic dobrego z
          tego nie ma
          • Gość: M Re: jak nie kawa to co IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.06, 20:27
            to co pić w pracy jak nie kawę (tylko nie mów ze herbatę)
            • Gość: maczo Re: jak nie kawa to co IP: *.chello.pl 13.10.06, 21:38
              wódke!
          • Gość: jacek Re: kawy nie można pić!!! IP: *.proxy.aol.com 14.10.06, 15:16
            gosc portalu sara napisala: > tam nie ma zadnych wartosci odzywczych
            nie masz racji moze odzywczych nie ma wartosci,ale kawa jest duzo zdrowsza od
            herbaty,picie czarnej kawy zapobiega cukrzycy
      • meggi45 Re: Kawka dla szefa - robicie? 13.10.06, 21:14
        Czy ktoś odmówił zrobienia kawy szefowi? W jaki sposób? I jaki był efekt?
        • Gość: :( Szefowie mnie wk... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.06, 22:37
          Ja musiałam w poprzedniej pracy robić kawę szefowi i strasznie mnie to wk...ło,
          dlatego m.in. odeszłam.
          Teraz nie muszę robić kawy szefowi, ale on też mnie wk..wia...
          Doszłam do wniosku, że wk..wia mnie każdy, kto się wymądrza i mi rozkazuje <zonk!>

          Chyba coś ze mną nie tak :/

          Pozdrowionka dla wszystkich asystentek i sekretarek :)
          • Gość: szczera Re: Szefowie mnie wk... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.06, 22:45
            <Doszłam do wniosku, że wk..wia mnie każdy, kto się wymądrza i mi rozkazuje >


            mam to samo
      • aniabuzuk Re: Kawka dla szefa - robicie? 13.10.06, 22:31
        Widze, ze sporo osob z USA pisze. Tutaj, gdzie pracuje (Chicago) mysle, ze
        wszyscy by sie pokichali ze smiechu, jakby ktorys z adwokatow poprosil swoja
        sekretarke o przyniesienie kawy. Podczas mniej formalnych spotkan z klientami
        adwokaci czesto ida do kuchni po kawe dla nich, a jak spotkanie jest polaczone
        z lunchem, to wtedy robi to asystentka. Co firma, to obyczaj. Wydaje mi sie, ze
        w "mojej" po prostu nikogo z kadry zarzadzajacej, ani adwokatow nie stawia sie
        na piedestale, stad tez stosunki "szef - podwladny" polegaja na czyms innym niz
        przyniesie kawy z rana.
        • Gość: szczera Re: Kawka dla szefa - robicie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.06, 22:35
          mój szef (obcokrajowiec) nie chciał żebym robiła mu kawe bo robiłam bardzo
          mocną nie lubie "sików" myslał że ja chciałabym żeby on kopnął w kalendarz


          • Gość: ewa Re: Kawka dla szefa - robicie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.06, 18:45
            u mnie jest to samo, ale mnie po prostu op...ł ze jest za mocna
      • Gość: Snow.Queen Re: Kawka dla szefa - robicie? IP: *.chello.pl 13.10.06, 22:50
        Pytanie z gatunku bezsensownych - jak ktoś ma w zakresie swoich obowiązków
        robienie kawy to robi i już. W większości firm pilnuje się kosztów i nikt nie
        zatrudni osoby wyłącznie do tej czynności. Dlatego sektetarki czy asystentki
        oprócz odbierania telefonów, wysyłania faksów robią też kawę.
        I nie rozumiem takiego zadziwienia tym faktem.
        Fakultety nie mają tu nic do rzeczy. Jeśli ktos mając dwa fakultety zatrudnia
        się jako sekretarka to jego sprawa, musi sie liczyć ze znacznie mniejszą
        odpowiedzialnością w pracy i mniej ambitnymi zadaniami. Jeśli będzie dobry to
        awansuje i w przyszłości to jemu będą parzyć kawę :-)
        • Gość: szczera Re: Kawka dla szefa - robicie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.06, 22:57
          dobra sekretarka to wizytówka firmy ,
          szanująca się firma zatrudni wykwalifikowaną uprzejmą, miłą, elegancką, dobrze
          zorganizowaną i dyskretną sekretarkę
          a to że zrobi ona kawę swojemu szefuniowi to nic jej się nie stanie
          zalezy jak jest przjęte w firmie ale najwygodniej jest jak szef pije browar
          zamiast kawy bo nie trzeba myc filiżanki jak zmywarki nie ma.
      • francesca12 Re: Kawka dla szefa - robicie? 13.10.06, 23:42
        No to ja się podzielę spostrzeżeniami z Niemiec: tam nie spotkałam się ze
        zwyczajem robienia kawy szefowi przez asystentkę lub inną kobietę, która była w
        biurze. Jeśli ktoś miał ochotę napić się herbaty lub kawy, to sobie ją sam
        parzył.


        Prawda jest taka, że w Polsce panują jeszcze obyczaje z dawnej epoki - w
        nowoczesnych firmach tego nie ma.


        Ja sama nie piję kawy, bo nie lubię i wiem, że ma wręcz negatywny wpływ na
        zdrowie i funkcjonowanie organizmu - a jeśli pije się ją w dodatku z mleczkiem,
        to jest efekt zerowy - kofeina pobudza, mleko pomaga zasnąć..


        Nie zostałam zatrudniona tylko i wyłącznie do robienia kawy, to jest tylko na
        marginesie, ale właśne ten margines mnie wkurza - ale żeby rezygnować z pracy z
        powodu robienia kawy?
        Denerwuje mnie, kiedy ciągle ktoś mi przerywa pracę, wymagającą sporego
        skupienia, bo chce się napić kawy..
        • lenchen Re: Kawka dla szefa - robicie? 13.10.06, 23:59
          francesca 12 - ja pracowałam właśnie w niemieckiej firmie (w Polsce) i mój szef
          był Niemcem, który zresztą nie mówił po polsku. Jako asystentaka byłam
          tłumaczem. A podawanie kawy było jednym z wielu,wielu obowiązków. Masz rację,
          to denerwuje czasem i odrywa od pracy - często siedziałam nad poważnym
          tłumaczeniem i musiałam je raptownie przerywać...
        • Gość: joanna kawka w Kanadzie IP: 209.121.6.* 15.10.06, 03:04
          lata temu (dziesiatki lat) - bylo to powszechne. jesli teraz sie to spotyka, to
          tylko na zasadzie kolezenskiej (dzisiaj ty, jutro ja). chyba, ze asystentka
          przygotowuje spotkanie dla wiekszej liczby osob (przynosi dzbanek z kawa i kubki)
        • sobiepanna Frankie, spoko ;) 16.10.06, 12:37
          Mnie to przestało drażnić po jakichś 5 latach. Raz, że korona mi z głowy nie
          spada, dwa - szef zaczął czasami sam parzyć sobie kawę i herbatę. Trzy - pracuję
          8h, jest mi szczero obojętne, czy szef mój czas, za który w końcu mi płaci,
          przeznacza na parzenie kawy, czy robienie sprawozdań. Czasem wolę kawę, niż
          cyferki. Kasa za to taka sama ;D
          • francesca12 Re: Frankie, spoko ;) 16.10.06, 23:04
            Heh, Sobiepanno: wiesz, że w sumie to czasem mam tak jak Ty: czasami dobrze
            jest wstać od biurka i się rozruszać chociażby parząc kawę :D

            A dziś i tak zapytałam szefa, czy nie napije się kawki lub herbaty :D, bo był
            tak zarobiony, że do 13 nie miał na to czasu !
      • gigantwro jak sie nie podoba to wy....j 14.10.06, 00:31
        francesca12 napisała:

        > Co myślicie o robieniu kawki, herbatki i w ogóle o "cateringu" dla szefów?
        > Dlaczego tak jest, że to wykształcone asystentki, sekretarki czy jakiekolwiek
        > kobiety z fakultetami, które są w firmie, robią kawy szefom?
        >
        > Dziewczyny, nie uważacie, że to trochę poniżające? Ja mam trzech szefów,
        > każdy z nich pije kawę/herbatę o innej porze dnia i innej konsystencji i
        > inaczej podaną.
        >
        > Szefowie, nie wolicie sobie sami zrobić kawy?
        > Jak to jest?
        >

        Moja dziewczyna od roku szuka pracy.Ale dla niej zrobienie kawy szefowi nie
        stanowiłoby problemu.Wiec jak ci nie pasuje-zwolnij sie a uwierz mi znajdą sie
        chętni na twoje miejsce
      • Gość: była asystentka Re: Kawka dla szefa - robicie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.06, 01:38
        jak byłam asystentką to robiłam. Hm... dobrze/żle?
        Wprowadziła mnie do obowiązków moja poprzedniczka. Było to dla mnie naturalne
        (od początku należało do moich obowiązków), aczkolwiek dziwne, nienaturalne
        (wyższe wykształcenie, języki obce).
        Pracowałam wcześniej - w trakcie studiów - jako kelnerka, należało *to* do
        mojego zakresu obowiązków, a pracując jako asystentka nie miałam wpisanego
        podawania kawy/posiłków w zatwierdzony pisemnie "zakres obowiązków" :/

        dziś startowałabym z zupełnie innego pułapu: "usługiwanie"niemozliwe, kawa
        zaproponowana tylko grzecznościowo - jakbym sama sobie robiła.

        • irini Re: Kawka dla szefa - robicie? 14.10.06, 07:18
          Ale macie problemy - zainstalujcie sobie automat z którego wychodzi kawa do
          plastikowego kubka i po krzyku.
          • Gość: true [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.06, 10:02
            Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
          • Gość: pp Re: Kawka dla szefa - robicie? IP: *.aster.pl 14.10.06, 10:23
            automat z kawą? szef się poświęca dla firmy, jeździ samochodem (firmowym), lata
            samolotem (za firmowe pieniądze), dnie i noce pracuje w tych wszystkich
            obrzydliwych delegacjach za kiepskie diety, a miałby jeszcze chodzić do
            automatu i z własnej kieszeni płacić 1 PLN za kubek lury?
            Nigdy w życiu!
            • irini Re: Kawka dla szefa - robicie? 14.10.06, 11:25
              Gość portalu: pp napisał(a):

              > automat z kawą? szef się poświęca dla firmy, jeździ samochodem (firmowym),
              lata
              >
              > samolotem (za firmowe pieniądze), dnie i noce pracuje w tych wszystkich
              > obrzydliwych delegacjach za kiepskie diety, a miałby jeszcze chodzić do
              > automatu i z własnej kieszeni płacić 1 PLN za kubek lury?
              > Nigdy w życiu!

              No wiesz, sądziłam że inteligentni ludzie nie czytują Katarzyny Grocholi.
              • Gość: Ewa Re: Kawka dla szefa - robicie? IP: 149.156.14.* 14.10.06, 11:39
                Co za problem zaparzyć zaraz po przyjściu do pracy kawy w ekspresie i zanieść
                ją szefowi? To zwyczajny ludzki gest, który nie ma nic wspólnego z układem szef-
                podwładny.
                • przypadek Re: Kawka dla szefa - robicie? 14.10.06, 13:04
                  No właśnie, co za problem zaparzyć zaraz po przyjściu do pracy kawy w ekspresie
                  i zanieść ją sekretarce? To zwyczajny ludzki gest, który nie ma nic wspólnego z
                  układem szef - podwładny.
              • Gość: pp Re: Kawka dla szefa - robicie? IP: *.aster.pl 14.10.06, 15:11
                Spokojnie - nie wiem, czy jestem inteligentny, lecz powieści Grocholi nie
                czytałem (to chyba dobrze według ciebie?). Obejrzałem film (zrobiony chyba
                według tej powieści)- myślę, że było mi wolno. Zwrot "nigdy w życiu" znam od
                dzieciństwa, nie wymyśliła go Grochola. W czym problem? :-)
              • Gość: małpeczka Re: Kawka dla szefa - robicie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.06, 10:56
                Jak widać czytują, skoro tak doskonale kojarzysz tytuł;)
      • Gość: Finka Re: Kawka dla szefa - robicie? IP: 217.153.39.* 14.10.06, 13:04
        Ostatnio świtało mi w głowie by właśnie ten temat poruszyc na forum i patrzę
        jest! Otóż zależy dla jakiego szefa i z jakim podejściem. Pracowałam jako
        sekretarka/recepcjonistka i asystentka w wielu firmach w tym za granicą. W
        Polsce większość szefów uważa sie za Bóg wie kogo i wręcz żąda by robic mu
        kawę. W takiej sytuacji było to dla mnie zawsze poniżające i robiłam te kawę
        wściekając sie przy tym na maxa. Kiedy szef ma takie podejście nigdy nie
        zrobisz tego chętnie - to logiczne! W jednej z firm pani prezesowa od rana
        krzyczała: gdzie jest TA sekretarka?! I tonem nie znoszącym sprzeciwu rzucała:
        capucciono poproszę! Moja kariera w tej firmie zakończyła sie po 4 dniach.W
        innej firmie musiałam co rano robic dyrektorowi kawkę, choć tez mnie to
        wkurzało, bo nie lubiłam dziada,który uważał mnie za pomiota.Za to w tej samej
        firmie wizytowali managerowie ze Stanów, ktorzy zawsze SAMI parzyli sobie
        kawę,bo mieli zdrowe podejscie nie uważając by korona im z głowy od tego
        spadła.Gdy pracowałam za granicą każdy szef sam sobie robił kawę i sam po sobie
        zmywał naczynia! Nie uważam (jak widać na załączonyum obrazku)by ktos, kto jest
        na wyższym stanowisku od asystentki odrazu zakładał, że zrobienie sobie samemu
        kawy do jasnej chole..uwłaczało jego godności!A w domu tez mu służąca podaje,bo
        jest stworzony do wyższych celów??? (sic!) NAdal pracuję jako asystentka,mój
        szef jest tak miły człowiekiem, a przede wszystkim "ludzkim" z ludzkim
        podejściem do pracowników, ze sama chętnie mu parzę kawę. Zawsze sie uśmiechnie
        i podziękuje. Podczas, gdy większość szefów uważa, ze to PSI obowiązek
        asystentki parzyć im co rano kawę!Wtedy mam ochotę chlusnąć im tą kawą w
        twarz.Także jak widać ten obowiązek, chętnie czy niechętnie wykonywany zależy
        od wielu czynników, no i przede wszystkim od podejścia przełożonego.A poza tym
        to chyba tylko w POlsce istnieje ten durny zwyczaj przejmowany z firmy do firmy.
        • lenchen Re: Kawka dla szefa - robicie? 14.10.06, 13:34
          Jestem zdania, że wykształcenie nie ma tu nic do rzeczy - ani moje ani
          pracodawcy. Nie interesuje mnie to, czy mój szef ma wyższe czy niższe ode mnie
          i ta wiedza nie jest mi do niczego potrzebna. Ważne jest to, żeby miło się nam
          współpracowało, żeby się dogadywać, żeby on szanował moją pracę a ja jego,
          żebyśmy odnosili się do siebie z kulturą. Ważne jest też to, że ja akceptuję tą
          sytuację i to, że on jest moim szefem - bez względu jakie ma kwalifikacje -
          czyli jest nade mną. Albo akceptuję ten stan rzeczy i pracuję albo wypad
          zamiast narzekać.
          Jeżeli podawanie komuś kawy/herbaty itp. jest dla kogoś poniżające, to oznacza,
          że ta osoba ma problemy z poczuciem własnej wartości, skoro taka gó..ana
          drobnostka jest w stanie tak źle na nią i jej samopoczucie wpłynąć.
          • Gość: szef Re: Kawka dla szefa - robicie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.06, 16:18
            kawę poprosze
      • Gość: zenek To śmieszne, żeby uważać zrobienie komuś kawy IP: *.tpnet.pl 14.10.06, 16:39
        za poniżające. Ja czasami zrobię i poczęstuję kolegów w pracy kawą, czasami sam
        jestem częstowany i jakoś ujmy nikomu to nie przynosi.
        • pshem.co Re: To śmieszne, żeby uważać zrobienie komuś kawy 14.10.06, 17:10
          wreszcie coś sensownego...

          Nie uważam żeby zaparzenie kawy szefowi było poniżające - o ile nie jest to
          niegrzecznie wyrażone żądanie. Ja jestem w pracy znacznie później niż
          sekretarka i miły jest gest z jej strony, że wiedząc o tym że przyjechałem do
          biura przygotuje kawę dla mnie. Co dziennie jej za to dziękuję. I nie
          usłyszałem łomotu spadającej korony z głowy gdy idąc później po nową zapytam
          pzechodząc czy jej nie podać czegoś do picia.
          Do jej obowiązków należy podawanie napojów oczekującym gościom ale ja się do
          nich nie zaliczam, więc traktuję ten gest jako uprzejmość z jej strony.
          A taki gest warto odwzajemnić dzięki temu pracuje nam się o wiele lepiej.
          Przecież to drobiazg, nic mnie nie kosztuje.
          Natomiast przyznaję, że słyszac dobiegającą z kuchenki rozmowę pracowników
          rezygnuję z osobistego do niej wejścia. Nie rozumiem czemu moje wejście miałoby
          ich krępować? Wtedy zdarza mi się poprosić o kawę sekretarkę: gdyby pani w
          wolnej chwili itp. z tym że ona wie czemu o to proszę i nigdy nie pytam czemu
          tak długo to trwało. Ja wiem że ona coś robi i ona wie że jej obowiązki są
          ważniejsze niż moja kawa. Dzięki temu nie miałem nigdy soli w kawie(lub czegoś
          gorszego).

          A relacje z sekretarką (bo nie używamy szumnego tytułu asystentki) są nie raz
          ważniejsze dla pracy w zespole niż z resztą dyrekcji.

          Zatem... logicznie myślących szefów...:)

          pozdrawiam
          • Gość: szef1000 Re: To śmieszne, żeby uważać zrobienie komuś kawy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.06, 17:43
          • nessuno Re: To śmieszne, żeby uważać zrobienie komuś kawy 14.10.06, 23:04
            pshem.co napisał:

            > wreszcie coś sensownego...
            >
            > Nie uważam żeby zaparzenie kawy szefowi było poniżające - o ile nie jest to
            > niegrzecznie wyrażone żądanie. Ja jestem w pracy znacznie później niż
            > sekretarka i miły jest gest z jej strony, że wiedząc o tym że przyjechałem do
            > biura przygotuje kawę dla mnie. Co dziennie jej za to dziękuję. I nie
            > usłyszałem łomotu spadającej korony z głowy gdy idąc później po nową zapytam
            > pzechodząc czy jej nie podać czegoś do picia.
            > Do jej obowiązków należy podawanie napojów oczekującym gościom ale ja się do
            > nich nie zaliczam, więc traktuję ten gest jako uprzejmość z jej strony.
            > A taki gest warto odwzajemnić dzięki temu pracuje nam się o wiele lepiej.
            > Przecież to drobiazg, nic mnie nie kosztuje.
            > Natomiast przyznaję, że słyszac dobiegającą z kuchenki rozmowę pracowników
            > rezygnuję z osobistego do niej wejścia. Nie rozumiem czemu moje wejście miałoby
            >
            > ich krępować? Wtedy zdarza mi się poprosić o kawę sekretarkę: gdyby pani w
            > wolnej chwili itp. z tym że ona wie czemu o to proszę i nigdy nie pytam czemu
            > tak długo to trwało. Ja wiem że ona coś robi i ona wie że jej obowiązki są
            > ważniejsze niż moja kawa. Dzięki temu nie miałem nigdy soli w kawie(lub czegoś
            > gorszego).
            >
            > A relacje z sekretarką (bo nie używamy szumnego tytułu asystentki) są nie raz
            > ważniejsze dla pracy w zespole niż z resztą dyrekcji.
            >

            Z tego opisu wynika, że jesteś doskonałym szefem, że jesteś poprostu
            człowiekiem.To chyba rzadkość w tych czasach.Takiego szefa tylko pozazdrościć.
            Chylę czoła :-)
          • Gość: szukacja_pracy Re: To śmieszne, żeby uważać zrobienie komuś kawy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.06, 19:00
            i takiego właśnie szefa chciałabym miec! Pozdrawiam!
      • grasshopper Ja sam sobie robię kawę 14.10.06, 19:34
        ... no chyba, że mam spotkanie. Choć czasami szkoda mi na to czasu, to jednak
        nie jestem przyzwyczajony do czegoś takiego
      • Gość: eksszefowa Re: Kawka dla szefa - robicie? IP: 212.2.99.* 14.10.06, 21:15
        Nie pijałam kawy, tylko herbatę, którą sama sobie robiłam. No, chyba, że
        zapomniałam w nawale spraw i rozmaitych petentów. Wtedy któraś z sekretarek
        widząc w kuchence stojąca od kilku godzin filiżankę z niezalaną herbatą,
        domyślała się, że albo nie miałam czasu albo zapomniałam i przynosiła mi do
        gabinetu zrobioną przez siebie herbatę. Natomiast same z własnej inicjatywy
        zawsze pytały, czy podać coś do picia, gdy miałam gości spoza firmy. To chyba
        świadczy nie o fakultetach /obydwie mają tytuły mgr/, ale o kulturze i
        zrozumieniu sytuacji. Nigdy nie obarczałam też sekretarek swoimi prywatnymi
        sprawami, typu odebrać coś z pralni, kupić papierosy /może dlatego, że nie
        palę;)/, odbić na ksero "prywatne" papiery itp. A niestety w obecnej firmie
        obserwuję takie praktyki szefowej naczelnej.
        Inna sprawa, że zdarzają się sekretarki niezwykle kompetentne, które są
        przysłowiową prawą ręką szefa, ale bywają też lole, które się tylko do parzenia
        kawy i odbierania telefonów nadają, bo do wszystkiego innego mają lewe ręce, a
        raczej głowy i np. prostego pisma same nie sformułują, a o excelu w ogóle nie
        słyszały.
        I naprawdę nie warto generalizować odnośnie powyższego, zwłaszcza z podziałem -
        w USA to tak, w Polsce - tak. Jest różnie, wszystko zależy od ludzi, a nie od
        nacji.
      • Gość: melle Re: Kawka dla szefa - robicie? IP: *.PPPoE-3667.sa.bih.net.ba 14.10.06, 22:14
        pewnie dlaczego tak jest ze to zawsze dziewczyny parza kawe lub robia herbate?
        Czy to ma byc jedno z glownych zadan dnia? Dlaczego kazdy nie moze sam sobie
        przygotowac kawy czy herbaty, lecz wyslugiwac sie innym? APEL DO SZEFOW: CZY NA
        PRAWDE MYSLICIE, ZE KAZDA SEKRETARKA MARZY O PODAWANIU KAWY??????????????
      • Gość: Ala A ja lubię mojego szefa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.06, 23:37
        i z przyjemnością podaję mu kawkę.
      • qbel2 Re: Kawka dla szefa - robicie? 15.10.06, 02:39
        sekretarka jest od robienia kawy jak d... od sr.ania. Po to ją zatrudniłem, a
        jak nie pasuje to fora ze dwora. Poza tym mój czas jest znacznie bardziej cenny
        niż jej. Mówiąc krótko jej pracę może zrobić każdy za minimalna płacę, a moją
        niewielu i za konkretne pieniądze. Nie powinienem więc marnować czasu na
        robienie kawy
        • Gość: jacek Re: Kawka dla szefa - robicie? IP: *.proxy.aol.com 15.10.06, 03:38
          to przyjedz do stanow i czekaj aby Ci jakas asystentke podala kawe ,to
          zdechniesz z pragnienia wczesniej.Najpierw prostaku pojezdzij po swiecie i
          zobacz jak sie pracownikow szanuje. Nie ma jak to zrobic z chama pana
          • qbel2 Re: Kawka dla szefa - robicie? 15.10.06, 09:51
            Nie rozumiem o co ci chodzi baranie. Jak przyjmuję sekretarkę do pracy, to
            zaznaczam co należy do jej obowiązków, a jest to między in. robienie kawy mi i
            moim gościom. Jak warunki nie odpowiadają, to proszę szukać innej pracy. Jak
            trochę porobi hamburgery w McDonaldzie to kawa wyda jej się całkiem przyjemną
            alternatywą
      • Gość: księgowa Re: Kawka dla szefa - robicie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.06, 10:42
        czytam te wasze wypowiedzi i coraz bardziej nabieram przekonania, że chyba źle
        wybrałyście zawód albo firma nie wręczyła wam dokumentu zwanego zakresem
        obowiązków, a stanowiących załącznik do umowy o pracę,
        a może to naleciałości nazw zawodów i stanowisk zapożyczonych z zachodu was
        nieco zdezorientował, np. kiedyś dział zajmujący sie kalkulacjami itp był po
        prostu działem ekonomicznym, dziś nazwywa sie go controligingiem, ale robi
        dokładnie to samo,
        pracowałam kiedyś w firmie, zatrudniającą panię ok 50-tki na stanowisku
        sekretarki,
        pani ta ukończyła w GB szkołę dla sekretaterk, wiele lat pracowała w znanej
        firmie związanej z przemysłem motoryzacyjnym, do jej obowiązków nalezało m.in.
        prowadzenie korespondencji, umawiwanie spotkań, ale tez parzenei i podawanie
        kawy, natomiast asystenci to był osoby, kóre nie miały nic wspólnego z
        sekretariatem, natomiast były w stanie merytorycznie zastąpić swego szefa,
        nie mylcie drogie panie pojęć, bo jesteście nieco śmieszne i ... leniwe albo
        zwyczajnie cwane :)
        • lenchen Re: Kawka dla szefa - robicie? 15.10.06, 10:58
          Tutaj polemizowałabym. Proszę otworzyć oststnią GW Praca i rzucić okiem na
          ogłoszenia typu asystentka/sekretarka. W wielu jak byk: asystentka; prowadzenie
          i obsługa sekretariatu (to jeden z obowiązków). Nie tylko panie mylą pojęcia,
          ale też szefowie. Ja przepracowałam na podobnym stanowisku 1,5 roku i mój
          zakres obowiązków zmienił się przez ten czas około 3 razy - byłam i asystentką
          tłumaczem (przede wszystkim dla szefa, ale innym wydawało się, że dla
          wszystkich) i sekretarką tłumaczem (dla całej firmy i dla szefa). To szef
          narzuca zasady gry. Ja mogę a) nie zgodzić się i zwolnić b) poddać się temu i
          pracować. Wybrałam wersję a) bo miałam dosyć tego burdelu. Dodam, że i jako
          asystentka i jako sekretarka obsugiwałam prezesa robiąc mu kawy/herbaty.
          Wszyscy mylą te pojęcia i zakres obowiązków - i szefowie i pracownicy, granica
          często się zaciera.
      • ataraxa Re: Kawka dla szefa - robicie? 15.10.06, 13:19
        Mój szef ma dwie rączki, potrafi sobie zrobić kawę i nie jest to dla niego
        dyshonor ani tym bardziej marnowanie czasu. Kawę na spotkania przygotowuje
        osoba m.in. po to zatrudniona. A podmiotowe traktowanie pracowników (bo mój
        czas jest cenniejszy blabla) to zwykłe chamstwo.
      • Gość: Zazulka Re: Kawka dla szefa - robicie? IP: 83.2.83.* 15.10.06, 15:56
        A co ma wykształcenie do robienia kawki/herbatki?

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka