Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Tylko nie KABATY!!!

    IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 09.09.03, 15:29
    Ludzie, zdecydowanie odradzam Kabaty. Co z tego , że jest blisko las, jak po
    ciężkim dniu pracy i stania w gigantycznych korkach, nie mam siły na spacer.
    Co z tego, że jest metro, jak jeżdżę samochodem (chociaż przeważnie stoję w
    korkach na KEN), a w sobotę po imprezie i tak muszę wracać taxi, bo metro już
    nie jeździ. Co z tego, że jest "20 min. do centrum metrem" jak pracuję na
    Ochocie. Co z tego, że jest nowa i niska zabudowa jak przez balkon mogę podać
    rękę sąsiadowi z bloku obok. Generalnie - Kabaty owszem, ale nie za tą cenę!
    W końcu mieszkania na wsi powinny być tańsze niż w mieście. Mam rację czy nie?
    Obserwuj wątek
      • Gość: Pablito Re: Tylko nie KABATY!!! IP: 192.200.200.* 09.09.03, 15:42
        Masz rację!

        Wyprowadź się więc zamiast wzmagac swój dysonans podecyzyjny po zakupie
        mieszkania na Kabatach. Dziwię Ci się odrobinę, bo nakłanianie do obniżenia
        ceny mieszkań Kabackich uderzają bezpośrednio w Ciebie i Twój portfel, jeśli
        faktycznie mieszkasz tam w swoim "M". Nie zakrawa to na logiczne rozumowanie,
        nieprawdaż? :)
        • Gość: annie Re: Tylko nie KABATY!!! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 09.09.03, 15:50
          masz rację, lepiej nadal zachwalać. ja właśnie uległam tej modzie na Kabaty, a
          teraz żałuję. mieszkam tu już 1,5 roku. w lesie byłam z 5 razy, metrem jechałam
          z 8, za to codziennie tracę 2 h i hektolitry benzyny na dojazdy. Jest extra -
          jak mieszkanie to tylko na Kabatach.
          • Gość: Sylwek Re: Tylko nie KABATY!!! IP: *.packplast.com.pl / 213.17.161.* 16.09.03, 12:04
            TO zdecydowanie powinienes sobie zmienic.
            Ja mieszkam na Kabatach 10mcy i w lesie bylem ..nie wiem ile razy bo to
            niepoliczalne - jezdze tam na rowerze.
            Pracuje w Piasecznie wiec droga do pracy lub z powrotem to ok 15 minut i nie ma
            zadnych korków.
            Punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia - w moim przypadku to nie byla moda
            tylko zwykla kalkulacja.
      • Gość: kabaczek Re: Tylko nie KABATY!!! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 10.09.03, 11:15
        he, he. Też mieszkam na Kabatach. Metrem jeżdże codziennie, ale w lesie byłem
        tylko raz. Za to do Tesko chodzę prawie codziennie, to też niezły spacerek.
        Samochodu nie mam, więc nie stoję w korkach. Fakt, że moje miejce garażowe o
        wartości 25 tyś. zł trochę mi niepotrzebne. Kabaty są EXTRA!
      • Gość: ewelin Re: Tylko nie KABATY!!! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 10.09.03, 13:59
        Gość portalu: annie napisał(a):

        > Ludzie, zdecydowanie odradzam Kabaty. Co z tego , że jest blisko las, jak po
        > ciężkim dniu pracy i stania w gigantycznych korkach, nie mam siły na spacer.
        > Co z tego, że jest metro, jak jeżdżę samochodem (chociaż przeważnie stoję w
        > korkach na KEN), a w sobotę po imprezie i tak muszę wracać taxi, bo metro już
        > nie jeździ. Co z tego, że jest "20 min. do centrum metrem" jak pracuję na
        > Ochocie. Co z tego, że jest nowa i niska zabudowa jak przez balkon mogę podać
        > rękę sąsiadowi z bloku obok. Generalnie - Kabaty owszem, ale nie za tą cenę!
        > W końcu mieszkania na wsi powinny być tańsze niż w mieście. Mam rację czy nie?


        Nie zgodzę się. Mi się tu fajnie mieszka.
      • Gość: piotrul Re: Tylko nie KABATY!!! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 15.09.03, 14:38
        Chcąc nie chcąc muszę się zgodzić z annie. Już mnie dobijają te dojazdy. Metrem
        25min. w ogromnym tłoku. Przy Świętokrzyskiej przesiadka i następne 20 min.
        Przy dobrym układzie tracę dziennie 2 godziny. Samochodem wolę nie jeździć bo
        dojazd na Wolę zajmował mi co najmniej 1,5 godziny w jedną stronę. Zastanawiam
        się nad sprzedażą mojego M. To chyba najlepszy pomysł, bo chyba ceny na
        Kabatach już nie wzrosną. Co o tym sądzicie?
        • agus7 Re: Tylko nie KABATY!!! 16.09.03, 08:35
          Oczywiście - jesli mieszkasz na Kabatach, a pracujesz na Woli to najlepszym
          wyjściem jest przeprowadzenie się bliżej pracy (o ile planujesz tam dłużej
          popracować). Jak już ktoś słusznie zauważył (Vampi_r?) istotny w wyborze
          lokalizacji do zamieszkania jest dojazd DO PRACY, a nie DO CENTRUM. Zaleta w
          postaci "dogodnego dojazdu do centrum" traci ważność jeśli niespełnione jest
          założenie "jesli praca to w centrum".

          Mnie podobają się Kabaty, ale jak doszło co do czego wybrałam Sadybę.
      • Gość: kamil Niestety, jest w tym duzo prawdy IP: 62.29.248.* 15.09.03, 22:52
        Ale dyskusja ma charakter dyskusji o naszym spoleczenstwie.
        Ludzie ktorzy byle jak mieszkaja, staja sie... byle kim.
        Polacy lubia mieszkac w tloku (to nie tylko kwestia pieniedzy bo jezdzac po
        Polsce widze nowe domy stawiane przy trasach szybkiego ruchu ), z pieskami
        szczekajacymi non-stop, z samochodami wjezdzajacymi do klatki, ryczacymi do
        ksiezyca mutantami pod oknem (tzw nastolatki)...

        Polski styl mieszkania to kwintesencja Polakow. Dltatego Kabaty to sczytem
        marzen.
        • Gość: ola Re: Niestety, jest w tym duzo prawdy IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 16.09.03, 15:31
          Smutne, ale prawdziwe.
      • Gość: JCK Re: Tylko nie KABATY!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.09.03, 00:49
        Jak bym chciał mieć blisko do pracy to byłbym cieciem w swoim bloku:)
        Mieszkam na Kabatach, wyjeżdźam wcześniej do pracy (staram się omijać KEN)
        Przyzwyczaiłem się do tej okolicy choć też odradzam innym-bedzie więcej
        miejsca...
        Mam nadzieję, że za kilka lat ludzie się opamiętają i nie zabetonują okolicy a
        ceny mieszkań nie będa wyższe niż na Bemowie na przykład.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka