fatum
10.08.05, 15:27
tak tak!!! wyprzedaze sa fantastyczne!:P
teraz jestem w Angli i tu ludzie jak chca sie pozbyc czewgos co jeszcze
ziala i nadaje sie do uzytku to wystawiaja przed dom i kazdy kto ma ochote
moze sobie to zabrac, albo oddaja do charity shop- cos jak polskie szmateksy
tylko ze jest tam wszystko: buty, ksiazki, szafki, ciuchy, kubki itd.itp.
uwielbiam buszowac po takich sklepach, to swietna zabawa, czesto znajduje cos
zupelnie wyjatkowego a jeszcze walke z AIDS mozna wspomoc:)
a oyo moja lista [podaje tylko te najlepsze rzeczy]
- sztyblety firmy bally -L10[wtajemniczeni beda wiedziec ze to istna darmocha]
- mosiezny,ozdobny stojak na cd ma ok 150 cm- L10
-genialny jesienny plaszccz -L10
- swiecznik na 20 swieczek- L4
a teraz pojade po takiego drewnianego konia L4:P
ps.\w polsce z takim sklepem spotkalam sie tylko raz na Kaszubach, kupilam
tam m.in zajebista mosiezna, stojaca lampe -15zeta...i dziala!