Gość: Azia
IP: *.eranet.pl
26.08.07, 01:03
Wlasnie sie zdziwilam badajac swoja zdolnosc kredytowa, bo przy ok.
12 tys. dochodu netto na rodzine (na utrzymaniu na razie jedno
dziecko), wyszlo mi, ze mam zdolnosci kredytowej na 1 mln zl!!! Toz
to absurd. Miesieczna rata kosztowalaby nas 5,5 tys zl do konca
zycia. Tyle rzeczy moze sie zdarzyc po drodze. A gdzie wakacje,
odkladnie na czarna godzine, zycie na przyzwoitym poziomie, czyli
kino kawiarnia, spacer? O inwestowaniu w dziecie nie wspominajac?
Jezeli moge zapytac, na jakie kredyty sie decydujecie? Nie boicie
sie?
Bo ja musze zmienic mieszkanie, ale sie boje....
Jestem swiecie przekonana, ze ceny nieruchomosci poleca niedlugo w
dol. Moze nie o 50% ale 10 - 20 % na pewno.
Do czego to podobne, zeby mieszkanie w Warszawie o bardzo srednim
stanradzie kosztowalo wiecej niz w Berlinie?