Dodaj do ulubionych

watek angielsko-oficjalny

07.01.05, 10:04
Dziewczeta, jak to masze dzialanie okreslic po angielsku jednym slowem albo
dwoma? Wiecie, jak ktos zapyta: What is your favourite pastime? (Or something
like thatsmile I po drugie: jak to sie ładnie nazywa PO POLSKU? Tak zeby wpisac w
rubryce "zainteresowania"?
magda
Obserwuj wątek
    • karoolka Re: watek angielsko-oficjalny 07.01.05, 10:15
      crafts lub handimade works
    • mrouh Re: watek angielsko-oficjalny 07.01.05, 10:15
      Ja z angelskiego dobra nie jestem, ale wiem, że jak wrzucę w google'a wyrażenie
      "hand crafts" to wyskocza podobne rzeczy, jak my tu uprawiamy. A po polsku
      faktyzcnie jest jakoś tak dziwnie, bo robótki ręczne kojarza się raczej z haftem
      i dzierganiem, prace ręczne- brzmi jak nazwa przedmiotu w szkole... sztuka
      użytkowa tudzież rękodzieło brzmią trochę zbyt poważnie, jak na to co ja robię
      zbyt pretensjonalnie (bo do sztuki mi jeszcze daleko)... ale może ktoś coś
      podrzuci, jakiś inny pomysłwink
      • mrouh Re: watek angielsko-oficjalny 07.01.05, 10:17
        Ale można wpisać "decoupage" czy "malowanie na szkle" i brzmi dobrzesmile
        Z masą solną jednak trochę więcej problemusmile jakoś tak dziwnie wygląda w CVwink
        • marchula Re: watek angielsko-oficjalny 07.01.05, 10:20
          Ja wlasnie myslalam o rekodziele... Ale decoupage to brzmi dumnie! Dobry pomysl,
          tylko musze zrobic jeszcze ze dwie butelki zeby mialo pokrycie w rzeczywistosciwink
          m.
          • zielony_listek ostrożnie z CV 07.01.05, 11:24
            Pamiętaj, że dokumenty typu CV nie służą informowaniu czytającego, tylko
            promowaniu autora i niektóre zapisy mogą nie być dobrze widziane.
            Zainteresowania nie maja i tak większego znaczenia, a po co sobie narobić
            bigosu. Eewntualnie ktoś odbierze je np. tak: malowanie na szkle - kreatywność,
            polot, zmysł artystyczny, żeglarstwo - wytrzymałość, otwartość na wyzwania,
            umiejętność radzenia sobie z problemami, paralotniarstwo - odwaga, szachy -
            ścisły umysł, umiejętność analizy.
            Ja bym ostrożnie wpisywała w CV takie rzeczy.

            Bo dokładnie, to są robótki ręczne, a to może nie wyglądać dobrze, kojarzy się
            z kołem gospodyń. Nam to nie przeszkadza, ale z różnymi ludźmi się rozmawia w
            sprawie pracy.
            Albo jak Cie przyszły szef zacznie pytać co to jest dekupaż i mu wyjaśnisz, że
            się tnie serwetki, to się w głowę popuka.
            Już lepiej ograniczyć się do "malowanie na szkle", takie artystyczne, z
            polotem, eleganckie, niezobowiązujące.
            No chyba, że parac dotyczy właśnie jakichś prac artystycznych manualnych, albo
            reklamy (pomysły, innowacyjność, różnorodność technik).

            Pozdrawiam
            zielony_listek
            • qlka_79 ostrożnie -tak, ale bez przesady;) 07.01.05, 12:23
              Oj, spokojnie, chyba nie będzie tak źle? Moim zdaniem wszystko można powiedzieć
              przy użyciu odpowiednich słów. Nawet to, że się wycina serwetkiwink
              Sama zobacz, jak to mądrze (?) brzmi : "dekupaaaż". Takie rzucone od
              niechcenia "Interesuję się rękodziełem użytkowym, a szczególnie techniką
              dekupaaaż"! wink
              Jak komuś mówię, że jest taka świetna technika jak dekupaaaż, to każdy
              (dosłownie każdy) robi wielkie oczy i uda, że wie, o co chodziwink

              Oczywiście, nigdy nie mamy pewności dzięki częmu możemy się podobać lub wprost
              przeciwnie. Jeden uzna, że "crafts" świadczą o nas jak najlepiej, bo potrzeba
              fantazji i zręcznych dłoni, a inny uzna, że z takimi zaintresowaniami to mozna
              na wsi kury macać.

              A w sumie to chyba na zainteresowania nie patrzy się tak bardzo.
              • zielony_listek Re: ostrożnie -tak, ale bez przesady;) 07.01.05, 12:42
                Qlka, gdybyś wiedziała, za jakie drobiazgi ludzie z pracy wylatywali...

                A jak trafisz na durnote, co nie wie co to dekupaż a nie będzie chciał
                pracownika mądrzejszego od siebie?
                Albo kadrowa pokaze CV durnowatym koleżankom z pokoju i na powitanie zobaczysz
                idiotyczne uśmieszki.

                Pozdrawam
                zielony_listek
                • qlka_79 Re: ostrożnie -tak, ale bez przesady;) 07.01.05, 12:50
                  No wiesz, to te durnowate baby mają problem, a nie my. Przejmujesz się tym, że
                  ktoś pokrywa swoją niewiedzę złośliwością? Trzeba do tego przywyknąc i tyle.
                  Jak mawia mój tatulek, na głupotę nie ma rady.
                  A baby zachwycić swoimi pracami, aby można je było sprzedawać za ciężkie
                  pieniądzewink
                  • zielony_listek Re: ostrożnie -tak, ale bez przesady;) 07.01.05, 13:32
                    > No wiesz, to te durnowate baby mają problem, a nie my

                    Niestety, często one podejmują decyzje, tak jak pasjonatka napisała.
                    Pasjonatko, świeta prawda co piszesz.
                    One ("baby") decydują czy dostaniesz pracę (jeśli nie bezpośrednio, to robią
                    selekcje ofert i albo Twoją podsuną najpierw, albo na końcu).
                    Qlka, to Ty szukasz pracy, to Tobie zależy, one to mają gdzieś.
                    Nawet jeśli dostaniesz prace, to potem pewnie nie będziesz ich widywać, ale
                    pierwsze wrażenie i treść CV są tu decydujące o Twojej przyszłości.
                    No dobra, bo z robótek przeszłyśmy na HR smile

                    Pozdrawiam
                    zielony_listek
                    • qlka_79 Re: ostrożnie -tak, ale bez przesady;) 07.01.05, 20:39
                      Przeszłyśmy na HR, ale takie informacje też warto wymieniaćsmile
                      Co prawda nie mam za sobą długiej praktyki w szukaniu pracy, ale z moich
                      czterech zaniesionych CV czytane było prawdopodobnie tylko jedno. Pozostałe nie
                      były nawet oglądane, pytano mnie tylko o dorobek zawodowy i pomysły. No ale to
                      też taka praca jak niepraca, więc w sumie guzik wiem na ten temat.
            • pasjonatka1 Re: ostrożnie z CV 07.01.05, 12:43
              Zgadzam się ze zdaniem Zielonego Listka i mało tego spotkałam się ze
              szczegółowym wypytywaniem o zainteresowania czy hobby. Np. w jakim stopniu się
              tym zajmuję i co mi to daje- badają w ten sposób twoje
              umiejętności "regenerowania się" po pracy, odreagowywania na stres, poziom
              zdolności czy ilość czasu i zaangażowanie w swoje "wariacje" ,itp. o czy
              napisał już Listek.
              Czasem może być to bardzo użyteczne a czasem może zaszkodzić. Pozdrawiam
              Ps. Moja koleżanka starająca się do pracy na tłumacza w CV napisała rękodzieło
              i pracy nie dostała. Gdy mieli następny nabór napisała :literatura obcojęzyczna
              i dostała się .
    • kasiaba1 Re: watek angielsko-oficjalny 07.01.05, 11:18
      A może- malarstwo (akrylem na butelce).
      Tego co w nawiasie nie pisać smile
      Tylko uwaga- jak się raz pochwaliłam że maluję zobaczyłam wielkie oczy rozmówcy
      i usłyszałam pytanie "Co malujesz- ściany??".
      Ściany maluję też smile
      • surtout Re: watek angielsko-oficjalny 07.01.05, 11:50
        Najlepiej spytać fridolino, bo ona siedzi sobie na obczyźnie i posługuje się
        językiem na codzień. Ja głosuję na "handcraft". Jako hobby wcale nie brzmi zbyt
        górnolotnie, a oznacza całe spektrum robótek ręcznych - od szydełkowania do
        toczenia w drewnie.
        • fridolino Re: watek angielsko-oficjalny 07.01.05, 19:10
          no skoro zostalam wywolalan do odpowiedzi to donosze
          crafts- to jest wszytko co sie robi wlasnymi rekami poczawszy od masy solnej,
          przez szycie, wyszywanie, szydelkowanie, robienie na drutach robienie mydelek,
          karteczek,scrapbooking i co sobie tylko wymyslicie <hand made crafts tez jest
          oki>
          tylko ze trzeba uscislic co takiego robicie konkretnie
          po angielsku to wszytko ma swoja nazwe dumnie brzmiaca i w ogole ale malo kto
          jesli nie zajmuje sie nazwijmy to robotkami bedzie mial pojecie o co chodzi
          <crafts kazdy zrozumie jak go zainteresuje to cie moze spytac co takiego robisz
          ale mozecie od razu zapomniec ze powiecie decoupagea oni beda wiedzieli o co
          chodzi, trzeba wszytko tlumaczyc co i jak i do czego a najlepiej pokazac> w cv
          jesli ktos juz bardzo chce to wpisac to mozna zaznaczyc w nawiasie czym sie
          dokladnie zajmuje <crocheting - szydelkowanie, salt dough - masa solna,
          decoupage i tak dalej> ale ja nie polecam wpisywania takich informacji do cv,
          no chyba ze zwiazane jest to z wykonywana praca :]
          no to chyba tyle
    • qlka_79 Re: watek angielsko-oficjalny 07.01.05, 12:15
      Marchula, CV wypełniasz czy siedzisz na anglojęzycznym ircu? smile
      Ja nie wiem, jak się nazywa to co robię, dlatego zaraz poczytam powyższe posty.
      • marchula Re: watek angielsko-oficjalny 07.01.05, 22:09
        Qlka, CV wypelniam, to jedno, a drugie, ze na angielskim nie wiedzialam jak to
        okreslic (powiedzialam, ze lubie rekami robic rozne rzeczysmile. A teraz juz wiem!
        Magda
    • artsajke Re: watek angielsko-oficjalny 07.01.05, 12:50
      Też miałam taki problem z pisaniem C.V. Ostatecznie wpisałam "TECHNIKI
      PLASTYCZNE", ale nie jestem całkiem zadowolona, bo to pojęcie nie obejmuje tego
      wszystkiego co robię. A wszystkiego wpisać nie mogę, bo by to ze 3 linijki
      zajęło wink. Może "RĘKODZIEŁO ARTYSTYCZNE" byłoby dobre? To dość szerokie
      pojęcie i trafne. Inne propozycje: PRACE PLASTYCZNE (w to by weszło malowanie
      wszelkiego rodzaju), PRACE ARTYSTYCZNE, SZTUKA UŻYTKOWA?

      Bardzo ważne jest żeby użyć odpowiednich słów na określenie swojego hobby, z
      tym się zgadzam. Zmyślnie napisane lepiej wygląga, a na rozmowie można więcej
      wyjaśnić. Odradzam "prace manualne" -głupie uśmieszki, "robótki ręczne" też -
      kojarzy ze starą babcią dziergającą skarpety na wiejskim ganku (dla mnie wcale
      nieźle, ale powiedzcie to pani rekrutującej w kostiumiku), poza tym zbyt wąskie
      pojęcie. Wpisując "malarstwo" dobrze byłoby znać tochę teorii, odróżniać
      Wyspiańskiego od Chełmońskiego. To takie moje rozważnia i trochę doświadczenia
      z rozmów kwalifikacyjnych.

      Artsajke
      • fridolino Re: watek angielsko-oficjalny 07.01.05, 21:17
        prawde mowiac robotki reczne kojarza sie gorzej niz tylko ze stara babcia
        dziergajaca na drutach, wystarczy to haslo wpisac w google, bedziecie mialy
        odpowiedz z czym to sie ludziom kojarzy. tongue_out
        • kasiaba1 E, robótki ręczne... 07.01.05, 21:26
          To nic, wyobrazam sobie co ludzie mogą z tego robić...
          Ja kiedyś w googlach wpisałam "robienie mydła", po angielsku- ok - chwalą się
          babki jak w domciu mydło robią i z czego.
          A po polsku- szkoda gadać, szybko zamknęłam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka