Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Tarchomin - co o tym myśleć

    IP: *.pl.abb.com / *.abb.pl 07.03.06, 08:54
    Witam wszystkich. Stoję przed dylematem - gdzie w Wa-wie kupić mieszkanie. Z
    tego co widzę Tarchomin wciąż jest atrakcyjny cenowo w stosunku do innych
    dzielnic. Ciekawi mnie, co na temat tej dzielnicy mogą powiedzieć jej
    mieszkańcy, na co zwracać uwagę przy wyborze mieskania, które części
    Tarchomina są najlepiej skomunikowane, gdzie jest dobra infrastruktura itd.
    Obserwuj wątek
      • parr Re: Tarchomin - co o tym myśleć 07.03.06, 09:28
        Mieszkam na Tarchominie,a w zasadzie Nowodworach 3 lata.Na miejscu są
        bank,apteki,sklepy spozywcze,przedszkola czy szkoly czyli wszystko czego
        potrzebuje przecietny czlowiek.Fala narzekan na fatalna komunikacje i ogromne
        korki to moim zdaniem gruba przesada.Ja jade do Pl.Wilsona samochodem 20-25
        minut.Fakt,ze nie pcham sie na Modlinska tylko objezdzam korek na Modlinskiej
        bocznymi uliczkami.Co do komunikacji miejskiej to E4 jezdzi w szczycie co kilka
        minut,do tego masz mase innych autobusow.Uwazam,ze Nowodowry sa niezlym
        miejscem i sa zdecydowanie niedowartosciowanej w stosunku do tego co
        oferuja.Wciagu kilku lat predzej czy pozniej bedzie Most Polnocny i dwie linie
        tramwajowe:jedna Mostem Polnocnym druga Modlinska z Zerania.Wtedy ceny mieszkan
        gwaltownie pojda w gore.
        • stokrotka_ok Re: Tarchomin - co o tym myśleć 08.03.06, 09:24
          Witajcie.A ja meszkam na Tarchominie odf blisko 20 lat i doszlam do wsniosku
          stojac codzinnie rano i popodludniu w korku na modlinskiej ze wynosze sie stad
          jak najszybciej. Oczywiscie infrastrruktura tj banki, przedszkola, szkoly jest
          ale uwazam ze musi minac jeszcze kilka albo kilkanascie lat aby tpo miejsce
          stalo sie atrakcyjne. Wole zatem mniejsze mieszkanie ale za to w "prawdziwej"
          Warszawie. Dlatego wybralam Zoliborz.
        • Gość: 678 Re: Tarchomin - co o tym myśleć IP: 62.29.248.* 09.03.06, 18:29
          > korki to moim zdaniem gruba przesada.Ja jade do Pl.Wilsona samochodem 20-25
          > minut.

          :-))

          W nocy po 24tej?

          >Fakt,ze nie pcham sie na Modlinska tylko objezdzam korek na Modlinskiej
          > bocznymi uliczkami.

          Przeciez Modlinskiej nie da sie objechac :-))
          Trzeba predzej czy pozniej wjechac na nia przed elektrocieplownia (a tam
          dopiero zaczyna sie korek przed mostem) a proba objazdu okolicami choszczowki
          konczy sie 'rewelacyjnym' rozwiazaniem wjazdu w okolicach Brodna (z deszczu pod
          rynne).

          To jednak pisku. Najbardziej bylem zachwycony tam 'kultura' mieszkancow. Co
          drugi to agresywny d... (slynne rejestracje WA) Np. trzy pasy, trzy samochody
          na kazdym pasie i ruszanie z piskiem opon by zachamowac przy nastepnych
          swiatlach.

          >Wciagu kilku lat predzej czy pozniej bedzie Most Polnocny .

          Bylby gdyby nie milosc mieszkancow do naszego kochanego prezydenta. A tak prze
          nastepne lata nie mozna nawet marzyc o moscie.
          • parr Re: Tarchomin - co o tym myśleć 10.03.06, 09:29
            Gość portalu: 678 napisał(a):

            > > korki to moim zdaniem gruba przesada.Ja jade do Pl.Wilsona samochodem 20-
            > 25
            > > minut.
            >
            > :-))
            >
            > W nocy po 24tej?

            Wyjezdzam o 8 00- 8 10.I jestem na PL. Wilsona 8 30-8 35.Jade z okolic petli na
            Nowodworach.


            >
            > >Fakt,ze nie pcham sie na Modlinska tylko objezdzam korek na Modlinskiej
            > > bocznymi uliczkami.
            >
            > Przeciez Modlinskiej nie da sie objechac :-))
            > Trzeba predzej czy pozniej wjechac na nia przed elektrocieplownia (a tam
            > dopiero zaczyna sie korek przed mostem) a proba objazdu okolicami choszczowki
            > konczy sie 'rewelacyjnym' rozwiazaniem wjazdu w okolicach Brodna (z deszczu
            pod

            Zaden objazd Choszczowka.Da sie objechac Modlinska.Wyjezdzam przy
            Konwaliowej.Nie łamie przepisow.Nie wjezdzam na bus pas,nie jezdze pod prad.Od
            Konwaliowej juz nie ma korka.Przed mostem nie ma korka.

            > >Wciagu kilku lat predzej czy pozniej bedzie Most Polnocny .
            >
            > Bylby gdyby nie milosc mieszkancow do naszego kochanego prezydenta. A tak
            prze
            > nastepne lata nie mozna nawet marzyc o moscie.

            Ktos powiedzial:Polacy to wspanialy narod,ale fatalne spoleczenstwo....
          • Gość: Gościu Re: Tarchomin - co o tym myśleć IP: *.pekao.com.pl 15.03.06, 15:38
            Gość portalu: 678 napisał(a):

            > > korki to moim zdaniem gruba przesada.Ja jade do Pl.Wilsona samochodem 20-
            > 25
            > > minut.
            >
            > :-))
            >
            > W nocy po 24tej?

            Gratuluje koledze jak po 24-tej jedzie 20-25 na pl. Wilsona :)
            20 minut na pl. Wilsona to bardzo realny czas dojazdu w godzinach porannych.
            Mój średni czas dojazdu z tarchomina do centrum wynosi 30 minut.
            Jakoś nie mogę zrozumieć jak koledzy jeżdżą, że wychodzą im jakieś wygórowane
            czasy dojazdu...

            Gość portalu: 678 napisał(a):
            Przeciez Modlinskiej nie da sie objechac :-))

            Modlińską z powodzeniem można objechać - polecam koledze rozejrzeć się dookoła
            czasami zamiast patrzeć tylko w przednią szybę :) hehe
            • Gość: kamil Re: Tarchomin - co o tym myśleć IP: *.centertel.pl 17.03.06, 21:21
              > Modlińską z powodzeniem można objechać .

              No to objedz mi Modlinska w okolicach elektrocieplowni.

              Tam sa wlasnie korki a nie kilometry wczesniej.
              Sam mieszkalem na tym zadupiu kiedys i znam te okolice doskonale.
        • dwunastnica Re: Tarchomin - co o tym myśleć 10.03.06, 10:12
          Ktoś nieznający Warszawy na podstawie powyższej opinii mógłby pomyśleć że to
          dobra lokalizacja. Jakby tylko na jej podstawie kupił tam mieszkanie to by się
          srogo zawiódł.

          Powiem krótko: OBECNIE Tarchomin to jedna z najgorszych lokalizacji w Warszawie.

          Jak już ktoś chce tam mieszkać to niech się pare razy przejedzie do Centrum i z
          powrotem, najlepiej w godzinach szczytu. I niech zadecyduje czy mu to odpowiada.

          Jak zrobią Most Północny, te linie tramwajowe i na Pragę będzie dochodziła II
          linia metra to będzie w OK. Tylko to będzie za jakieś 10 lat.

          Nie ma też co liczyć na wzrost cen nieruchomości w tej lokalizacji. Bliżej
          Centrum jest jeszcze dużo terenów na których mogą powstać nowe mieszkania.
          Tarchomin jest w stosunku do innych lokalizacji mało konkurencyjny.
          • parr Re: Tarchomin - co o tym myśleć 10.03.06, 11:28
            Nie ma też co liczyć na wzrost cen nieruchomości w tej lokalizacji. Bliżej
            Centrum jest jeszcze dużo terenów na których mogą powstać nowe mieszkania.
            Tarchomin jest w stosunku do innych lokalizacji mało konkurencyjny.

            Sprawdz za 5 lat procentowy wzrost cen mieszkan na Kabatach i Tarchominie.I ide
            o zaklad,ze Tarchomin,a wlasciwie Nowodowry beda lepsza lokata kapitału.
      • Gość: Kasia Re: Tarchomin - co o tym myśleć IP: *.catv.net.pl 10.03.06, 11:19
        Przesadzacie z tym tragicznym dojazdem do Centrum. Mieszkam na Tarchominie od
        dwóch lat i jest to moje najmilsze rozczarowanie.Syna dowoził mąż na Grochów
        przez rok do przedszkola i wcale nie narzekał. Mieszkamy kawałek za UG i jest
        nam na tyle dobrze w tej dzielnicy, że chcemy tu zostać na stałe, choć
        przeprowadzka z Grochowa była prawdziwym dramatem. Faktem jest, że mieszkańcami
        Tarchomina są głównie przyjezdni ale i zdarzają się wyjątki ( np. mój mąż).Ma
        to i swoje dobre strony: weekendy i święta cisza. Może my mamy wyjątkowe
        szczęście ale nasi sąsiedzi są bardzo kulturalnymi ludzmi. Jeśli nawet zdarzy
        się im jakaś głośna impreza wystarczy grzecznie zwrócić uwage i po sprawie. Nie
        rozumiem tej niechęci do Tarchomina. Jest tu wyjątkowo pięknie: dużo lasów,
        ścieżek rowerowych.
        • Gość: lippe Re: Tarchomin - co o tym myśleć IP: *.centertel.pl 17.03.06, 21:24
          Na Tarchominie sciezki rowerowe? Gdzie?

          Tarchomin to nie Choszczowka o ktorej myslicie a piszecie Tarchomin.
          • Gość: nina Re: Tarchomin - co o tym myśleć IP: *.atman.pl / *.atman.pl 18.03.06, 11:48
            mieszkania na Tarcominie nie drożeją? no proszę cię... moja kawalerka, kupiona
            w 2001 roku za 97 tys teraz warta jest 140-150 tys. Za tyle sprzedał sąsiad a
            chętnych było wielu, a ponieważ ciągle jest mnóstwo ogłoszeń dookoła osiedla
            dotyczących chęci kupna, myslę że cena jeszcze może podskoczyć.
            • Gość: kixx Re: Tarchomin - co o tym myśleć IP: *.acn.waw.pl 18.03.06, 15:54
              owszem podskoczy
              ps.kawalerke kupilas oczywiscie w stanie surowym?
              ile wlozylas w wykonczenie?
              a ile wlozyl w wykonczenie sasiad?
              • Gość: nina Re: Tarchomin - co o tym myśleć IP: *.atman.pl / *.atman.pl 18.03.06, 18:33
                mieszkania były "pod klucz" - z białym montażem i podłogami, część łazienki w
                glazurze+terakota, więc niewiele, kilka tysięcy na malowanie, szafę wnękową,
                dokończenie glazury w łazience.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka